• Wpisów:179
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:233 dni temu
  • Licznik odwiedzin:28 321 / 2755 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A propos powyższych jeremiad nt. bezprogramowości i ślamazarności PO i ubolewań nad słabością SLD. Zadaniem tych (i każdej innej) partii jest zdobycie jak największej liczby głosów. W tym sensie ich programy muszą być akceptowalne i akceptowane przez wielu. Poglądy i preferencje społeczeństwa są obecnie takie, że odejście partii od konserwatywnych obyczajowo/ideologicznie i etatystyczno/centralistyczno-egalitarnych gospodarczo „programów” zmniejszy ich elektorat. W ustabilizowanych demokracjach mogłyby sobie na takie przeorientowanie, będąc w opozycji, pozwolić. U nas teraz to samobójstwo. Nie zapominajmy – społeczeństwo polskie jest bardzo zacofane, niewykształcone, biedne, klerykalne, podatne na konwencje wynikające z jego doświadczeń. To i tak prawie cud, że partia (PO), głosząca liberalne postulaty gospodarcze i umiarkowany tylko konserwatyzm obyczajowy, zdobyła aż 25% głosów w 2005 roku. To wynik, jakim mogą poszczycić się podobne partie w społeczeństwach od wielu lat zlaicyzowanych i gospodarczo zliberalizowanych, zamożnych. Nawet małe „poluzowanie” ze strony PO spowodowałoby odpływ elektoratu ku partii, która zapewnia życie w dobrze znanych (czyt. bezpiecznych) koleinach. Sytuacja obecna przypomina mi tę z roku 1981. Społeczeństwo zostało wtedy bardzo w tyle za zmianami dokonywanymi czy proponowanymi przez elitę, powiedziało „stop”, a w kazdym razie stanęło w większości z boku podczas konfrontacji, i tę jego niechęć wykorzystały nurty Prześwietlaliśmy PO-opozycje na blogach przy okazji wyborów samorządowych. Rezultat roentgena był mniej więcej zawsze taki sam: brak skrystalizowanego kośćca, zanik kręgosłupa, dwugłowie itp. Inni zaaplikowali dogłębniejsze analizy, na miarę pozytronu czy rezonansu magentycznego, i dzięki temu trafnie zlokalizowali a to zaniki, a to przerosty tu i ówdzie, marskości oraz nadmiary płynów. Jednym słowem: stan patologiczny jeśli chodzi o stronę somatyczną. Teraz, czytając Pański wpis, do diagnozy trzebać dodać ciężką chorobę umysłową: depresję i powodowana nią niemoc, tudzież wzmożony popęd samobojczy, zaś obniżony płciowy, rozdwojenie jaźni, manię prześladowczą itp.
Nie wiadomo co zrobić z pacjentem w takim stanie. Problem w tym, że pomimo wszystkich swych przypadłości, PO-opozycja ciągle sama oddycha i odżywia się (byle czym, ale się odżywia), a więc żadna z metod legalnej eutanazji nie stosuje się. Zresztą kto by pomyślał: eutanazja w kraju katolickim ! Przecież Polska to nie Włochy http://arecki.latte24.pl/
!antymodernizacyjne. Dopiero w dziesięcioleciu 82-90, społeczeństwo „nadgoniło” i zabrało się do następnego etapu zmian. W roku 2005 widziałem, i dziś widzę, coś podobnego. Społeczeństwo znowu „dostało zadyszki” modernizacją z lat 95-10 i powiedziało „stop”. I znowu nurty antymodernizacyjne wykorzystały tę sytuację. Ale za parę/parenaście lat ludzie „dogonią” czas i nastąpi kolejna faza modernizacji. Żadna partia nie chce zniknąć w „czasie przeciwnika”. Chce przetrwać, być gotowa na „czas zmiany”.
 

 
To trochę nie tak. Tuskowe PO jest po prostu opozycją personalną, a nie programową. Bo cóż dzieli PIS i PO prócz animozji osobistych liderów?” Może tylko program gospodarczy ( przepraszam, nie program, a poglądy na gospodarkę. Obawiam się, że programu obie skłóconje strony nie mają). Mają podobne poglądy na przeszłość, tożsame korzenie ideologiczne i zabawnie licytują się, która jest bardziej „sieriozno” prawicowa. Jedyna chyba poza tym różnica to to, że prominentni działacze PO mają znacznie lepsze maniery i znajomość języków obcych. Trudno na takich różnicach zbudować alternatywny i atrakcyjny dla wyborców program polityczny, a szczere czy nie obrzydzenie do koalicjantów PIS-u, też PO-owcom jakoś nie bardzo wychodzi, chociaż jest przydatne w codziennych zmaganiach Szkoda, że SLD ma tak nieciekawe przywództwo. Nie ma co prawda dość szabel, żeby należało się z jej zdaniem zbytnio liczyć, ale rozsądny, wyrazisty lider miałby szansę na zbudowanie atrakcyjnej alternatywy programowej, owocującej w przyszłych (i następnych) wyborach. Jak dotąd niestety p. Olejniczak mówi jak jego młodzi odpowiednicy w prawicowych ugrupowaniach, tylko obrzydzenie go ogarnia z innego powodu. Wielka szkoda. Lewica ma prfzecież niezłe zaplecze intelektualne, a nie umie z niego korzystać.ja również z przykrością dostrzegam niemrawość i ślamazarność naszej opozycji, a występy gościnne, http://klimatyzatory.webnode.com/
skądinąd bardzo przeze mnie lubianej, posłanki Senyszyn to nieco za mało jak na działalność opozycyjną. Opozycja nie działa, co najwyżej ustosunkowuje się do działań rządu. Z pewną nadzieją obserwowałam powstanie „gabinetu cieni” PO, ale zdaje się że ta zabawa panom i paniom z Platformy szybko się znudziła. SLD ciągle jeszcze liże rany po pośle Pęczaku i innych jemu podobnych i zajmuje się udowadnianiem, że Olejniczak z Napieralskim nie są liberałami, ani, broń Boże, socjalistami i dni święte święcą. My zaś wszyscy, może poza premierem i prezydentem powinniśmy się raczej pomodlić o szybkie powstanie jakiejkolwiek opozycji, a sama gotowa jestem nawet zmówić różaniec za Piotra Ikonowicza.
 

 
Tropiciele czarownic powinni zwrócić uwagę, żekompan „Daniela”, odrażający „Iwan” nie dość, że miał „ruski” pseudonim, to jeszcze posługiwał się nazwiskiem „Chodorowski”, które brzmi zbyt podobnie do nazwiska znanego rosyjskiego dysydenta, żeby mógł być to przypadek. Musiało tu maczać palce KGB, albo inne GRU.Ja jestem tak oburzony na PO, że Pani Janina i Pan Waldemar Kuczyński muszą mnie mitygować. To jest partia bez wyrazu, bez perpektyw i – co najważniejsze – bez indywidualności. Co by się nie powiedziało na temat Kaczyńskich, są to politycy wyraziści, których się kocha lub nienawidzi. A jak tu kochać Schetynę? Lub nienawidzić?
Podróż do Wenecji dla każdego przeciętnego człowieka, który potrafi wymienić działaczy PO poza Tuskiem, Rokitą, Schetyną, Niesiołowskim, Komorowskim i HGW. Kto wie, że członkami PO są Buzek, Piesiewicz, Lewandowski, Saryusz-Wolski?
Jak PO postępowała w przeszłości? Co zrobili z Olechowskim? A z Płażyńskim? Pamiętacie wybory w UW i konflikt z Geremkiem? A co zrobił Miodowicz w sprawie Jaruckiej?
PO to jest PiSBiS.
„Gabinet cieni” nic nie robi, nie można dowiedzieć się, jakie ta partia ma zdanie na najrozmaitsze tematy. Znajdźcie mi profesjonalnie przez PO zrobioną analizę np budżetu, wprowadzenia euro, wypunktowanie reformy finansów publicznych itd.
Moje marzenie? Balcerowicz – Kwaśniewski – Olechowski. http://klimatyzacja.folog.pl
W sprawie „Podróży do Wenecji” – pamiętacie „Paragraf 22″? Przeciętny człowiek nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, jak umie, przestaje być przeciętnym człowiekiem.
 

 
Przyznam się,że mnie również rozbawiło stwierdzenie Premiera iż kończący się rok był najlepszym z siedemnastolecia.Niewątpliwie dla Premiera był i nie wiązałbym tego z rutynowymi zapewnieniami premierów, które co roku słyszymy.Premier Kaczyński bowiem powiedział to szczerze i z głębi serca.On tak to widzi i czuje.Pewnie uważa też,że byłby lepszy gdyby nie knucie opozycji i nieznośna presja międzynarodowa. O ile byłby lepszy gdyby można było poganiać po ulicach gejów,powiesić pedofila na dzień dziecka,przeczołgać prezesów banków przed sejmową komisją,wozić całymi dniami biznesmenów w kajdanach po kraju,coś smacznego znacjonalizować,komuś zakazem pracy zamknąć usta.Szkoda czasu na wymienianie zmarnowanych możliwości tego roku.Ale i tak był najlepszy z ostatniego siedemnastolecia! I myślę,że pod tym względem przyszły rok będzie jeszcze lepszy.Będzie najlepszy z ostatniego osiemnastolecia i prawie tak dobry jak np.1968 rok. Tak jakoś mi się wydaje,że będzie to rok lustracji,rozliczeń i wyjazdów z kraju.A to przecież miód na serce Premiera.Pozwolę sobie wrócić jeszcze do sprawy „agenta Daniela”. Otóż „Misja Specjalna” miała rację! Osobnik o pana wyglądzie używał w inkryminowanym okresie Polski tzw. ludowej pseudonimu operacyjnego „Daniel”! Nadmienić tylko trzeba, że panie autorki Kania i Gargas zachowały się jak w klasycznym dowcipie o radiu Erewań: nie w Moskwie, a w Lenigradzie, nie moskwicze, a rowery itd.
Precyzując: nie szpiegostwem za granicą, a obrzydliwymi napadami rabunkowymi w Warszawie zajmował się „Daniel”, nie działał w duecie z oficerem prwadzącym, a z drugim bandytą o ksywie „Iwan”, a przede wszystkim – nie w teczkach IPN, a w starych rocznikach tygodnika „Szpilki” można przeczytać. http://fabar.pisze.se/
Niezbite dowody przestępczej działalności „Daniela” przynosi numer 44 (1940) „Szpilek” z 28 października 1978. Żeby nie powtórzyć błędów warsztatowych redakcji „Misji (nie)specjalnej” i nie być gołosłownym, pozwoliłem sobie skopiować owe dowoy i wystawic na widok – przepraszam, za wyrażenie – publiczny w internecie. Wiadomym siedlisku zła wszelakiego.
 

 
Zgadzam sie z nim poniekad, mimo jego demagogicznych ciagotek, ze dopiero nastepne pokolenia dozyja rozwiazania konfliktu (czyt. doprowadza do rozwiazanie konfliktu). Lektura TJ jest o wiele ciekawsza niz tesknoty za PGR. Oczywiscie ze krytyka tychze nie ma nic wspolnego z krytyka ludzi tam pracujacych. Mikrokosmos PGR pokutuje w Polsce po dzien dzisiejszy. Pamietam jak podczas „zamykania” tych panstwowych przedsiebiorstw obywatele z akademickim wyksztalceniem obawiali sie o zaopatrzenie w zywnosc. Odpowiadalem im wowczas, ze mala Dania nas wszystkich wyzywi i niepotrzebnie sie obawiaja. Wracajac do TJ, to zapewniam Pana, ze Izrael nie definiuje sie etnicznie, a z mniejszosciami jest podobnie jak w anegdocie;
… tak dlugo upominaja sie o demokracje i rownouprawnienie jak dlugo sa mniejszosciami. Osiagajac wiekszosc traca pamiec. Nie sadze jednak, ze wzrost populacji arabskiej stanie sie w przyszlosci problemem Izraela. Wierze oczywiscie w mozliwosc pokojowego zakonczenia konfliktu.
Zapowiada się rok nudny, ktoś to powiedział, wygląda na kolejny rok ‘ideologicznych’ dysput. Sachs uważa, że „w czasie kryzysu powinno zwiększać się wydatki socjalne”. I ja tak uważam, ale o jaki kryzys mu chodziło? O normalny amerykański kryzys w w cyklu koniunkturalnym, czy o transformujące wyjście z realnego socjalizmu? Opieka socjalna nie powinna być traktowana jak jakaś działalność produkcyjna, a jedynie wspomagania najsłabszych w społeczeństwie, najsłabszych trwale lub chwilowo, jest to zastąpienie przez instytucje publiczne tego, co robił dawniej kościół i sympatyczni arystokraci. Lecz moja poważna bierze się stąd, że niewłaściwie prowadzona opieka niszczy charakter najsłabszych, w końcu są to ludzie i mają swój charakter, jeśli opiekę daje im bogaty bez przymusu to jest to poniżająca łaska, jeśli ten sam bogaty, ale pod państwowym przymusem, ta sama pomoc nabiera walorów nadzwyczajnej solidarności. I ja się z tym zgadzam, słabość bogatych jest przezwyciężona, nastaje stabilność świadczeń. Ale są też nadużycia, czy Sachs mówił o tym, czy Żakowski go zapytał?
Oczywiście dyskurs jest ideolo-jałowy, bo Balcerowicz tak jak Sachs jest przeciw marnotrawieniu pieniędzy. Ale my do tego temtu jeszcze się nie dokopaliśmy poprzez pieniste warstwy ideologii. Ponadto infrastruktura. Czy Balcerowicz jest tego winien, w sensie polityki i planu jego nazwiskiem firmowanej? Może zapytać Sachsa?
Nie ma wątpliwości, że Sachs nadal uczy się ekonomii wzrostu (development economics). Wszyscy się uczą. Historia jest taka … najpierw był keynesizm, który w naoczny sposób doprowadził do ruiny kilka krajów, kilka innych sprowadził na krawędź, w tym słynne USA, Sachs musiał być zachwycony nową metodą, która w przeciągu pół dekady postawiła ich na nogi, także UK, potem kilka innych krajów. Wszędzie było to bolesne, w krajach notorycznego populizmu i słabych instytucji demokratycznych nie było takiej możliwości jak rewolucja reaganowska czy thatcherowska. Musiała przyjść dyktatura i narzucenie bolesnej terapii. Nie tak dawno w Polsce popularna była koncepcja, że silny człowiek weźmie w twarde ręce ten nadwiślański bałagan, przegoni kogo trzeba i będzie dobrze na modłe chilijską badz chinską, ale mam nadzieję ona już nie wróci. Ale w kręgach strwożonych, że Tusk może jednak uzyskać większą władzę i zrobić trochę porządku w tym rozmemłaniu i nieproduktywności objawienie jest Teoria Szoku. Osoba niewątpliwie zdolna zaledwie 10 lat po studiach dziennikarskich w Toronto (wcale nie tak znakomitach jak np. Harvard w ekonomii) rozdziela opinie, ten się zna, a tamten był żółtodziobem, zwykłym profesorem (tenured) ekonomii. Gdyby dzielnej Naomi dać do rozwiązania jakiś problem światowy teraz, gdy ma już prawie 40 lat, na przykład Grecja, albo Ukraina …
Nikt nie twierdzi, że sam monetaryzm, nawet ekonomia wzrostu w krajach rozwiniętych jest dobra dla Ameryki Łacińskiej, a szczególnie Afryki. Ale robienie z ich problemów ideologicznego sztandaru, aby ratować własne d… nad Wisłą jest obrzydliwe.
Piszac o slizganiu sie ku Nowemu Rokowi popelnia Pan jednak kardynalny blad, bo Rutsch nie pochodzi od Rutschen. Na szczescie uchowala sie stara tradycja, przynajmniej w jezyku, przy braku Zydow. Rutsch pochodzi z Jiddisch i znaczy poczatek. Gdy o poczatku mowa, to mam nadzieje, ze czytal Pan Szczypiorskiego.
 

 
Roztrząsanie historii PGR-ów jest gorsze od rozrzucania obornika bez właściwych narzędzi. Podstawowym faktem gospodarczym PRL-u było to, że z rolnictwa, głównie prywatnego utrzymywało się ponad 35 procent zatrudnionych. Rolnictwo to sektor, w którym się żyje i pracuje bez zwracania uwagi na ogromne rozpiętości w produktywności pracy. Ja sam z teściem chowaliśmy prosiaka w komórce, produktywność nasza była żadna, aczkolwiek teściowa do kuchni dostawała zaopatrzenie nieporównywalne z tym co było w sklepach z napisem „MIĘSO”. Rolnictwo PRL dawało 4-5 % ówczesnego PKB (jakby nie liczyć), a więc musiała wieś być dofinansowana. Podobnie jest teraz, choć proporcje nieco lepsze. Ale w porównaniu z całkiem dobrze funkcjonującymi sektorami rolniczymi w Danii, Kanadzie i całej reszcie rozwiniętego świata, gdzie zagtrudnia się 2 % ogólnej liczby pracujących jest to ogromna dysproporcja. Jej konsekwencją jest bieda i potrzeba ogromnych transferów. III RP musiała podjąć ten temat, czyli zmniejszenia liczby ludności rolniczej i dokonała tego na skalę przerastającą wszelkie dokanania PRL w tym zakresie, , oczywiście metodą gospodarki rynkowej, dobrowolnej migracji oraz przy pewnych negatywnych przypadkach, bo na utrzymanie osób praktycznie nie nadających się do pracy bez zapomogi nie było budżetu narodowego stać niestety.ratuluje realistycznej prezentacji o polskich PGR-ach. Tak bylo. Ludzie ktorzy tam pracowali zasluzyli na szacunek. Spotkali sie natomiast ze zwierzeca postawa tzw demokratycznych wladz. “Niech Zdychaja” mowil Lewandowski.
Niech sie pani nie przejmuje komentarzami pseudo ekonomistow. Zlodziejskie nasienie, ktore nas przekonywalo na tym blogu ze osiagal materialne korzysci w PRL niezaleznie od pracy i jej wynikow nie jest w pozycji by spekulowac o rzekomych kradziezach przez pracownikow PGR-ow. Nie jest rowniez w pozycji by charakteryzowac kradzieze w PRL-u jako wine systemu. Kilka miesiecy temu ‘surveys’ przeprowadzone w Polsce solidarnej, demokratycznej i jakze wierzacej ujawnily ze 90% pracownikow kradnie od swych pacodawcow.http://eusiowe.umbb.net/
http://tadeo.forumo.org/
http://klimap3.wix.com/klimaty
Medrzec z Toronto natomiast stara sie udowodnic ze za duzo osob mieszkalo na wsi za czasow PRL i nalezalo ich przeniesc do miast (w ktorych nie bylo pracy). Medrzec stara sie dalej udowodniec ze rzad PRL dofinasowywal PGR-y. Wiemy rowniez z poprzednich komentarzy pseudo ekonomistow ze rzad PRL-u dofinasowywal (rzekomo) kazdy zaklad przemyslowy.
Jezeli tak – to jak mozna wytlumaczyc nie isntnienie dlugu wewnetrzengo. Dlug wewnetrzny rzadu zostal stworzony przez solidarnych nieudaczkow ostatniego 20 lecia. Przeciez zadna obca instytucja nie pozyczalaby na taka anty-rynkowa dzialalnosc.
Obydwaj, zlodzijskie nasienie i medrzec z Toronto krytykujac z zacietrzewieniem rzekome zapomogi dla PGR-ow wydaja sie nie wiedziec ze wszyscy rolnicy Europy Zachodniej i Ameryki Polnocnej dostaja zapomogi od czasow II WS! W jaki sposob economista moze o tym nie wiedziec ??? Przeciez w UE zapomogi dla rolnictwa stanowia 48 procent budzetu co jest najwieksza jego czescia. Hipokryzja i zaklamanie tych zakapiorow nie zna granic przyzwoitosci. Obydwaj sa dowodem kryzysu cywilizacji.
 

 
dobytej w 2007 roku władzy nie oddadzą bez walki. 100% KOMUNA,
100% nienormalny kraj. Każda z trzech afer (HAZARD, STOCZNIE, SMOLEŃSK) powinna zmieść Tuska i cały rząd. A tu nie, są tak zadufani, butni, bezczelni, cyniczni. Prą po władzę, bo są, jak mówią, najlepsi, niezastąpieni, tak ale w demontażu państwa i w demoralizowaniu jego obywateli. Brak słów.
Biedny skołowany POLSKI NARÓD. Głosowanie na Platformę to kręcenie bata na własną skórę.Jak pokazywano film „Solidarni 2010″ to był to prawdziwy przekaz. Jak pokazuje się agresywnych, przecież nie reżyserowanych, aktorów tego samego wydarzenia z drugiej strony, niewygodnej dla pana to jest to dezawuowanie. Czy myśli pan, że w ten sposób jest pan choćby w minimalnym stopnie wiarygodny ? To tylko woda na młyn dla tych żeby nie głosować za pana opcją.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=23&;board=2217
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=44&;board=3889
Hah, po twoim przykładzie widać, że najwyraźniej boli. Jak w spotach PiS pokazuje kłamstwa/bzdury/manipulacje (za które potem musi przepraszać) to nie ma tematu. Prawda jest taka, że najgłośniejszy elektorat „prawicowy” (w cudzysłowie, bo obietnice wyborcze PiSu to od zawsze program iście lewicowy, przynajmniej gospodarczo) to właśnie ten spod krzyża, kościoła i stadionu. Może i jest inny, ale dobrze się ukrył…I choćby prezes na głowie stawał i ze zwykłego bandyty robił patriotę i bojownika o wolność słowa, fakty pozostają faktami. Szkoda, że do głosu nie dochodzą „normalni” wyborcy PiSu tylko banda idiotów, z natręctwem do podkreślania PO w każdym wyrazie…
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=41&;board=4757
Byłem zażenowany, że coś takiego PO mogła przedstawić. Jako żywo przypominają się filmy propagandowe z czasów III Rzeszy i bolszewizmu. Nie idźcie tą drogą. Takich metod w walce politycznej się nie używa. Nawet PZPR tego nie robiło, choć przecież w 1956,1970, 1976 czy w stanie wojennym demonstranci także używali przemocy, podpalali budynki, samochody, rzucali koktajle Mołotowa. Górnicy w kopali Wujek też szli na Zomo z zaostrzonymi stalowymi drągami. To co, zatem Cyrankiewicz miał rację gdy mówił, że władza ludowa będzie odrąbywać ręce, przeciwko niej skierowane? Nie posługujcie się retoryką wojny domowej.
 

 
Moje pytanie o zamach w Gruzji Pan pominął a podniósł sprawę ILS-u w Smoleńsku. To – teraz po kolei : pilot nie rozpoznaje wyposażenia lotniska, ląduje na ILS , którego nie ma , czy był 7 -ja nie wiem , ale nie był potrzebny a tak w ogóle to powinien Pan wiedzieć ,że ils to nie magiczna walizeczka , tylko duży system naprowadzania , wymagający uruchomienia, „oblatania” i obsługi. Nasza Casa tez lądowała na lotnisku gdzie był ILS ,ale od ponad dwu lat nie udało się go uruchomić. Ja proponuje aby nie rzucać strzępów informacji , to dobre w maglu lub w polityce , mam nadzieję że na tym blogu nie jest tak źle.,,zacietrzewienie pod symbolem religii pokoju, pojednania i ustępliwości – to wyjątkowa sprzeczność, wywołująca odrazę,,.

Zaraz, zaraz, a kto powiedział, że chrześcijaństwo jest zdeterminowane zawsze być religią ,,pokoju, pojednania i ustępliwości,, ?

Przecież są jeszcze sprawy chrześcijańskich wartości i świętości, o których Jezus powiedział też:
,,Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto chce znależć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, znajdzie je,,
 

 
Antagonizowanie pewnych grup wyborczych jest preludium do klęski, szczególnie jeśli te grupy są zorganizowane, jak na przykład kibice. Świadczyłoby to o głupocie Tuska, ale Tusk głupim nie jest. Widocznie mu się to kalkuluje. Ostatecznie nie na darmo dostał order Karola Wielkiego, a niczego jeszcze przedtem nie dokonał. Teraz już mamy dowody, że działa ręka w rękę z Angelą Merkel. Chodzi o mistrzostwa UEFA, które mogą nie dojść do skutku, bo chociaż stadiony są, to trudno będzie się do nich dostać wygodnickim kibicom z Zachodu. Więc Tusk rozognia konflikt z polskimi kibicami, by w krytycznym momencie oświadczyć, że z ich winy nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa na stadionach. UEFA wówczas przeniesie mecze do Niemiec i Włoch, a tam tylko na to czekają. My zostaniemy ze stadionami i rozkopanymi drogami, a miód z mistrzostw spiją inni. To byłaby jego totalna klęska jako polityka w Polsce, ale otworzą się przed nim nowe horyzonty w UE. Oby się tylko nie przeliczył, bo do tego czasu UE może się rozlecieć.Według mnie ten montaż jest gwoździem do trumny aktualnego rządu. Manipulacja tak jaskrawa, tak okrutna wobec tych pogardzanych już na placu przed pałacem prezydenckim. Obrzydliwość manipulacyjna aż śmierdzi, jakby w pobliżu był przerażony skunks.
Ci wyszydzani, pójdą do urn wyborczych, aby urny stały się trumnami dla kłamców „smoleńskich” i złodziei „hazardowych”.
Jak zachować elegancję? Nie damy się sprowokować, prawda?No cóż – wracamy do udokumentowanych faktów. To co widzimy – to miało miejsce i coś oznacza. Właśnie w tej chwili – Brudziński mówi ,że były działacz PO zamordował Jego kolegę (w Łodzi) . Taka wymiana zdań to realia i trzeba się w nich poruszać. Każde spotkanie dyskusyjne (a szczególnie liderów) – PIS wyklucza , cóż więc pozostaje ? Wypada podjąć walkę na warunkach przeciwnika , więc pewnie tak to będzie. Co z tego wyniknie zobaczymy , ja wierzę ,że zwyciężą lepsi (choć nie idealni) . Pojawienie się Palikota to pewien problem , ale wierzę ,że Polacy to rozsupłają.http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=20&;board=1548
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=52&;board=3600
Prawda nie cala to prawda niecala, a nie prawda, szczegolnie jesli jest wyciagnieta z kontekstu i pokazana publicznie w celu manipulacji odbiorcami przekazu tej niecalej prawdy! Panial, czy trzeba jasniej? Mowiac innymi slowami, niecala prawda to manipulacja i tyle. Jak chcesz byc szczery to niestety musiasz pokazac wszystko, jak chcesz manikpulowac to pokazujesz tylko to co ci jest w danej chwil na reke do pokazania.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=17&;board=4109
Ale robił to nie w zamian a obok oczekiwanego przez WSZYSTKICH spotkania z J.K. Ten jednak wykonał unik klasyczny , bo „opary absurdu” to coś jak mgła smoleńska a więc zwyczajne tchórzostwo . Mam nadzieję ,że to nawet strzelec wyborowy zaakceptuje. Odwołując się zaś do Pana niewątpliwych kwalifikacji ,zapytuję czy Komorowski nie miał przypadkiem racji wygłaszając swą kwestię o gruzińskim zamachu. Jak jeszcze mi Pan wyjaśni , czego Prezydent Polski poszukiwał w tym miejscu i czasie , w tym towarzystwie i bez ochrony osobistej (która oddalił) – będę szcześliwy i wreszcie zrozumiem te „opary” bo właśnie tu opary widzę..
 

 
Bo Solidarnych kręcono w kwietniu 2010, a to są zdjęcia z lipca, gdy Prezydent Komorowski nakazał przeniesienie krzyża, policja nie reagowała na zaczepki tłumu wobec modlących się (pytanie – jak się wtedy bronić), celebryci przychodzili, by popatrzeć (np. Mucha) na „mohery”. Bardzo łatwo można by zrobić symetryczny film, pokazujący agresję „młodych, wykształconych, z dużych miast”, ale to byłoby poniżej poziomu dyskusji wymaganej w tzw. cywilizowanym świecie. Ten film jest przejawem palikotyzacji politykii jedni i drudzy prowokowali, przecież ten jak Pan redaktor go określił ” młody człowiek” gorsze rzeczy mówił, można sobie na youtube wyszukać kilka co najmniej filmików z tym gościem jakie rzeczy wygaduje. połowa z tych ludzi pod krzyżem to wręcz płonęła z nienawiści, a JK dał im mandat do tego przemawiając i podsycając na tych marszach. szkoda tylko tych ludzi którzy tam naprawdę z potrzeby serca byli – zostali po prostu wykorzystani.
i teraz redaktor wrzucił ich do jednego worka z bandytami i tymi pełnymi nienawiści ludźmi z pod krzyża nazywając wszystkich obrońcami krzyża.‘SAND’ -przywołwanie p.Jezusa do brudnej retoryki jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i umiaru - delikatnie pisząc .Ponadto ilość wpisów nie swiadczy i nie zagłuszy merytorycznego odniesienia poruszanego tematu . Trzeba znać problem,myślec , rozumięć i wyciągać właściwe wnioski a nie używać propagandy przypominającej PRL.Zdobytej w 2007 roku władzy nie oddadzą bez walki. 100% KOMUNA,
100% nienormalny kraj. Każda z trzech afer (HAZARD, STOCZNIE, SMOLEŃSK) powinna zmieść Tuska i cały rząd. A tu nie, są tak zadufani, butni, bezczelni, cyniczni. Prą po władzę, bo są, jak mówią, najlepsi, niezastąpieni, tak ale w demontażu państwa i w demoralizowaniu jego obywateli. Brak słów.
Biedny skołowany POLSKI NARÓD. Głosowanie na Platformę to kręcenie bata na własną d….
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=22&;board=2223
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=11&;board=1610
Ludzie obserwujący stan bieżących spraw to wiedza, że to jest wszystko manipulacja. Prawdziwi prowokatorzy to grupa Palikota głośno zachowująca się i którą pilnowała i pilnuje policja aby ich manifestacji nikt nie zakłócił. Propagandziści PO używają już, sposobów, które w cywilizowanych społeczeństwach uległy zapomnieniu. Mógłbym przytoczyć przykłady z 3 Rzeszy jak manipulacją i zagrożeniem wprowadzali społeczeństwo w stan zagrożenia i dokonywano czynów niecnych ale nie podam przykładów porównawczych ze względu na panów moderatorów. Szala w sondażach wyborczych przechyla się wyraznie w stronę PIS-u i rozgoryczenie i rozczarowanie wśród Platformersów narasta i jeszcze mogą jakieś chwyty zuchwałe platformersi mieć w zanadrzu. Przypomnę w swoim wpisie słowa Jarosława Kaczyńskiego. ,,Kto nie zagłosuje na PIS to głosuje na koalicje PO i Palikota.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=1&;board=2736
Kto straszył społeczeństwoPIS-em ? /przy wydatnej pomocy nietórych mediów/ to wiemy. Ponadto kto wydał tę wojnę /sic/ polsko -polską też wiemy .Pierwszy „opluwacz” p.Niesiołowski,używający wulgarnego jezyka i permamentnie osakarżający J .Kaczyńskiego i PIS .Następnie zjawił się lepszy ,czyli Palkot który w bezczelny sposób oskarżał śp. Lecha Kaczyńskiego.Obecnie ten ‘ROBESPIER’ dązy do sejmy wraz z swoimi ‘MYSLICIELAMI ” z gatunku homo habilis .Jeśli to się stanie, to zatracimy wszelkie postawy zwykłego rozsądku -przynajmniej politycznego…
 

 
Oni wyszli na ulice by swietowac zwyciestwo swojego klubu a nie afiliowac sie ze swoimi politycznymi upodobaniami, wiec nie siej tu swojej taniej propagandy poprzez manipulacje faktami. Kibice falubaza zaczeli dymic wzgledem policji dopiero gdy jakis radiowoz przejechal jednego z nich jadac okolo 50 km na godzine. Ciekawe jak ten kierowca/policjant chcial jechac 50km/h i rownoczesnie obserwowac zachowanie poszczegolnych kibicow z, tzw w zargonie policyjnym, „wzmozonego ruchu pieszego”, z ktorych czesc byla po spozyciu alkoholu. Zastanawiam sie gdzie sie podzial zdrowy rozsadek u tego policjanta, nie wspominajac o odrobinie oczekiwanej od niego wyobrazni.o jest chore jak dziła Państwo pod rządami oświeconej ekipy Premiera Tuska.W cywilizowanej praworządnej demokracji po takim przejechaniu
przez policjantów kibica podjeto by nastepujace kroki:
Pojazd policyjny nieoznakowany z duza iloscią policjantów zdaje sie osiem osób uczestniczył w wypadku drogowym ze skutkiem śmiertelnym i powinno byc to potraktowane z należyta uwagą z całym szacunkiem do Obywatela który poniósł śmierć i policjantów reprezentantów Państwa w utrzymywaniu porzadku.Dlatego Państwo powinno zareagować chroniąc inters poszkodowanego i policjantów.Dlatego powinny być przyjete zasady:
1.Policjanci zawieszeni w czynnosciach służbowych do czasu zakończenia śledztwa.
2.Policjanci poddani sprawdzeniu na spożycie alkoholu -dotyczy kierowcy prowadzacego pojazd i policjantów którzy byli pasażerami.Podobny test u poszkodowanego ofiary wypadku.
3.Wyznaczenie prowadzenia śledztwa spoza prokuratury z Zielonej Góry.
4.Natychmiastowe wyznaczenie obrońcy adwokata z urzędu z możliwoscią póżniejszej zamiany tegoż adwokata na życzenie rodziny poszkodowanego.
To są elementarne zasady jakie powinny obowiazywac aby nasz kraj nie przypominał Białorusi.Proszę ,nie myśleć ,że popieram naganną reakcje tłumu kibiców w stosunku do policji co nie jest niczym nadzwyczajnym nawat w zawansowanych demokracjach.To co mnie zadziwia to bezprzykładne sianie zametu przez Premiera i wykorzystywanie tej sytuacji.Ten spot jest tylko ciągiem dalszym tego co nazywa się graniem bezprzykładnie z ogniem.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=110&;board=1049
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=111&;board=6465
W czasach komunizmu Kosciol,krzyz i religia byly oparciem i nadzieja dla przesladowanego Narodu.Bylo to naturalne,ze ludzie szukali otuchy w religi i wielu duchownych wystepowalo w obronie prawdy i wolnosci.Rozumial to TW Bolek i dlatego wpial sobie w klape marynarki wizerunek Matki Boskiej aby byc bardziej wiarygodnym.
Dzis spadkobiercy komunistycznej Polski gotuja nam,Polakom Golgote a my odruchowo szukamy Krzyza i Boga jako nadziei na wolna Ojczyzne w ktorej nikt nie bedzie stosowal podstepu i skrytobojstwa wobec naszych wspolbraci.
Obywatelu Gillan,postsowiecki system jest zbiorowym prowodyrem moralnego kataklizmu ktory skutkuje atakami bojowkarzy na modlacych sie ludzi,tworzeniem medialnej nagonki na Patriotow i sprawia ze zmanipulowana czesc spoleczenstwa zaczyna nienawidziec tych z pod Krzyza.
Czy moze byc demokratycznie wybrany prezydent w kraju gdzie demokracja,praworzadnosc,prawda,dobro i Krzyz jest systematycznie zwalczane?
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=19&;board=1125
Podobno nasz papież po obejrzeniu filmu Mel Gibson’a „The Passion of the Christ” powiedział: „Tak było”, choć, dla wielu, film wydawał się zbyt przerysowany, zbyt krwawy.
Podobnie jest z klipem PO. Panu wydaje się on ”obraźliwy” – natomiast pana oponenci polityczni mówią o tym klipie, „tak było”!
 

 
Jesli dobrze sie przypatrzec, owe, jak Pan nazywa, parademokracje jakos nie za bardzo zamierzaja sie „rozlewac” po swiecie. Wprost przeciwnie, obroncy demokracji z jedynym supermocarstwem na czele dokonuja wojazy ( doslownie i w przenosni) by za pomoca ognia, miecza i wykrecania rak bronic tego, czego nikt im nie probuje zabrac. Aha, probujemy jescze „krzewic ” wartosci, o ktore nikt nas nie prosi. Warto wspomniec, ze Chiny jako jeden z kanonow swej polityki zagranicznej w III swiecie przyjmuja zasade nieingerowania w sprawy wewnetrzne innych krajow.
Co do slabych demokracji, ktorych musimy bronic przed parademokracjami. Wspolczesna demokracja w Indiach jest starsza od polskiej. Przetrwala mimo bardzo bliskich stosunkow ze Zwiazkiem Radzieckim. Zagrozenia dla demokracji w RPA sa natury wewnetrznej, zas Rosja czy Chiny owega zagrozenia nie stanowia z wielu wzgledow. Nigeria jest doskonalym przykladem pseudodemokracji. Mozliwe, ze domokracja brazylijska jest krucha ( nie wiem), jesli tak ( mozna wziac pod lupe caly kontynent), moze na owa slabosc maja wplyw rowniez dzialania sil zewnetrznych, w tym obroncow demokracji bardziej na polnocy.
http://damianb13050.e-fora.pl/
http://fajneforum.e-fora.pl
To że per informatorzy redaktora donoszą że to Romney się wpraszał Wałęsie a nie na odwrót to dobra wiadomość, niedobrą jest że Wałęsa strasznie łasy na implied komplementy ale kto z nas nie jest?
Ktoś wcześniej pisał że Romney wygląda na biurokratę korporacyjnego. Wygląda przyznam ale jaki z niego byłby prezydent trudno sądzić. Taki Obama okazał się np zupełnie innym prezydentem niż to co w wyborach zapowiadał.
Główny problem z Romney na dzisiaj to frontalne poparcie z kręgów neokońskich, Cheney etc. Pocieszać się tylko można że kogoż tuż mogliby ludzie pokroju Cheney mogliby popierać dzisiaj jeśli nie niego?
Powściągliwość w tej wizycie jak najbardziej pożądana. Patrz reszta Europy, Niemcy oficjalnie prawie zadeklarowali że nie życzą sobie a UK, Izrael towarzystwo nie za bardzo ciekawe na dzisiejsze czasy niestety.
http://gadki.e-fora.pl
ak Tobie dobrze, ze nie znasz angielskiego i slawny Patriot Act znasz tylko ze slyszenia, bo gdybys przeczytal to zadalbys sobie pytanie czy to jeszcze demokracja czy juz totalitaryzm.
Ja bym sie tym niesieniem naszej demokracji nie chwalila za bardzo, bo troche to glupio wyglada jak sie wpierniczamy tam, gdzie nas nie chca i usilujemy narzucic wlasna kocepcje polityczna narodom, ktorym dobrze z tym co maja. Troche to przypomina dawniejsze nawracanie na katolicyzm dzikich ludow – przyslowiowym ogniem i mieczem.
Torlin, ja od lat wielu dziekuje wszystkim znanym i nieznanym bogom za to, ze Polska byla w sumie taka malo wazna dla interesow US, bo gdyby tak nam tym ogniem i mieczem pomogli w budowie demokracji, to nie wiem jakbysmy dzis wygladali. A tak to poradzilismy sobie wlasnymi
 

 
Wałęsa by przerwać rozliczanie i wzajemne pretensje, postawił na opcję zerową i dzięki temu Rosjanie zwinęli garnizony z Polski.
Mądrzy inaczej, zaczną chcieć robić interesy na przypuszczalnym zbliżeniu Kościołów.
Patrioci swego czasu toczyli spór o katedrę w Przemyślu, sporo majątków szekularyzowanych dekretami zaborców, odzyskali.
Kolejny młody zdolny, zajmie się i placami w Warszawie……
Przy prywatyzacji huty Warszawa, część terenu należała do jakiegoś rosyjskiego pułku artylerii konnej jeszcze. Kto wie, co jeszcze tkwi w papierach?
Opcja zerowa byłaby mądrzejsza, ale nie pozwalałaby. nie, najpierw by ł list polski, potem chłodna odpowiedź niemiecka; przed listem polskim był natomiast dokument niemieckich ewangelików, bardzo w duchu pojednania, i podobnie źle przyjęty w Niemczech, jak list biskupów polskich w Polsce. Pisze o tym np. dr Robert Żurek. Lech, kozeta – dzięki. Antonius: trudno, niech Pan/Pani nie zaśmieca, ale dla ścisłości wyjaśniam, że mowy nienawiści w Pana/Pani wpisach nie widziałem (widziałem w wpisach anonima o pseudonimie Gunther), widzialem w nich przejaw ignorancji religijnej. Paweł Sokratycz – ciekawy wpis, dzięki. Ale i Panu/Pani, jak innym autorom wpisów pod tym blogiem radzę wzbogacić http://www.klimatyzacja.8log.pl
http://www.klimatyzatory.8log.pl
Cieszy mnie, że Pan zaakceptował moją decyzję o nie zaśmiecaniu tak wspaniałego blogu. To rozumiem i doceniam, ale znów dołożył mi Pan tę nieszczęsną ignorancję religijną, to obraża moich katechetów, którzy stawiali mi zawsze dobre stopnie, co uspakajało moje sumienie – jak widać niesłusznie, bo każe mi Pan czytać Parandowskiego. To już wolę „Kryżowców” Pani Kossak, trochę na temat i beletrystycznie bez zarzutu.
Udaje Pan zwolennika ścisłości w wyrażaniu się – ja też to cenię bardzo wysoko (nawyk zawodowy z prac z nauk ścisłych). Wbrew temu zapewnieniu nie jest Pan ścisły, albo nie czyta Pan własnych tekstów, może Pana nudzą? Niesłusznie! Przypomnę więc fragment, który dotyczy wyłącznie mojej osoby – tak wynika z logicznego układu tekstu!!!
http://abcstylizacji.e-fora.pl
http://anarchia.e-fora.pl
radzę poczytać Parandowskiego, w którym się Pan/Pani zapewne odnajdzie, oraz pogłębić własną znajomość tematu. Na przykład poczytać dokumenty II Soboru Watykańskiego, w szczególności deklarację Nostra aetatae. Oczywiście każdy może mieć swoje negatywne zdanie na temat religii (ciekawe, czy każdej?) czy Kościoła. Ale w kwestiach konkretnych, jak na przykład dogmat o tzw. Niepokalanym poczęciu, warto by coś wiedzieć o jego tle i historii. To wcale nie oznacza, że się w dogmat uwierzyło albo że się musi uwierzyć. To samo z Biblią. Doprawdy sprawia Pan/Pani wrażenie, kogoś nie mającego pojęcia o naukowej krytyce tekstów biblijnych i płynących z niej wniosków. Podobnie z językiem religijnym. Nie trzeba go akceptować w sensie wiary, by go poznać i zrozumieć, jakie doświadczenia i emocje ludzi starał i stara się wyrazić. Ten blog jest daleki od nawracania kogokolwiek na jakąkolwiek doktrynę religijną. Ale tu się ceni merytoryczność, racjonalizm, uczciwość, gotowość do rozmowy, a nie mowę nienawiści.***
Czy Pan nie widzi, jakie zarzuty są kierowane do osoby „Antoniusa”???
Jest i wyżej cytowana „ignorancja” – „…warto coś wiedzieć…” mówi się komuś, który niczego nie wie, ale jest też explicite ta „mowa nienawiści”, a w promieniu kilku kilometrów nie ma żadnego Gunthera – jest tylko biedny, stary i nieuświadomiony religijnie Antonius oraz świetny znawca dogmatów, redaktor Polityki, który pisze, że nie trzeba wierzyć w dogmaty. To dlaczego wszyscy moi katecheci kazali mi wierzyć? Sami łgarze wśród kleryków? Sam papież podobno pisał przy ogłoszeniu dogmatu, że trzeba wierzyć, bo to Bóg przekazał (widać jemu) taką informację. Ja nie sprawdzałem tego, chyba jakaś blogowiczka cytowała za papieżem – na Pańskim blogu, może Pan sprawdzić! Ja już nie chcę więcej wiedzieć o dogmatach
http://badbullets.e-fora.pl
http://damianb13050.e-fora.pl/
 

 
Rozumiem Pana punkt widzenia, który wyłożył Pan także na blogu J. Hartmana:
‘Bawia mnie swoja niewiedza elokwentni redaktorzy Polityki. Szostkiewicz zaleca naukowe studiowanie biblii a Passent zdejmowanie nakrycia glowy przed kosciolem. Jak mozna byc takim dinozaurem we wspolczesnym swiecie?’
Sądzę, że proponowany przez D. Passenta gest nie tyle wyrażał by szacunek do naszych braci wierzących, ile potwierdzał nieszczerość konformizm i hipokryzję ateisty, zdejmującego czapkę przed kościołem.
Biblia od wieków była przedmiotem badań naukowych, stąd pan A. Szostkiewicz nie sugeruje nic nowego, a tylko zwraca uwagę że nie należy tego ‘dokumentu epoki’ traktować jak nic nie wartą makulaturę.
Ci którzy nie wierzą w Boga, a negują w całości ‘historyczność’ biblii, odsłaniają swój megalomański, a ci bardziej radykalni w opiniach – być może nawet barbarzyński stosunek do naszej przeszłości i jej znaczenia we współczesności.
Przypomina mi to brutalizm rewolucyjny, kiedy ludzie w swoim proteście głupio niszczą ślady swojej kultury (jak np w rewolucji francuskiej czy chińskiej za czasów Mao).http://vegeta.foreo.pl/
http://bezrozowychokularow.foreo.pl
http://freetime.foreo.pl
może nie tyle niewolniczą mentalność, ile przesadne zapatrzenie w góry, które z natury zdolne są tylko i wyłącznie rodzić myszy… I nie wierzę w dyplomację religijną. Analogia z listami biskupów polskich i niemieckich ? Chyba również chybiona. Inny kontekst, inne uwarunkowania, inne siły generujące dynamikę normalizacji stosunków polsko-niemieckich z lat 60-tych.
Będąć w Polsce wpadł mi w ręce numer Polityki, w którym na pozółkłych kartkach działu historii opisywano dzieje świątyń prawosławnych w niepodległej Polsce. W epoce powszechnego wysuwania i zaspokajania roszczeń nawarstwiających się z powodu zaszłości dziejowych między narodami i państwami, a także pomiędzy związkami wyznaniowymi, oczekiwane pojednanie cerkwi z kościołem doprowadzi być może do ciekawej sytuacji. Proszę sobie wyobrazić upomnienie się przez patriarchat moskiewski o utracone obiekty sakralne (wraz z przyległościami …). Staram się wyobrazić sobie tę ekuminiczną radość i braterskie zrozumienie naszych wiernych np. na wieść, że katedra polowa WP na rogu Długiej i Miodowej przekazana będzie poprzednim właścicielom w ramach tak bardzo oczekiwanej normalizacji stosunków z prawosławiem. To jedna z nielicznych ocalałych cerkwi porosyjskich. Wiele innych zburzono po odzyskaniu niepodległości. Ale place zostały…
Tak jak z jedną nerką, tak można zyć z jednym płucem. Tym bardziej skoro nie da się żyć z dwoma płucami w jednym ciele.
http://funiek.foreo.pl
http://czarownica.foreo.pl/
Sądzę, że nikt i nic z tego mieć nie będzie. Spotka się dwóch polityków – demagogów, którzy zyskają po parę miut w ogólnokrajowych mediach polskich i rosyjskich.
Będą podpisywali jakieś ogólne dokumenty o jakiejś tam współpracy w jakiejś tam dziedzinie, których nikt nie przeczyta i z których nic nie będzie winikało, bo obaj panowie w swojej kategorii są bardziej aligatorami, niż gołąbkami pokoju, a na tak zwane społeczeństwo żaden z nich nie ma najmniejszego wpływu.
Reasumując – podejrzewam, że będzie to tylko fakt medialny.
 

 
najwyraźniej nie ogladałeś filmu „Miasto śmierci” o mordowanych kobietach z Juarez. Ten proceder jest możliwy dzięki tak zwanym „strefom wolnego handlu”, w których zarabiają krocie zarówno Amerykanie jak i potentaci meksykański. Gwałcenie i mordowanie kobiet, to takie „zajęcie uboczne” temperamentnych panów. Sprawa jest doskonale znana Kongresowi USA, tamtejszym mediom. Ale senatorowie „idą na rękę” rodzimemu biznesowi. Za te zbrodnie odpowiada USA. Tyle, że zamiotła je pod meksykański dywan. Taka odmiana dulszczyzny.
W Faludżi to nie były rytynowe działania wojenne. To było ludobójstwo.
Nie, nie widzę żadnej alternatywy. Ale też nie zamierzam się okłamywać. Po prostu nasz czas się kończy. I trzeba zrobić wszystko żeby godnie zejść ze sceny. Wszystko co ma swój początek, ma też i koniec. http://mobilek.iq24.pl
http://odsiebie.foreo.pl/
http://wisnia.foreo.pl Biblia jest dowodem naszej niewiedzy a przez to zezwala nam wiedze o tej naszej wspolnej niewiedzy. Miedzy zdrowym rozsadkiem a obledem jest granica. Filozoficznie na to patrzac moja jest w tym miejscu. Nie odmawiam nikomu prawa do zycia duchowago ktore jest organiczna potrzeba kazdego czlowieka. Ja sie tylko nie zgadzam na glupote podpisana przez najwieksze i najmniejsze autorytety.
http://podroze.foreo.pl
http://frus.foreo.pl całkiem to nie po „męsku” oddawać pola walkowerem. To raz. Dwa, trochę to smutne, że zamiast argumentów merytorycznych posługujesz się argumentami ad personam. A właściwie epitetami. I trzy: to wbrew regułom zachodniej demokracji. Demokracji, której fundamentem jest rozmowa/spór/dyskusja. Dochodzenie do konsensusu poprzez analizowanie różnych stanowisk i argumentów. Rezygnacja z jedynie słusznych racji, prawd objawionych.
Jeżeli pisałam uprzednio o tym, że pozostało nam już tylko zejść z godnością ze sceny. To miałam na myśli trzymanie standardów do końca. W tym standardów rozmowy.
To prawda jest taka pokusa szukania „męża opatrznościowego”, „wybawiciela”. Ale historia uczy, że okazywali sie oni zwykle nie mnieszymi tyranami od tych, od których mieli bronić. Stare eksperymenty Milgrama pokazały, że Amerykanie, w sprzyjajacych warunkach, zachowali by się dokładnie tak, jak hitlerowcy. Taka jest prawda o naszej ludzkiej kondycji.
Mimo, że jestem „tylko niewiastą” mam dość odwagi żeby spojrzeć tej prawdzie prosto w oczy i nie uciekać przed nią.
Nie ukrywam, że liczyłam na argumenty merytoryczne z Twojej strony, zamiast skwitowania: „chore”, w kwestii stref wolnego handlu. Ten film oparty jest na faktach i pokazuje mechanizmy prowadzące do skrajnej pogardy dla drugiego człowieka, w imię zysku
 

 
W istocie okazało się, że obciążył go Pan niepopełnionymi grzechami. Rozumiem, że ten nieco zadziorny styl polemiczny Antoniusa wyprowadził Pana z równowagi, ale proszę zauważyć, że ten smutny obraz polskiego Kościoła nie maluje Antonius, tylko sami ”aktorzy” tej niestety podupadąjacej instytucji. Niestety, bowiem Kościół jako instytucja społeczna traci powoli kompas moralny i wpada w dryf, który moim zdaniem oddala ją od Boga. Przestaje on spełniać swoje cenne funkcje społeczne, a zajęty jest robieniem biznesu i polityki, od czego powinien się trzymać z daleka. Antonius ”autoportret” Kościoła tylko opisuje, nie bez przekąsu zresztą.
Nie ma to nic wspólnego z językiem nienawiści, ani z brakiem szacunku do wierzących. To nie ateiści ‘wbijają klin’ między Kościół a wierzących, ale sam Kościół separuje się od ludu. Niektórych ateistów to cieszy, niektórych nie, ale ani jedni ani drudzy jako sąsiedzi nie maja wpływu na to, co się dzieje za zabytkową fasadą tego domu.http://sp-11.iq24.pl
http://nn-koalicja.iq24.pl Podzielam Pana obawy, że to wydarzenie może okazać się kroplą w morzu tak pięknie konserwowanych przez prawicę uprzedzeń wobec Rosjan jako narodu i wobec Rosjan jako chrześcijan.
Ale kto wie, jeżeli ta mała kropla trafi na oko kogoś ważnego w polskim Kościele i je przemyje, to być może będzie to pierwszy krok na chińskiej, długiej drodze do pojednania i współpracy ku chwale Bożej?
http://www.kobieta.pl
http://thanedd.iq24.pl Dajesz przykład Meksyku i sama sobie dajesz odpowiedź. Wyobrażasz sobie, że w Stanach dokonywane byłyby masowe zabójstwa kobiet i nikt nie interweniowałby? A na wojnie zawsze są zabici, ranni i nieszczęśliwi, pokazywanie zdjęć z każdej wojny jest dla mnie tanim sentymentalizmem w sensie globalnym (oczywiście nie jednostkowym, dla każdej osoby i jej rodziny jest to tragedia).
Tragedia parademokracji polega na tym, że jest ona niesłychanie wciągająca dla osób będących u władzy, widzimy to w danym momencie w azjatyckich republikach radzieckich, Wenezueli, to przywiązywanie się do władzy, tworzenie dynastii, byciem „ojcem narodu”. Takim właśnie chciał zostać Kaczyński, jako człowiek wiedzący lepiej, co narodowi jest potrzebne. A to jeden krok do terroru, łamania praw człowieka i ograniczenie praw obywatelskich. I działania pod publiczkę.
Z USA w obronie naszych praw jest jak z Tuskiem. Jak ktoś narzeka na Premiera mówię: „zaproponuj jakąkolwiek sensowną kontrkandydaturę”. I ten ktoś myśli i milczy. Bo tak naprawdę nie ma alternatywy aktualnie. Tak samo jest ze Stanami Zjednoczonymi, wcale nie są z mojej bajki, ale możecie dać przykład państwa, które powstrzyma Iran, Rosję, Koreę Północną i Chiny? Może jakieś przykłady innych państw. którym chcielibyście zawierzyć swoje swobody
 

 
W Ameryce Pln mieszkam od 1990 r., czyli zahaczylem o czasy Busha Seniora, ktory byl kontynuacja rzadow Reagana. Byl w koncu jego wiceprezydentem. RR mial na pewno lepszych dyplomatow niz GWB i Barack Obama. Bardziej realistycznych. O porownaniach gospodarczych trudno mowic, bo byly to inne czasy ekonomiczne. Nie bylo NAFTA, nie bylo globalizacji jako takiej.
RR pozostal w mojej pamieci jako „Naukowiec”, ktory stwierdzil, „trees are the biggest pollutants”.
Torlin:
Nie powinienem Ci odpowiadac, ale jezeli facet pisze takie ideologiczne teksty wiernopoddancze ze zbitkami pojeciowymi rodem z prasy PRLu trudno nie odpowiedziec. Musiales sie nimi niezle naszpikowac w czasach mlodzienczych. A jest to absolutne kuriozum.http://fifacup.foreo.pl
a propos Peggy Noonan. Nie pierwsza to osoba śmiejąca się po latach z szefa. Jakie to ma znaczenie? Znajdzie Pan zresztą dziesiątki cytatów z innych pracowników Reagana wypowiadających się o 180 stopni inaczej.
Po osobie, której karta życia jest zamknięta pozostaje tylko dorobek. W mojej ocenie jest on rewelacyjnie pozytywny. Przeżyłem na własnej skórze obywatelsko-podatkowej administracje USA od 1977 roku do dzisiaj. 35 lat życia. Szmat czasu. Wystarczająco by sformułować własne opinie o rządzeniu Ameryką.
http://biznes.wypowiedzi.pl/
Przeczytałem Pański komentarz dotyczący ostatniego wpisu Antoniusa. Jako że cenię wyrażane na blogu myśli i postawy obu panów, z pewną obawą powróciłem do poprzedniego Pańskiego felietonu i komentarza Antoniusa.
Obawiałem się, że po przeczytaniu tak mocno krytykowanego przez Pana wpisu, będę musiał zmniejszyć kredyt zaufania, jakim jego dotychczas obdarzalem Antoniusa.
http://owszystkim.iq24.pl/
Ta demokracja w Stanach tez jest zdalnie sterowana przez media elektroniczne. Moze stad obojetnosc ludzi na to co sie dzieje w swiecie i poslugiwanie sie na codzien fasadowymi haslami. Ale Ty wiesz lepiej, jako koneser
 

 
Einsteinowi przypisuje się takie powiedzenie: mało wiedzy oddala człowieka od Boga, dużo wiedzy ponownie go do Niego przybliża.
Przy czym nie chodzi tu, jak powiedział Wolter, o boga stworzonego na obraz i podobieństwo człowieka. („Bóg stworzył człowieka na własny obraz i podobieństwo a człowiek odwdzięczył mu się tym samym”.) Nie chodzi o ideologiczno – religujny konstrukt jakiejkolwiek religii.
Dobrze jest też pamiętać o tym, że religia była przed nauką. O tym, że wyodrębnianie się nauki z religii było długim procesem. I przedtem i potem i w trakcie ludzie zapisywali swoje życiowe doświadczenia w różny sposób. I poprzez narracje religijne i poprzez rysunki naskalne.
Kim jesteśmy, my ludzie XX/XXI wieku żeby odmawiać tamtym ludziom mądrości?
Jakie mamy gwarancję, że za sto, dwieście lat, jeżeli uda nam się nie zniszczyć tego świata, nasi potomkowie nie uznają nas za ciemniaków, prostaków? http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=23&;board=2217 aruj sobie, proszę, określenie „zniewieściałe narody” jako synonim braku odpowiedzialności. Nie wypada. Spróbował byś choć raz urodzić. Zwłaszcza w okresach, kiedy to, w wyniku „męskich decyzji”, ludzie zabijaja się bez opamiętania. Urodzic, nakarmić, wychować i podtrzymać w międzyczasie męskie, pokiereszowane ego. Ale to uwaga na marginesie.
Demokracje zachodnie istotnie są w niebezpieczeństwie. A to za sprawą gnuśności, roszczeniowości, przesytu. Młode, głodne tygrysy już się czają do skoku. Nie sądzę żeby dało się przed tym uciec. Padały wielkie imperia, padnie i zachodnia demokracja, w takiej formie, w jakiej ją znamy i praktykujemy.
W żadnej mierze nie potrafię przyjąć argumentu, że ratunkiem może być USA. Podobnie jak GB „nie mją one przyjaciół, tylko interesy”. I tych interesesów bronią „wszelkimi dostępnymi metodami” niczem James Bond rządu JKM. Jak wdrażają demokrację? Vide Falludża. Horror.
Regan „kurczakobójca” nie kiwnął by palcem w naszej sprawie, gdyby nie służyło to interesom
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=44&;board=3889 Chociaż to pisałem 100 razy, traktuję to jako pracę organiczną, właśnie pracę na ugorze, bo tego niebezpieczeństwa zniewieściałe narody nie chcą i nie umieją zauważyć. Nigdy dosyć powtarzania.
Demokracja w naszym zrozumieniu jest delikatną roślinką, trzeba na nią chuchać i dmuchać, wszystkie nasze osiągnięcia: wolność wypowiedzi, wyznania, poglądów, prawo demokratycznych i wolnych wyborów, prawo własności czy wolności gospodarowania pozornie wyglądają na stabilne i wieczne. Ale takie nie są. Nasza demokracja (Europa, USA, Kanada i Australia – i to właściwie wszystko) jest ostoją i źródłem tej formy władzy obywatelskiej, próbowała ona, jak dotąd z niezłym skutkiem, wprowadzić ją do innych państw o innej kulturze, z rewelacyjnymi wynikami np. w Japonii, z miernymi np. w Iranie.
I na naszych oczach powstaje parademokracja charakteryzująca się coraz większymi ograniczeniami obywatelskimi w imię najróżniejszych wyższych celów, najczęściej zaczyna się to od ograniczenia wolności w Internecie, a później zgromadzeń (tak jak w Rosji). Jeszcze później władza dochodzi do wniosku, że wystarczy obywatelom zostawić wolność gospodarowania, a do polityki niech się nie wtrącają, bo są ludzie mądrzejsi od nich (jak w Chinach).
I jeżeli te parademokracje rozleją się na cały świat, runą państwa, w których demokracje są wątlutkie, jak: Nigeria, Brazylia, RPA, Indonezja, Indie, właściwie wszystkie państwa z wyjątkiem wymienionych z początku i może Japonii. Jeżeli zlekceważymy te objawy i będziemy występować przeciwko ludziom nas broniącym przed innymi naruszającymi nasze święte zasady, sami sobie zgotujemy ten los. A jedynym krajem mogącym stanąć w obronie naszych wartości są właśnie Stany Zjednoczone. I ja im kibicuję z całego serca.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=41&;board=4757
Może przydałoby się więcej pokory?
 

 
dziękuję za zauważenie i przychylne skopmentowanie mojego tekstu. Nie jestem psychologiem, ale wiem jak olbrzymie psychologia robi postępy szczególnie w dzieninie psychologii klinicznej. Nie twierdzę, że psychoanaliza wg Z. Freuda nadal jest aktualna, ale w omawianej przeze mnie dziedzinie pozwoliła mi ona ZROZUMIEĆ mechanizmy psychologiczne, które mnie dręczyły od chwili, gdy zaząłem usiłować samodzielnie myśleć i kolejno odrzucałem dogmaty. Wszystko musiałem zrozumieć. To ona pozwaliła mi przerobić wiele spraw z przeszłości i zrozumieć wiele „mrocznych” faktów z własnej przesłości. Porównać ją mogę we fragmentach do udowodnienia istnienia „bozonu Higgsa”, który jeżeli istnieje to wyjaśnia wiele spraw niejasnych i skrycie dotychczas przemilczanych.
Podziwiam coraz bardziej prczyzję Pana wypowiedzi, gdziekolwiek się Pan pojawia i żelazną, konsekwentna logikę wywodu. http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=91&;board=8659
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=5&;board=7472 W znacznej mierze odpowiadasz sobie sam, choć nie widzisz powiązań. Odbudowanie siły militarnej USA Reagan połączył z mądrą dyplomacją. Tak przecież postępują mężowie stanu. Dodam, że zapominasz o paru sprawach np. o aktywnym poparciu dla Afgańczyków. Myślę, że jako Polacy nie powinniśmy zapominać o olbrzymiej roli Reagna w zakończeniu naszej niewoli i wyjścia z sowieckiego imperium.
Co do spraw gospodarczych, to założę się, że w odróżnieniu ode mnie nie mieszkałeś w USA za Cartera i Reagana. Kombinacja cięć w podatkach, odpowiedniej polityki monetarnej w celu redukcji inflacji, deregulacja itp. spowodowały okres prosperity.
Reagan był wspaniałym liderem. Odbudował w ludziach poczucie siły i energii naruszone po latach kryzysu paliwowego i upadku amerykańskiej siły vis a vis Moskwy.
Oczywiście popełniał też błędy i odnosił porażki. Per saldo odniósł sukces. W mojej ocenie jest najwybitniejszym prezydentem USA II połowy XX w.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=23&;board=2217 po liscie polskich biskupów do biskupów niemieckich rozlała się w Polsce ogromna fala protestów. A nawet gniewu. Protestowała, nie wiem do jakiego stopnia z obowiązku a do jakiego stopnia z przekonania, partia. Protestowało też społeczeństwo. Nawet ci, którzy uważali się za członków kościoła i którzy nienawidzili partii. Zbyt świeża była pamięć krzywd, zbyt dużo zaszłości, żeby możliwe było spokojne przyjęcie tego gestu.
Kursował wtedy po Polsce dowcip: „Wyszyński dostał paszport dyplomatyczny i jedzie do Szwecji, przeprosić za potop”.
Dzisiaj, z perspektywy czasu, widzimy, że racja była po stronie biskupów. Chwała im za to.
Wydaje mi się, że jestem w stanie zrozumieć pańskie stanowisko. Nie mówiąc o tym, że je szanuję. Mimo to, uważam, że planowane spotkanie jest bardzo ważne. I należy trzymać kciuki żeby okazało się początkiem istotnych zmian w dobrym kierunku.
 

 
Zgadzając się z Twoją wypowiedzią, pozwolę sobie dodać, że Biblia z cała pewnością jest źródłem wiedzy. Przy czym nie chodzi o zbiór informacji o charakterze naukowym czy też o wykład naukowych teorii. Biblia to zapis doświadczenia i mądrości przekazany w formie literackiej, posługujacej się porównaniem i metaforą. Zawarta jest w niej prawda typu emet. Dająca odpowiedzi na pytania egzystencjalne. Można wierzyć lub nie, że jest to przekaz boski. Żeby zrozumieć Biblię, w wymiarze literackim, historycznym czy religijnym, warto poznać podstawowe zasady czytania tekstów:http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=3&;board=4219 Nie rozumie Twoich hasel na temat polityki amerykanskiej. Kilka cytatow:
„Czas na powrót Ameryki do reaganowskich wartości, które zbudowały kraj gospodarczo i w relacjach zagranicznych.”
Co zbudowal Reagan w gospodarce amerykanskiej? Nakrecil zbrojenia? W tamtych czasach USA wciaz mogla dowolnie pozyczac pieniadze, terz- jest to moment, kiedy osiagnela pulap swoich mozliwosci, bo jest zadluzona po uszy. No i jakie to byly relacje zagraniczne. R. Reagan byl „golebiem” w stosunku do B. Clintona, GWB i Obamy. Przynajmniej staral sie rozmawiac z innymi, przypomne spotkania z Gorbaczowem i podpisanie wielu kompromisowych porozumien rozbrojeniowych. W sprawach bliskowschodnich tez byl bardziej powsciagliwy niz GWB i Obama. Fakt, RR dokonal inwazji Grenady i pomogl M. Thatcher w wojnie falkladzkiej. Bylo jeszcze wspomaganie Contras w Nikaragui i afera Iran-Contras, za ktora do wiezienia poszedl Col. O. North. Wydaje mi sie, ze kluczem do w sumie spokojnej polityki reaganowskiej byl jego sekretarz stanu A. Haig.
Dla mnie momentem prosperity amerykanskiej byly czasy B. Clintona. Dla Torlina- bohaterem dnia jest na pewno wciaz GWB. Przynajmniej bronil on Torlinowych wartosci prawdziwej demokracji, troche tepo i niezgrabnie (Guantanamo, tortury, napad na Irak), ale zawsze.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=91&;board=8659 Dziękuję za zauważenie mojego tekstu i jego przychylne skomentowanie. Nauka w każdej dziedzinie idzie do przodu, w psychologii – szczególnie klinicznej także. Nie twierdzę, że teorie Z. Freuda, są nadal aktualne i obowiązujące. Nie jestem psychologiem. Po przeczytaniu jego tekstów zrozumiałem kilka spraw, które dręczyły mnie od chwili, gdy zacząłem samodzielnie myśleć. Mimo wszelkiej krytyki, słusznej zresztą, wiele spraw zrozumiałem. Tym bardziej, że analizując „ciemne” sprawki z własnego życia, dostrzegam podobieństwo mechanizmów psychicznych. Są wreszcie one dla mnie jasne, jak jasną stała się dla mnie sprawa odkrycia bozonu Higgsa. (Sic!). Panie Redaktorze coraz bardziej lubię Pana czytać i oglądać w TV. Stał się Pan dla mnie Marką.
Pozdrawiam i życzę nadal takiej precyzji w wypowiedzi i logiki w myśleniu.
 

 
anowie, trochę się czuję powodem zaszłych tu nieporozumień, byłam przywołana wielokrotnie, więc wyruszam z gałązką oliwną, przynajmniej mam taką intencję.
Panowie, mam wrażenie, że nie rozumiecie się z Autorem bloga. Także w kwestii traktowania Biblii. Uważacie, że chrześcijanie (z pewnymi wyjątkami) traktują Biblię jak naukę czy źródło wiedzy naukowej, ale wydaje mi się, że to Wy właśnie im takie stanowisko przypisujecie i sami tak ją traktujecie. Z tej też pozycji wysuwacie argumenty. Cytuję: Niestety ten vehikul wiedzy przestal funkcjonowac wraz z rozwojem nauk. Koniec cytatu ? trudno się z tym nie zgodzić, ale dalsze wnioski już niekoniecznie są słuszne. Przekreślenie Biblii jako źródła wiedzy naukowej nie prowadzi do zdyskredytowania religii, gdyż nie ten rodzaj „wiedzy” jest religii i wiary podstawą. Jest to tak oczywista oczywistość, że nawet głupio o tym pisać. Na tym polega błąd w argumentacji i wnioskowaniu, trudno jest też – choć niewykluczone – dojść do pożądanych rezultatów w oparciu o błędne założenia i argumenty, sama taka dyskusja to jednak raczej strata czasu. Autor niestety zakłada większą naszą wiedzę o chrześcijaństwie (niepowoływanie się w argumentacji na błędnie rozumiane pojęcia), oraz o biblistyce (która jest nauką), czy o nauce w ogóle. Jeśli chcemy do czegoś dojść w dyskusji, to starajmy się zrozumieć o co chodzi drugiej stronie, szanujmy przeciwne poglądy, weryfikujmy swoją wiedzę i z prostotą przyjmujmy sprostowania.
Mądremu i stonowanemu, jak pisze Lewy, Antoniusowi proponuję więc, żeby się nie obrażał, jak dziecko, a także informuję Go, że „ks” to nie nick od księdza, a więc „tym bardziej” od tak opisanego: „Może to być jeden z tych inteligentniejszych doktryniarzy (np. ksiądz Sowa?), który opanował do perfekcji tumanienie ludzi.” Za posądzenie o inteligencję dziękuję.http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=58&;board=9587 Jako jeden z pół miliona prawosławnych Polaków chcę tak skomentować Pana wypowiedź:
1. Linia pisowskiej krytyki, tu wyłożona przez p. Fotygę, jest generalnie taka: mocodawcą Cyryla jest Putin, a Cerkiew moskiewska jest narzędziem polityki Kremla.
Kobieta całkowitą ma rację co do relacji Putina z Cyrylem i że Cerkiew moskiewska jest narzędziem polityki Kremla. To jest fakt obiektywny i dla każdego oczywisty. Niby dlaczego jest to „pisowska” linia krytyki. To jest linia krytyki każdego myślącego człowieka. Sądząc po dalszych cytatach z Pana powinna być to i Pana linia krytyki, gdyby nie hasła „Fotyga” i „PiS”, na które reaguje Pan odruchowo.
http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=3&;board=4219 2. „Z różnych powodów taka narracja ma u nas wielu zwolenników. Bo o męczeńskiej i heroicznej stronie historii prawosławia wie się w Polsce niewiele.”
Męczeńska i heroiczna strona historii prawosławia jest o 180 stopni odległa od Cerkwi oficjalnej. W niszczeniu wiernego Bogu prawosławia brodaci majorzy i pułkownicy KGB mieli wielki udział.
3. „Oczywiście, penetracja Cerkwi przez KGB jest faktem. Tak samo jak tradycyjny w Rosji sojusz tamtejszego prawosławia z tamtejszą władzą ? za caratu, za komunizmu i za Federacji Rosyjskiej. ”
 

 
Wizyta patriarchy Cyryla, niezależnie od relacji cerkiew – KGB, ma dla nas olbrzymią wagę. Dobrze, że do niej dojdzie. Natomiast wizyta Romneya jest draństwem i nie należałoby poświęcać jej tyle miejsca. Wstrętne jest zachowanie byłego prezydenta RP, który zlekceważył spotkanie z urzędującym prezydentem USA, a chętnie spotka się z Romneyem. może panowie porozmawiają o dzieciach? L.Wałęsa dowodzi, że jest wstrętnym rasistą i już. Przecież nic innego nie zdecydowało o zlekceważeniu prezydenta Obamy.Poniżej znakomite przemówienie Mitta Romneya na zjeżdzie weteranów wczoraj (tylko dżwięk). Brzmi jak niegdyś Ronald Reagan, a to wzór najlepszy z możliwych.
Romney zapowiedział, że podczas zbliżającego się wyjazdu zagranicznego nie będzie krytykował Prezydenta Obamy. Zrobił to w przemówieniu w Reno. Między innymi (15:10) przejechał się za odwrócenie się rządu amerykańskiego od Polski w sprawie tarczy antyrakietowej.
Oby został prezydentem i by mu się powiodło. Czas na powrót Ameryki do reaganowskich wartości, które zbudowały kraj gospodarczo i w relacjach zagranicznych.http://34all.org/forum_pokaz_watek.php?numer=10&;board=5537
Oby został prezydentem i by mu się powiodło. Czas na powrót Ameryki do reaganowskich wartości, które zbudowały kraj gospodarczo i w relacjach zagranicznych.
Od końca II kadencji Reagana z prezydenturą nie było najlepiej. Po jednym prezydencie kiepskim (Bush senior), jednym oszuście i kłamcy niegodnym moralnie urzędu (Clinton) i dwóch żenujących pomyłkach elektoratu (Bush junior i Obama) jest najwyższy czas na dobrego przywódcę w kraju, w którego systemie tak wiele zależy od jednego człowieka.
http://34all.org/forum_watki.php?board=4408

Romney zapowiedział, że podczas zbliżającego się wyjazdu zagranicznego nie będzie krytykował Prezydenta Obamy. Zrobił to w przemówieniu. Między innymi (15:10) przejechał się za odwrócenie się od Polski w sprawie tarczy rakietowej.
 

 
Mam do pana dwa zarzuty
1) Traktuje pan Biblie i pozniejsze , jakby powiedzieli Amerykanie, poprawki do konstytucji, czyli encykliki, jakby to byla teoria naukowa, ktora nalezy traktowac z rowna powaga, jak mechanike kwantowa czy teorie wzglednosci.
REligia, Biblia i wszystko to, co pozniej dorzucono, jako dogmaty, jest zjawiskiem spolecznym, napewno godnym analiz socjologicznych, historycznych czy psychologicznych. Kiedy ludzka wiedza o swiecie i o samym czlowieku blakala sie we mgle mitow, tworzyla ona koherentny obraz, wprowadzala jakis porzadek w chaosie przebiegajacych faktow. Owa hierarchia:Bog, aniolowie,czlowiek, zwierzeta, rosliny z Ziemia jako centrum swiata zapewniala czloweikowi okreslona pozycje w hierarchii bytow.
Niestety ten vehikul wiedzy przestal funkcjonowac wraz z rozwojem nauk i nic nie daly proby nie wpuszczania nowego vehikulu na start(proces Galileusza). Obecne umizgi Kosciola do nauki sa smieszne, jak smieszna bylaby proba wmontowania silnika ferrari do dylizansu. Ow przestarzaly swiatopoglad przestal funkcjonowac, chociaz wciaz niczym starorzecze karmi umysly niewyksztalcone, odrzucajace ewolucjonizm i wierzace, ze swiat ma 5000 lat. OO nie,oczywiscie Kosciol Katolicki jest nowoczesniejszy od jakiegos amerykanskiego farmera wciaz zyjacego w sredniowieczu, wykonuje te przezabawne lamance, starajac sie pogodzic wode z ogniem, albo silnik ferrari z toporna konsutrukcja dylizansu.
Kosciol spelnil swoja historyczna role, nie tylko w dziedzinie swiatopogladowej ale rowniez politycznej, spolecznej ustanowil w chaotycznym swiecie jakis porzadek, inspirowal ale to sie skonczylo
2)Nieladnie, panie Adamie, ze stosuje pan demagogiczny argument ad personam, zarzucajac Antoniusowi brak kompetencji i agressje,kiedy pan pisze ” radzę poczytać Parandowskiego, w którym się Pan/Pani zapewne odnajdzie, oraz pogłębić własną znajomość tematu. Na przykład poczytać dokumenty II Soboru Watykańskiego, w szczególności deklarację Nostra aetatae. ”
Doprawdy, aby podwazyc nonsens dogmatu niepokalanego poczecia, trzeba sie az wglebiac w dokumenty Soboru. Czy nie wystarczy odrobina zdrowego rozsadku ? Czy aby rozwazyc, ile diablow miesci sie na glowce szpilki, trzeba wglebic sie we wszelkie dywagacje na ten pasjonujacy temat sredniowiecznych scholastykow?http://czarownica.foreo.pl/viewtopic.php?f=2&;t=12
Syzyfa i Herkulesa. Bo przecież, „jak się nie obrócisz, d… zawsze z tyłu”.
Tym bardziej podziwiam. Pozostaje jedynie pamiętać o „kropli drążącej skałę” i o przypowieści o ziarnie gorczycy.
Bardzo dobrze, że takie spotkanie będzie miało miejsce. Jako zaczyn, jako drożdze. Czym zaowocuje na tym etapie? Nie należy przesadzać z optymizmem.
Nie wydaje mi się żeby to była wygodna sytuacja dla prawicowego guru, papy Rydzyka. Pożiwiom, uwidim …
http://zielonezycie.foreo.pl/viewtopic.php?f=3&;t=4&p=59#p54
http://abcstylizacji.e-fora.pl/viewtopic.php
Odsylanie madrego, stonowanego Antoniusia do Parandowskiego, to takie traktowanie tego starego, wyksztalconego czlowieka , jak gowniarza.
 

 
Polscy biskupi wręczyli go niemieckim tuż pod koniec Drugiego Soboru Watykańskiego, w czasie którego polscy i niemieccy kardynałowie mieli wreszcie okazję się spotkać i nawiązać osobiste kontakty.
Odpowiedź biskupów niemieckich oceniano jako nadmiernie pospieszną, ale zbliżał się koniec soboru i pewnie chcieli zdążyć, a list był i dla nich niespodzianką.
Jako oznakę wzajemniego respektu przyjmuje się napisanie listu polskich biskupów po niemiecku i odpowiedzi niemieckich – po polsku.http://freetime.foreo.pl/viewtopic.php?f=2&;t=16
http://funiek.foreo.pl/viewtopic.php?f=2&;t=5Dzisiaj wydałem nieco grosza aby dowiedzieć się czy, w jaki sposób i przed sądami jakiego kraju pańskie imputowanie rasizmu amerykańskiej Polonii kwalifikuje się jako powód do uszczuplenia zawartości zarówno pańskiego osobistego jak i portfela pańskiego pracodawcy. Otóż okazuje się, że największy i nałatwiej osiągalny „bang for the buck” moża osiągnąć po mojej stronie kałuży i w stosunku do portfela pracodawcy. Coś tu jednak sprzedajecie i (może) będzie z czego uszczknąć. Przynajmniej w/g opinii tego, kto skasował mnie za opinię numer 1. Cały czas powtarzał coś co brzmiało jak „libel” ale jak na rasistowskiego prymitywa przystało pojęcia nie mam o czym gadał. Chyba to było po amerykańsku. Pójde do polonijnego biura podróży, jakj zawsze gdy chcę kupić maść na porost włosów, bańki postawić lub bilet na aeroplan kupić. Tam mi wyjaśnią.