• Wpisów:179
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:233 dni temu
  • Licznik odwiedzin:28 319 / 2755 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gwoli wyjasnienia roli Wrzodaka w moim poprzednim wpisie. Polskiej ekstraklasie politycznej zabraklo wyczucia w momencie definiowania swojego proamerykanizmu, co zaprowadzilo ja na pozycje nieco dziwne. Historia pokazala, ze byli serwilistyczni w stosunku do prezydenta, ktory byl zjawiskiem efemerycznym (kto w GOP pragnie sie jeszcze do niego przyznac; nie zaproszono go nawet na nadchodzaca Konwencje Republikanska), a ich akcja bezwarunkowej sluzalczosci zaprowadzila ich na manowce. Od tego momentu zaczalem watpic w ich madrosc polityczna i madrosc intelektualistow jako takich. Chyba ZW wykazal sie wiekszym wyczuciem.http://odsiebie24.xup.pl/viewtopic.php?p=5949#5949
http://wfp.foreo.pl/viewtopic.php?f=21&;t=5
Paralela z listem z 1965 jest karkolomna i calkiem nieodpowiedzialna. Totalnie rozna jest sytuacja polityczna i uwarunkowania. Bardziej nawet niz woltyzerka z inicjatywa Jana Pawla Drugiego. On juz byl po „pakcie” z Reaganem i Solidarnoscia.
Jesli Rosjanie szukaja zblizenia, chca zmniejszyc antyrosyjskosc w Polsce. Jesli polski Kosciol – chca mowic do prawoslawnych na Ukrainie i Bialorusi, wylozyc przynete. Czyli – wzmocnic opozycje przeciw Lukaszence, przeciw dyktaturze Janukowicza i samowladztwu Putina.
Bede wdzieczny za oswiecenie – czyja to jest inicjatywa ?
 

 
„Kampanie ateistyczne są jednak wartościowe: każą wierzącym myśleć o wierze. Ale byłby jeszcze bardziej wartościowe, gdyby zmusiły i ateistów/racjonalistów do podobnej autorefleksji.”.
Tu nie jestem pewny jak to nalezy zrozumie: czy Autor postuluje by kampania ateistyczna zmusisla niewierzacych do myslenia o wierze czy o braku wiary? I na czym polega lepszosc takiej autorefleksji?
Osobiscie bardzo mnie cieszy ta kampaia ateistyczna na billboardach – nie dlatego, ze jestem przeciwko wierze czy Kosciolowi, bo nie jestem, ale dlatego, ze uwazam, ze czas najwyzszy aby polscy ateisci wyszli z szafy i zaczeli sie zachowywac nieco bardziej asertywnie w pubcznej przestrzeni i w zyciu spolecznym. Dosc tego chowania sie po katach! Dosc tego wkladania czapki-niewidki.
Jest to absolutnie konieczne w kraju, gdzie kandydat na premiera nagle po latach szczeslowgo pozycia na kocia lape zawiera koscielny slub bo wybory za pasem, , gdzie koncert gwiazdy popkultury wyprowadza ludzi na ulice, gdzie frymarczy sie na kazdym kroku swoja poboznoscia i bezwstydnie utozsamia sie ja z patriotyzmem i polskoscia, gdzie za niebezpiecznego oszoloma i populiste uwaza sie kazdego polityka, ktory domaga sie respektowanie swieckosci Panstwa, gdzie mozna byc dziesiec lat ciaganym po sadach za sztuke, ktora „obraza uczucia” jakichs polglowkow, ktorzy tej sztuki nie widzieli, gdzie dewocja przybiera tak kiczowate i humorystyczne formy jak slynna kolumna kulinarna w GW po smierci papieza: „Kochani, wybaczcie, nie moge! Tu podaje przepis na kremowki wadowickie”.Trochę jak strzelanie do muchy z armaty wyglądało mi, gdy odwołałaś się do filmu „Zielona pożywka”, s/f bodaj z lat 1970.
Oczywiście masz racje, trzeba czasami wznieść się ponad rachunek ekonomiczny, ruszyć dupę dla zdrowia nie tylko fizycznego. Może brykietowanie też w rachunku się plasuje, tylko ludzie bardzo wysoko sobie cenią swój wolny czas.
Nadprodukcja w jednym miejscu automatycznie nie powoduje niedoboru w drugim
 

 
Dla człowieka korzystniej jest przyjąć tezę, że Bóg istnieje (niż ją odrzucić), gdyż nie traci wtedy szansy na życie wieczne (jeśli potem okaże się, że Bóg faktycznie istnieje)-Blaise Pascal. Tylko podobno Pascal od pewnego momentu swojego życia był głęboko wierzący, więc nie wiem, czy jego myśli w dziedzinie religii i wiary można uznać za bezstronne. Choć może coś w tym jest bo ja uważam, że człowiek przyzwoity, szanujący innych nie ma co się obawiać, jeśli okaże się, że będzie musiał stanąć przed sądem ostatecznym.
A wojna ateiści kontra wierzący jest moim zdaniem bezsensu. Bo kto chce to niech wierzy, chodzi do kościoła itd., a jak ktoś nie chce to niech nie wierzy. I po co jedni wtrącają się do drugich, niech każdy żyje tak jak chce i będzie dobrze.Moze wyrywam z kontekstu, ale nie ma zadnej wojny „ateisci kontra wierzacy”. Ateistom zupelnie wiara nie przeszkadza. Wierzacy moga sobie wierzyc, w co chca. I to jest dokladnie tak, ze ateisci nie wtracaja sie w przekonania wierzacych, wiec – wierzacy nie powinni wtracac sie w przekonania ateistow, lub wierzacych w innych bogow. Ateisci nie nawoluja do burzenia kosciolow, usuniecia wszystkich krzyzy, tylko do tego, by urzedy, szkoly, posterunki policji – finansowane takze z podatkow ateistow byly wolne od symboli katolickich. http://doklimy.bloog.pl/
http://klima.iq24.pl
http://www.bloges.com.pl/member.php?member=klimatyzacja
To nie jest napad na katolicyzm, tylko zadanie, by panstwo i jego urzedy przestrzegalo konstytucji, ktora gwarantuje wolnosc wyznania.
 

 
No tak. Ale kiedy ateista nie kradnie i nie zabija to nie robi tego z jakichś niejasnych pobudek moralnych, on tego nie robi bo nie. Natomiast z wierzącym zawsze można podejrzewać, że nie robi tego, bo boi się kary boskiej. Czyli poczynaniami ateisty kieruje jakiś wewnętrzny kodeks moralny, który mu nie pozwala pewnych rzeczy robić, a kodeks wierzącego zaopatrzony w sankcje nie jest wlaściwie kodeksem etycznym, tylko kodeksem karnym, gdzie wprawdzie kara nie ma miejsca na tym padole płaczu, ale nieuchronnie zostanie wymierzona w zaświatach.Caly ateizm polega na antyklerykalizmie, a dokladniej – na separacji kosciola od panstwa. Zaden ateista nie dazy do wyeliminowania religii „w ogole”. Wierzenia, to prywatna sprawa kazdego czlowieka. Tylko zeby w urzedach krzyze nie wisialy, a przede wszystkim w Sejmie. Zeby nauka religii wrocila tam, gdzie jej miejsce do szkolek przykoscielnych. Zeby ludzie innych wiar mieli poczucie, ze zyja w wolnym, a nie teokratycznym panstwie. Zeby pielgrzymki drog nie blokowaly. Zeby urzednicy panstwowi albo samorzadowi nie zapraszali koscielnych hierarchow do poswiecenia panstwowych inwestycji. Zeby kosciol trzymal sie swoich wiernych i nie wkraczal z butami w zycie niewierzacych. Ateisci nie chca niczego udowodnic, chca i maja prawo byc pozostawionymi w spokoju. A zaczyna sie od panstwa, szeroko rozumianego. Tak dlugo, jak panstwo toleruje ingerencje kosciola w zycie publiczne, to pokoju miedzy kosciolem, a ateistami nie bedzie. Moim zdaniem walka na billboardy to puste gesty, ktore niczego nie zmienia. Nalezy siegnac do sadow powszechnych, zadac usuniecia symboli religijnych we wszystkich panstwowych instytucjach i odwolywac sie do miedzynarodowego trybunalu. Wykorzystywac idiotyczne prawo (ale dalej obowiazujace) o obrazie uczuc religijnych.
 

 
Oczywiste jest, z historii wiadomo, że najpierw byli poganie, czyli dawni ateiści i to oni sprowokowali chrześcijan, choćby do tego, żeby się pojawili i ten pogański świat zaczęli umoralniać. Chociaż na prawdę najpierw byli Adam i Ewa …
Mi, jako ateiście, najbardziej podoba się haslo ,,Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę?, bo trafia w sedno. Religie, przynajmniej w naszym kręgu cywilizacyjnym, utrzymują, że bez Boga i jego surowego wzroku, o karze i cierpieniu duszy po wsze czasu nie wspominając, moralnego człowieka nie uświadczysz. Wyraża się to nawet w niewinnym powiedzonku – hulaj dusza, piekła nie ma. Nie raz papiestwo powoływało się w tej sprawie na prawosławnego Dostojewskiego, który tylko horrory upadłej moralnie duszy ludzkiej opisywał. A tu … dobra nowina: nie wierzę, ale jestem moralny. Rozumiem wątpliwości językowe, ale bez wątpliwości znaczenia naszych wypowiedzi nie byłoby komunikacji między ludźmi. Wiadomo, co te 6 słów w tabloidowym języku jakby ankiety do wypełnienia:
zabijasz (tak/nie), kradniesz (tak/nie), wierzysz (tak/nie) – a teraz zrobimy korelację odpowiedzi.
Nieco mniej mi się podoba ,Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam?, ale też niesie dobrą nowinę o istnieniu wspólnoty pewenych przemyśleń i reakcji na kulture i cywilizację. Hasło z londyńskich autobusów jest ciamciaramciowate. I w gruncie rzeczy mi się nie podoba, mało jest zasadnicze, czy chodzi jedynie o to, aby cieszyć się życiem, bo Bóg (tj. przekonanie o istnieniu Boga) stoi na naszej drodze do tej radości. To jest łatwa, przekupująca, wręcz niemoralna zależność. To jest łgarstwo, łatwe do obalenia przez drugą stronę. My, ateiści, powinniśmy stać dumnie i twardo przy pryncypiach. Nie wątpić, lecz mówić jasno – nie jesteśmy sami, jest nas więcej, oraz – bez wiary w Boga świat będzie nadal moralny.
 

 
Prawdę powiedziawszy mam wątpliwości czy to już jest sprawa tylko prezesa. System, w który ci ludzie (zarządzający PGNiG ale też zwykli pracownicy) zostali wtłoczeni (prezesi mogliby nie obejmować stanowisk to prawda, ale pieniądze! I blichtr) ma swoje pochodzenie. Ciekawe by było zdefiniowanie, opisanie mechanizmu powstania tego sytemu. Mam swoje przemyślenia ale trochę mało miejsca chyba tutaj na nie a może i nie są te przemyślenia trafne. Zasygnalizuję tylko, że system ten możemy nazwać systemem państwowej oligarchii.A może Pan/Pani coś tak napisze od siebie ale nie z pozycji zadowolonego z posady posadkiewicza właśnie. Ja nie potrzebuję kozetki z psychoanalitykiem, a Pańska/Pani propozycja w swojej nonszalancji taką w istocie jest. To, że być może mogę mieć trudność ze ścisłym zdefiniowaniem problemu, niech Pana nie cieszy. Po prostu jestem zbyt zajęty pracą aby na bieżąco notować te wszystkie problemy, szczegóły, które w swojej masie ciągną nas na dno. Ale jeśli rzeczywiście to Pana interesuje to z chęcią poczynię próbę usystematyzowania otaczającej nas gazowej rzeczywistości. Myślę jednak czy to dla Pana/Pani (przepraszam ale mimo zażyłości którą mnie Pan/Pani obdarza, to Ty, Ci, nie wiem z kim w przybliżeniu nawet piszę) ma jakieś znaczenie. Przecież Pan/Pani już wystawiła wspaniałą notę 4+. Tylko dlaczego, jeśli jest tak dobrze, to jest tak źle. Nie dla PiS, nie dla PO! Dla tych, którzy masowo bankrutują, dla tych którzy zatrudniając naprawdę wspaniałych fachowców, za sprawą funkcjonowania zamówień publicznych, żyją na krawędzi ubustwa. W USA gdzie mieszkam ceny gazu ziemnego (łupkowego) poleciały w dół i pociagnęły w dół ceny węgla. Stany w obecnej chwili zmieniają się z najwiekszego na świecie http://ekonews.com.pl/blog/jacko/
importera energi na największego EXPORTERA. Nowe techniki wiercenia ropy naftowej (tzw. wiercenie poziome) zmienią w ciągu najbliższych lat sytuację na światowych rynkach ropy na korzyść USA. Silniki dużych ciężarówek są tutaj obecnie masowo przerabiane na gaz ziemny co ma duży wpływ na obniżenie kosztów transportu. Emisja CO2 spadła w ciągu minionych 2 lat bez jakiegoś kretyńskiego Protokołu z Kioto http://klimatyzacje.webs.com
a dlatego, że energia z gazu stała się nagle tańsza od energii z węgla. Ale co tam Ameryka… Koko, koko Euro spoko!
 

 
Nie wiem o czym Pan pisze. O Smoleńsku i o prawdzie możemy oczywiście dyskutować a nie zamykać wszystko w złośliwości. Z racji wykonywanego zawodu jestem dosyć blisko zagadnień związanych z wydobyciem gazu. Jest co najmniej tak źle jak opisuje to autor artykułu. Gdybyż jeszcze napisać o tym co wyprawia PGNiG z wydobyciem gazu konwencjonalnego. Gdybyż uświadomić społeczeństwu jak wielka panuje rozrzutność i niekompetencja. Czy wyobraża Pan sobie budowę, którą można zrealizować spokojnie w 4 lata a realizuje się ją (też spokojnie) 10 (i końca nie widać). I nikt nie grzmi! I nikt się za to nie bierze! Takich kwiatków jest masa.Po co odrazu te inklinacje polityczne? Czemu mają służyć? Zakrzyczeniu tematu? Zapraszam na budowę LMG (nie LNG!). Pisze Pan, że wykonawcy zapewniają. A co mają robić? Opóźnienia na LNG (tym razem nie LMG) to już 4 miesiące. Powiem Panu więcej. Jak już w końcu wybrano wykonawcę dla tej inwestycji to wszyscy, którzy się trochę na tym znają, wiedzieli że tego w terminie wyznaczonym w przetargu się zrobić nie da. Decydenci mają na wszystko czas! Na rozmowy trwające całymi miesiącami. Dumania bez braku decyzji. Jedno się w trakcie tych deliberacji nie zmienia. Termin! On nie ulega przesunięciu. Termin jest zmartwieniem tylko wykonawcy. A jak nie zdąży to najwyżej karami go potraktujemy. Ale czy to załatwia sprawę? Nie mówię już o kosztach ludzkich jakie się ponosi przy permanentnie nie doszacowanych terminach realizacji inwestycji (co z tego że LMG realizuje się 10 lat jak tak naprawdę projektuje i buduje od trzech). To praca w ciągłym strachu i napięciu. A może to wszystko wyglądać inaczej. Tylko Ci co na państwowych posadkach muszą się bardziej do roboty dobrej brać. Jeśli nie wie Pan dalej o czym mówię to zapraszam do siebie na kilka dni do pracy. Zobaczy Pan swoje 4+. Moim zdaniem nie ma Pan świadomości stopnia rozkładu naszego państwa. Nie ma ten komentarz nic wspólnego z PiS czy z PO. Myślę że bardziej ze stanem faktycznym a nie rojeniami o świetnej sytuacji w gospodarce, w tym gazowej.
 

 
Zapamietam go z dziwacznego dla mnie munduru , taki Nadgenerał .
Jeśli taki pan Szremietiew zezwala na publikowanie swojej twarzy w Tabloidzie „Fakt ” z napisem jaki przytoczyła red. Paradowska ,to kolejny epizod potwierdzający ,że Waszawa i jej okolice ( Szeremietew ma dom w Piasecznie )nie zasługują na poważne traktowanie .
Dalczego ? ano dlatego ,że z powodu braku Gola z Czechami czy nawet dwóch goli media i podążający karnie za nimi Polscy politycy wracją do swoich ulubionych robótek .
Czyżby jeden gol wiecej , aż tak wiele znaczył dla stabilności Państwa Polskiego .?
Mnie osobiscie podoba sie prezes PZPN Grzegorz Lato -Kpiasz ,on jest po prostu taki sam jak np. minister Gowin tylko na antypodach .Generał Petelicki, który według znajomych cierpiał na Alzheimera, postąpił dokładnie tak jak noblista Ernst Hemingway – popełnił samobójstwo, gdy tylko doszedł do wniosku, że stanie się ciężarem dla swoich bliskich, bo sam już niewiele będzie mógł poza trwaniem w stanie warzywa. Umarł tak jak żył – z klasą.http://klimatyzacja.goob.pl
Jarosław Kaczyński nie byłby sobą, gdyby nie sięgnął do metod Mieczysława Moczara, który w 1980 roku i później, przychodził jako prezes NIK na posiedzenia Biura Politycznego i Komitetu Centralnego PZPR z czarną teczką, w której rzekomo nosił haki na politycznych partnerów. Dopiero potem, już w stanie wojennym, członkowie KC powiedzieli ostro: – Sprawdzamy. I z Mieczysława Moczara została kupka popiołu.
Powtórkę mieliśmy podczas pierwszych wolnych wyborów prezydenckich. Pamiętacie Stana Tymińskiego i jego aktówkę?
Znaczy Prezes nie jest prekursorem. Straszak użyty po raz setny poraża tylko zwolenników Prezesa, a całą resztę bawi do rozpuku.http://klimatyzacja.jigsy.com
A tak poza tym, drogi Rebe, w rodzinie wszystko w porządku. Tylko telewizora nie da się włączyć a radia posłuchać, bo zewsząd brednie. Człowiek popada w coraz większe wątpliwości. No bo co nadaje się do badań psychiatrycznych: stan osobistej normalności czy stan polskich mendiów kreujących nową „normalność”?
 

 
Już się niepokoiłam… gdzie jest PREZES?
Nawet podejrzewałam, że być może zaszkodziły mu silne emocje z racji kibicowania w biało czerwonym szaliku, w towarzystwie kwiatu żoliborskiej inteligencji narodowej drużynie??? Że musi odreagować… Kiedy nie powtórzył tego widowiska podczas drugiego występu biało czerwonych, byłam już niespokojna o jego stan…
A tu proszę!!!
Wódz wraz z wiernymi, sprawdzonymi i niezawodnymi zajął się strategią i planowaniem kolejnej bitwy!
Aż strach pomyśleć, co będzie dalej. „Niestety, politycy ? znudzeni już prawie trzytygodniową bezczynnością ? postanowili wziąć się do roboty, a że tematów mało ? wzięli się roboty byle jakiej, ale medialnie nośnej.”
Tylko politycy?
A media w postaci aeropagu sprawiedliwych TVN w gościnnej TVN24?
Sprawiedliwych, których smród z opisanego przeze mnie wcześniej balonu tak zatruł, że zdobywali się jedynie na sączenie (?) jadu z którego wynika, że każda wypowiedź (również prawdziwa) PZPN jest dowodem na przestępcze działanie Laty i Stowarzyszenia.
A jakie nabzdyczenie!
A jaka rządza ludowego sądu!
I to niby światli ludzie, którzy ze swego piedestału jedynych sprawiedliwych potrafią niszczyć wszystkich i wszystko.
A państwo Czuchnowski i Kublik z „GW”, którzy by zapchać dziurę po nieudanych sportowo Euro znowu wypuszczają „szczura”?
Czego dotyczy?
Ano więzień w Kiejkutach.http://www.blog.fory.pl/klimatyzatorek/
Wg Czuchnowskiego, nowy, istotny dowód to znana wcześniej umowa w aktach sprawy (skąd on o tym wie?) na której wg niego we wcześniejszych doniesieniach był podpis Millera gdy teraz novum polega na tym, że tego podpisu jednak nie ma.
Z kolei Kublik w wywiadzie z senatorem śledczym Piniorem ustaliła , że istotnymi dowodami na istnienia tych Kiejkutowskich kazamatów – z atrakcyjnym torturami – były znajdowane przy ogrodzeniach niedogryzki KIEŁBASY a także znajdująca się w aktach sprawy (skąd On to wie?) notatka o zamówieniu KLATKI, których wymiarów nie zna, nie wie z czego i nie wie dla kogo.
Nie dopuszcza możliwości by była dla psów, ptaków czy też gadów.
Była na pewno dla ludzi i że za tym zamówieniem stoi Miller.http://klimatyzacja.dada.pl/
W podsumowaniu i Kublik i Pionior uważają za pewne, że Millera pośle się przed TS.
Takie to mediów rozważania nurtują czytającą i słuchającą społeczność przed sezonem ogórkowym!
 

 
Szczerze powiedziawszy cieszę się z trwania mistrzostw piłkarskich i ani mi w głowie czytać, a tym bardziej komentować kolejne defekacje umysłu (???) Kaczyńskiego, Jadzi i kogo tam jeszcze. Na boisku moi mili dzieją się autentyczne sprawy i w przeciwieństwie do polskiej ligi piłkarskiej i polskiej ligi politycznej, nie doszukacie się tam spisku i ciemnych mocy odwracających zdarzenia do góry nogami.
Oprócz tego obywatele mają mnóstwo ważnych spraw na głowie i w takim Bytomiu w przerwie pomiędzy jednym i drugim meczem odwołali prezydenta miasta, polityka PO. Jeśli to nie jest ważniejsza sprawa od samobójstwa człowieka, któremu nie zbywało nigdy niczego za starej ludowej i obecnie, to co jest w tym kraju ważne? Mamy się zajmować jakimiś duperelnymi bredniami wygadywanymi przez Warśiawskich polityków?
Odwołajmy ich stronników kolejno w każdej gminie i mieście, bierzmy udział w podejmowanych decyzjach wybranych lokalnych władz, a jeśli nie pozwolą, zróbmy to co Bytomianie. http://klimatyzacje.sklepna5.pl

Media niech tam sobie piszą dalej o Wiejskiej, a ci z Wiejskiej niech nie wychodzą z mediów, byle nie brali się za rządzenie. Skoro tak musi być…
„Na przykład tworzą czarne listy. Sam byłem na takiej liście za rządów PiS-u. Była też druga lista z nazwiskami tych, których chcieli aresztować. Sporządzali je Ziobro ze Święczkowskim, który w biurze trzymał broń maszynową. Tak się chłopak obawiał o siebie, że nawet zrobił sobie szyby kuloodporne w oknach wychodzących na dziedziniec MSWiA.
To wszystko brzmi jak jakieś fantasmagorie, mity?
Ale to prawda. Macierewicz założył nawet podsłuch Radkowi Sikorskiemu, który w ich rządzie był ministrem obrony. Kiedy Jarosław dowiedział się, że Sikorski od czasu do czasu się ze mną spotyka, wezwał go do siebie i zabronił mu jakichkolwiek kontaktów z generałem Petelickim. http://toarek.goob.pl
Po pewnym czasie Radek przysłał mi prześmiewczy mail ? ?Fatwa się skończyła?. W post scriptum dodał ? ?Panie Antoni, proszę zameldować premierowi o tym ostatecznym dowodzie mojej nielojalności?.”
 

 
Jeśli „z drugiej strony” — to symetria wymaga, aby wskazać na kogoś, kto mieni się katolikiem, ale jest poza Kościołem, odrzucając explicite nauczanie i zwierzchność papieża. Ksiądz Boniecki to zły przykład. W Polsce — już prędzej p. Polak (dawniej Węcławski), albo przynajmniej p. Bartoś lub Obirek.

W samym TP niełatwo jest znaleźć wystąpienia jawnie sprzeczne z doktryną Kościoła katolickiego. „Z drugiej strony” wobec TP są media o. Rydzyka. O wiele bardziej wpływowe. Albo również niewielka, ale jakże znacząca Fronda (i okolice, bo się nieco podzielili). Zapewniam panią redaktor,że dla większości katolików w Polsce to mało istotne czy lefebryści wrócą na łono Kościoła czy nie. Zresztą skoro nikt do tej pory nie ekskomunikował pana Pieronka, czy Bonieckiego, to paru lefebrystów nie zrobi różnicy. …”Bo jak wytłumaczyć fakt, że Sobór, który miał się przyczynić do odnowy Kościoła, przyniósł takie skutki, jak porzucenie kapłaństwa przez tysiące duchownych, zachwianie wiary w centralne dogmaty chrześcijaństwa jawnie i cynicznie podważane i przeinaczane przez promotorów „unowocześnienia” Kościoła przy milczącej aprobacie Magisterium Kościoła, choć dotychczasowa dyscyplina kościelna, ta przedsoborowa, wymagałaby nałożenia poważnych sankcji w postaci ekskomuniki. Przecież mniejszą stratą jest odejście jednego „teologa”, który już przestał wierzyć w cokolwiek poza własnym rozumem, niż dopuszczenie do tego, by miliony wiernych uwikłały się w błędy dotyczcące Eucharystii, Bóstwa Chrystusa, istoty Kościoła, istoty Objawienia i wiary. Jak wytłumaczyć to, że Kościół, który miał budować mosty – w postaci dialogu z odłączonymi chrześcijanami i społecznościami pozachrześcijańskimi – doprowadził do takiego zamętu, że Kościół katolicki zaczęto traktować na równi z różnymi pogubionymi w swojej tożsamości ugrupowaniami religijnymi. Zatrzymało to cały ekumenizm w martwym punkcie i zawiesiło w próżni istotny dla Kościoła misyjny charakter jego posłannictwa. Jak to się stało, i jak wytłumaczyć fakt, że Kościół, który jest posłany do świata jako zaczyn ewangeliczny http://klimatyzator.like.pl
i powszechny Sakrament zbawienia i „Lumen Gentium”, zamiast przeniknąć naszą cywilizację duchem wiary i nadprzyrodzoności, sam uległ czemuś w rodzaju kontrewangelizacji, upodabniając się do świata, do jego ideologii, jego filozofii dogłębnie skażonej sekularyzmem, ciasnym antropocentryzmem i mitologią postępu opierającego się na technologii? Jak to się stało, że Kościół, który przez wieki formował cywilizację wielkiej części globu, został zredukowany do poziomu pewnych wspólnot o przekroju humanistycznym, i jest tolerowany przez wielkich tego świata http://www.klima.iscool.pl
jako pożyteczne zjawisko służące umocnieniu kultury o wartości jedynie doczesnej i utylitarnej?
 

 
Mylicie się Państwo — nie, nie obrażam „dam sprzedających na bazarze”. To jakaś hiperpoprawność polityczna każe państwu sugerować, że obrażam osoby sprzedające na bazarze. Do takich osób, dowolnej płci zresztą, w ogóle się nie odnosiłem. Użyłem — i to ze świadomością, że właśnie taka reakcja czytelników może się pojawić — określenia, które metaforycznie, a właściwie metonimicznie, opisuje pewien typ postawy w kontaktach międzyludzkich. Tak jak „konował” to pewien typ lekarza, a nie określenie obrażające wszystkich lekarzy, a „wypizdek” (cytuję p. Kleofasa) to może być pewien rodzaj redaktora (choć nie spotkałem się z takim zastosowaniem), lecz nie wszyscy redaktorzy zasługują na to określenie (być może tylko i wyłącznie ja, zwłaszcza gdyby „moja mamusia” była piz…).
Moim zdaniem nie można zresztą sensownie mówić o „damach” pracujących na bazarze, bo narusza to istotnie pole znaczeniowe słowa „dama” i taki typ kurtuazji ma zastosowanie jedynie w satyrze.Mogłaby sobie byc pyskata ponad miarę, cwana, czyli kuta na cztery nogi, więc i trochę groźna.
Ale ta pani porusza się w parlamencie z wdziękiem i absolutnym poczuciem bezkarności niektórych prowicjonalnych bonzów, którym nikt nie podskoczy, bo mają waaadze. A ona ma jeszcze na dodatek – immunitet. Więc może pleść jak Piekarski na mękach.
Nie bez powodu posłuzyłam kolokwializmami odwołującymi się do skarbnicy polszczyzny ciut staroświeckiej. Tylko dlatego, że ktoś na siłę”rehabilituje” pojęcie przekupki bazarowej, ktore ma w naszym języku określone konotacje. I nic się na to nie poradzi.Chce być „swoja baba”, ale szanowana przez swoich wyborców za wykształcenie. I chce być święta jak stali bywalcy Radia Maryja. Ile w tym pozy i obłudy, to każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ale kto wie, może to nie gra? Może ona taka jest. Trudno powiedzieć, co gorsze.
Ona wie, że w mediach zaistnieje jedynie dzięki nachalności (tylko czemu jej się to udaje?), więc staje na głowie, żeby w każdych wiadomościach dzięki jakiejś akcji czy wypowiedzi się pojawić. A to solidarnościowy kubraczek, a to książki Rydzyka. Wie kobieta, że media to na bank puszczą bez zastanawiania się nad sensowności przekazu.
I chyba to jest najsmutniejsze.Mnie już zupełnie odeszła ochota do wiwisekcji duszy BK.A niby po jaka cholerę?.Pewnie także ten problem przestal dręczyc redaktora JK. Nadwrażliwy i analityczny Kartka,niezłomna Mag i prawie,niegdyś ,rządowa Matylda ?, zajmują się teraz sprawami rzeczywiście godnymi uwagi.
Sprawy godne uwagi,ostatnio,pomijając krętactwo emerytalne, dla mnie,dotyczą nadziei na europejską komunikację lotniczą skroś naszej ukochanej Ojczyzny.OLT ogłasza się za 99 PLN przewieśc z Wrocławia do Wawy ,jak również z Wawy do Szczecina.W tri miga ,czyli poniżej godziny.Europa !!!
Czytam jednak,że Amber Gold,właściciel OLT ,jest pod pod obserwacją nadzoru finansowego a jego prezes odwołuje się od wyroku sądowego.
To podcina moje oczekiwania na odwiedzanie wnuków.Oczekiwania regularnego podatnika i obywatela naszej http://klimatyzacja.cdrom.tv
http://klimatyzator.adresforum.pl
ukochanej Ojczyzny.
W tym świetle sztuka oratorska Mme’ BK zaczyna mi byc całkowicie obojętna.Mówiąc wprost „wisi mi smętnym kalafiorem”.
 

 
Ale ja naprawdę poważnie. Pani posłanka Kempa to rzeczywiście ciekawy przypadek, ale nie tylko panią poseł miałem na myśli pisząc o poradni i jej potencjalnych klientach. Choroby psychiczne to naprawdę bogaty desygnat różnego rodzaju schorzeń i dolegliwości.
Na przykład depresja. Zły humor partyjnego przywódcy, brak zaproszenia do fascynującej telewizyjnej dyskusji, spadek notowań macierzystej organizacji partyjnej to przecież nic innego tylko powód wielotygodniowej depresji
Taka schizofrenia. Wstaje pan lub pani poseł rano z łóżka w hotelu sejmowym i nie wie czy jest jeszcze członkiem partii pana prezesa, pana premiera ,byłego pana ministra ,czy może jest już w zarządzie Stowarzyszenia Działkowców Polskich. Zdarzenia toczą się w tak szybko, wszystko dzieje się w tak przyśpieszonym tempie, że schizofrenia może dać naprawdę kliniczne objawy. Nawet na Wiejskiej.
Czy choroba sieroca. Wczoraj było się pupilem( lub pupilką) partyjnego zarządu, we włosy wpinał kwiaty sam szef partii, a dzisiaj co…Sierotka Marysia…albo niedoceniony Janko Muzykant ?
Czy lęk przed ciasnymi pomieszczeniami? Wizja ,że pani Posłanka której sejm jest już nie drugim ,ale pierwszym domem staje oto przed perspektywą zamiany przestronnej sali plenarnej sejmu na skromne audytorium sali posiedzeń w rodzinnej gminie czyż nie staje się osobą specjalnej troski .Troski nas wszystkich.Gdyby mamusia lub ciotunia Szanownego Pana sprzedawala drozdze na Bazarze Rozyckiego, pisalby http://klimatyzacja.ckg.pl
 http://klimatyzator.7host.biz
Pan o niej „przekupa” ? Z pewnoscia nie. Gdyby w jakims urzedzie zapytano: zawod mamusi ? Nie odpowiedzialby Pan: Przekupa bazarowa. Co zatem upowaznia Szanownego do pogardliwego traktowania kobiety ? Co upowaznia Redaktora do porownywania damy z bazaru do poslanki Kempy ?
Na Rynku Mariensztackim jest piekna zabytkowa rzezba damy handlujacej mydlem i powidlem oraz jarzynami, ale mowimy o niej „Przekupka”, „Przekupka z Mariensztatu”. Nikt kto sie szanuje nie powie „przekupa bazarowa”. Tak by powiedzial glab, cwok,zlew kalwaryjski, sierota obrzygana bez ojca i matki, palant, cham fastrygowany, szmondak, lebiega, burak, lachmadojda, wypizdek, ale nigdy – Redaktor szacownego tygodnika Polityka.
Prosze wybaczyc, ze osmielam sie robic uwage samemu Panu Redaktorowi, ze wszechmiar uwielbianemu i cenionemu przez tlumy czytelnikow, przepraszam i prosze pokornie o laskawe zrozumienie.
 

 
Ma Pani calkowite poparcie ze strony Werbalisty (choc tak nie lubie pisac o sobie w trzeciej osobie).http://www.blog.fory.pl/klimatyzacja/
Nie zgadzam sie – podobnie, jak Szanowna Pani – z pogladami P.T. Kaczynskiego, Ziobry, czy Kempy, ale bede zawsze bronil ich prawa do wyrazania wlasnej opinii.
Powiedzenie to przypisane bylo Voltaire’owi, choc chyba najpierw sformulowal je Helwecjusz.
Dzis ma to http://klimatyzacje.dada.pl/
znaczenie troche inne, tak, jak Szanowna Pani pisze – na forum mozna wyrazic swoje zdanie, bez potrzeby obrazania osob, z ktorymi sie nie zgadzamy. Intelektualizm i kultura pozwalaja na to, aby wypowiedziec sie w sposob elegancki, podwazajacy argumenty osob, z ktorymi sie nie zgadzamy, bez jednoczesnego ich obrazania.Pana zdaniem można nazwać terytorium,gdzie gro społeczeństwa wykonuje pracę,nie mając wpływu na osiąganie za nią adekwatnego wynagrodzenia/co przekłada się na wysokość emerytur/ i gdzie zapowiada się im wydłużenie okresu wyzysku,aby zasłużyć na głodowe utrzymanie na starość,bez dostępu do właściwej opieki medycznej ,o wypoczynku nie wspominając,bo palmy zarezerwowała sobie klasa panująca.Są to, po prostu dobrowolne obozy pracy,alternatywą emigracja,lecz ta nie dla wszystkich.Daleki jestem od sympatii dla poseł Kempy,lecz w jej słowach odnajduję logikę rozumowania.Uważam, że społeczeństwo powinno mieć w parlamencie pełną reprezentację. Tylko zastanawiam się jaką grupę społeczną reprezentuje Beata Kempa. Oczywiście reprezentuje swój okręg wyborczy – ludzi tam zamieszkałych. Ale też się zastanawiam jakiemu typowi kobiet jest ona bliska. Myślę, że kobietom http://www.klimatyzacja.forumla.pl
najlepiej czującym się w środowiskach macho. Z dawnych lat pamietam, z czasów jeszcze obowiązkowej służby wojskowej, gdy na miasto wychodziła tzw „rezerwa”, mlodzi mężczyźni w hustach z pomponami. Szli i rządzili – a razem z nimi ich dziewczyny. Pamietam, że kiedyś z ogródka piwnego patrzyłem jak drogę zagrodziła im policja. I wtedy te dziewczyny zaczęły krzyczeć – „pedały, pedały …” A chlopcy to natychmiast, podszczuci podchwycili i zaczęli skandować _”pedały, pedały …” i rzucać w policjantów butelkami od piwa. Tak więc jest taka kategoria elektoratu jak kobiety swietnie czujące się z macho, w klimacie spotniałej, męskiej, głupawej adrenaliny – kobiety rezerwy, kibiców, skinów, politykow,W młodości miałem kolegę lekko cierpiącego z powodu kompleksu – w dzisiejszym nazewnictwie – genderowego. Uważał, on że okres tworzenia miał być dłuższy, ale św. Augustyn spali wszystkie zwoje z relacjami nieżyczliwych skandynawskich wyznawców trolli opisujących małą skuteczność tworzenia.
Po nieudanym Adamie, Stwórca postanowił spróbować jeszcze raz. Gdy przyszła Ewa już miała od dołu wszystko i pozostała tylko głowa nadlecieli kosmici. Stwóra otworzył usta zdziwiony i poczuł pustkę w głowię. A że tworzył na podobieństwo, to niezmutowana linia ma kobiety z trudem zamykające się ustami i pustka po oliwie wyciekłej.
Na to nasza jedna z bogiń tamtych lat – o ścislym umyśle – rzecze tak:
„Gdy się odrzuca pewnik wyboru to, siłą rzeczy lgną głupie.” Dziś trzy takie, z tamtego pocztu obecnych przy dawaniu IQ, są pokazywane w TV przy okazji potrzeby poparcia się autorytetem, dowodzącąc, że nie ma zgody w narodzie co do wagi teorii fizjonomiki. Mnie trafilo mi ziarno wokól całkiem niezasłużenie. Część tej ferajny wypędzili ówcześni protoplaści Prawdziwych Polaków.
Po kieliszkach wina z RWPG nasza banda zwykle uzgadniala poglądy takie, które wspominam na widok Beaty Kempy: inteligencję poznaje się po fryzurze. Jesteście blogowicze salonowo zakłamani z tą swoją wstrzemiężliwością oceny tej fryzury.
Przecież to widać nawet przy wyłączonym mikrofonie, że to strzyga!
 

 
Problem jest natury socjologicznej i językoznawczej zarazem.
Otóż kwestie wygłaszane zwłaszcza przez „prawą” stronę naszej sceny politycznej coraz bardziej odbiegają od utartych pojęć i zmieniają sens poszczególnych słów.
Na przykład „prawo i sprawiedliwość” oznacza w praktyce dokładną odwrotność w sensie semantycznym. Kondominium lub Batustan w odniesieniu do Polski to klasyczne nadużycie semantyczne, a „krew na rękach” nie oznacza to co znaczy lecz dowalenie przeciwnikowi (pardon – wrogowi) plitycznemu.
I tak oto właśnie zmienia się i rozwija nasz piękny język ojczysty. W latach kończących wiek XX musiałem pędzlowac ,przynajmniej raz w tygodniu,na trasie Wawa – Wrocław (mój wnuk mówi Wrocek).S8 przez Bełchatów,Wieluń.
By tzw IT była pod odpowiednim nadzorem.Ze wspaniałym popasem w pałacu w Sokolnikach.Dawnej posiadłości rotmistrza K.Szoslanda ,medalisty olimpiady 1924 w konnych skokach.Pałac pięknie odrestaurowany.Kucharz,niestety, wszystko obsypywał kolorowym pieprzem.
I przez Syców ,dawniej Polnish Wartenberg,mieście rodzinnym BK.
Na emeryturze osiadłem pod miasteczkiem o podobnej historii,też z funkcją „straży granicznej” i wydaje mi się,że BK rozumiem.Stoi na straży.Małomiasteczkowych wartości.Że ma byc dobrze.Magle,o ile wiem,już nie funkcjonują ,a jakimś trafem trafiła BK do parlamentu.Wyszła na przeciw zapotrzebowaniu.Zachowując etos magla.Signum temporis.Transformacja to proces ,niestety bezrozumny,”stichija” jak mówią Rosjanie.O nieznanym zakończeniu.nie jest wyjątkowa – zarówno jeśli chodzi o formę wypowiedzi jak i przekazywane treści. Miałem do czynienia z takimi http://klimatyzacja.riderblog.pl
kobietami – zarówno pełniącymi mniej lub bardziej ważne funkcje albo i bez funkcji. Z gory zastrzegam, że nie chcę uogolniać. To jest tylko pewna kategoria kobiet – agresywnych, brutalnych, podniecających się wladzą, walką, knuciem … . I to wszystko takie naładowane zlymi emocjami… . Dlatego sceptycznie podchodziłem do tzw parytetów, kore dzięki udzialowi kobiet w polityce miały racjonalizować ją i łagodzić obyczaje – tj tonować męską adrenalinę. No bo czy Beata Kempa jest w stanie cokolwiek wytonować.http://klimatyzator.subforum.pl
Choćby chciała to nie umie. Niezdolna do tego jest – taka naturaMam po dziurki w nosie a nawet wyżej dość międlenia o Smoleńskach,
tutkach i ecetera.
Chcę tylko słów kilka poświęcić PRAWU DO PRAWDY.
PIS i jego naczelny łapacz prawd nieuświadomionych wciska nam od dwu lat swoje fobie i rujnuje to co z autorytetu Państwa Polskiego jeszcze się uchowało.
Na międzynarodowych pokojach i przedpokojach , wszędzie gdzie można tylko gwizdać i robić zadymę w każdej możliwej formie wszędzie jak kania dżdżu wzywamy międzynarodowej pomocy w wyjaśnieniu tego co niektórym z PIS-owskiej menażerii się w nocy przyśniło.
Znajduje http://klimatyzacja.frix.pl/
się międzynarodowych specjalistów znanych osobiście rodzinie Kaczyńskiej i wierchuszce PIS , którzy mogli by i powinni wyjaśnić że zmarli żyją , zamach był hel był dmuchany itd.
Tak dzieje sie do czasu gdy do tematu wreszcie chce podejść ktoś poważny – w tym przypadku to jest program MAYDAY.
Chcą zrobić film , biorąc pod uwagę znane fakty.
No i zaczyna się , jeszcze nie zaczęli a już są niewiarygodni , nie nakręcili ani klatki a już sfałszują na pewno.
Polska ma zglosic oficjalny protest , zagrozic karami , międzynarodowymi odszkodowaniami ZA TO ŻE KTOŚ ZGODNIE Z PROŚBAMI NA FORUM MIĘDZYNARODOWYM SKŁADANYMI CHCE WYJAŚNIĆ PROCES KATASTROFY.
Przypomina mi się PIS-owskie śledztwo gdy gen Sikorskiego z grobu wyciągali by stwierdzić że już nie żyje. Ale tak właśnie mnie przekonywano do parytetów. Czyniły to również posłanki i inne kobiety aktywne publicznie. Argumentowały, że zwiększenie http://klimatyzacja.vum.pl/
udziału kobiet w oszalałym, polskim życiu politycznym je wyłagodzi, wytonuje, nasyci kobiecym rozsądkiem i wrazliwością … .
Co było niepotrzebne, bo w rozmaitych wyborach życiowych – w tym politycznych – zdecydowanie unikam ogarniętych obsesjami (szczególnie na tle władzy), nienawistnych, fanatycznych ludzi. Bez wzgledu na ich płeć.
 

 
1. Potrafisz „logicznie” udowodnić że nie ma niewidzialnych krasnoludków ? W takim razie jesteś wyznawca religii nieistnienia krasnoludków.
2. Konieczność przedstawienia dowodu spoczywa na tym kto tezę zgłasza. Jeśli twierdzisz że Bóg istnieje i ma określone zdanie w jakiejś kwestii musisz to udowodnić. Inaczej musiałbyś udowadniać że „smoków nie ma i nie żądają powieszenia ew sejmie oślej szczęki”.
3. O jakich przywilejach ateizmu piszesz ? Czyżby państwo finansowało naukę ateizmu, a nie religii w szkołach. Opłacało specjalny fundusz emerytalny dla „kapłanów ateizmu”, w wojsku istniał finansowany z naszych podatków „ordynariat polowy ateizmu” ? Czyżby pojawiła się ostatnio rada wspólna episkopatu ateistycznego i rządu ? a może jeden z odłamów ateizmu ma specjalny konkordat w Polską ?
Państwo finansuje w szkołach lekcje etyki dla dzieci ateistów. Kapłani ateizmu mają się świetnie na swoich emeryturach (to, że nie nazywali się kapłanami ateizmu tylko „profesorami marksizmu-leninizmu czy nauk społecznych było zmyłką i kamuflażem). Oficerowie polityczno-wychowawczy byli zmorą poborowych w całym układzie warszawskim (Wiktor Suworow w „Żołnierzach wolności” genialnie odmalowuje zajęcia z komuszej religii w sowieckiej armii) – uważa pan, że emerytowany, były Szef Zarządu Politycznego Ludowego Wojska Polskiego zdycha z głodu na lichej emeryturce?
To, że matematyka nie występuje w przyrodzie nawet w postaci skamienielin nie oznacza, że nie można się domyśleć jej istoty. Kto tego nie robi, ten mieszka w jaskini.
Ateistyczne reżymy były eksperymentowane w przeszłości. Wszystkie kończyły się fiaskiem. Można dobrze prosperować jako ateista w społeczności mającej ochotę kogoś takiego utrzymywać (czasami warto – św.pamięci Stanisław Lem był bardzo pożytecznym ateistą). Natomiast społeczeństwo bez spoiwa wynikającego z religii musi być spojone presją biurokracji – albo sklejamy trociny po dobroci, albo bez kleju prasujemy brykiety. Ludzie nadmiernej presji nie wytrzymują.
Odważne porównanie oficer polityczno-wychowawczy = kapelan. Nie moje ale muszę się zgodzić. W obu wypadkach mamy więc patologię, z jedną skończyliśmy 20 lat temu czas na drugą.
Jeśli chodzi o etykę to w przytłaczającej większości szkół nie ma takich zajęć. Ile było dyskusji na żeby zgodnie z ustawą zajęcia z religii były na pierwszej bądź ostatniej lekcji.
Nie wiem co masz na myśli pisząc ateistyczne reżimy.
Znam za to kilka przykładów państw i narodów, które świetnie sobie radzą bez religii, że tylko wymienię Czechów i Chińczyków.
Matematyka jest pojęciem abstrakcyjnym i jako takie jak najbardziej występuje w przyrodzie. Mam dwa jabłka, zjem dwa jabłka i mam zero jabłek. Bóg według osób wierzących nie jest abstrakcyjny, ale mocno zdefiniowany i wyposażony w moc sprawczą.
Nie mamy w obu przypadkach patologii. Kapelan odpowiada na naturalną potrzebę, politruk nie.
Etyki nie ma, bo nie ma chętnych. Swoją drogą zatrudnianie wykładowcy dla jednego ucznia to luksus dostępny tylko monarchom.
Religia powinna być wykładana na plebaniach. Nie rządzę, nie zmienię.
Ateistycznym reżymem była np. dyktatura Robespierre’a. W Wandei doszło do mordów Mordowano katolików) na skalę porównywalną z nowoczesnymi wyczynami ateistów spod sierpa i młota czy swastyki.
Cieszę się, że chociaż jeden zwolennik rządu PO potrafi rozumować analitycznie. Z resztą jest gorzej: mam deficyt, jestem zadłużony, nie mam możliwości spłacić długów, pożyczam dalej… (proszę nic o PiS – jestem korwinistą).
Boga nietrudno zdefiniować: jest wszechmogący. I wyposażony w moc sprawczą. Obawiam się, że wybaczanie nie jest Jego zawodem, jak czasami się pocieszamy…
 

 
Tak.Walka z krzyżami na „dobry” początek. Dziecko D. Tuska podnosi rączkę („Dzieckiem w kołysce kto łeb urwał Hydrze ten ludzkie zdusi centaury”) Palikot romantyk http://mojamaszyna.fsl.pl
http://tsm.adresforum.pl
http://nhrk.adresforum.pl
czy bluźnierca? Bluźnierca. Wprowadza do Sejmu demolke obyczajową. Jak by gdzieś w oddali słychac było głos śp. Andrzeja Leppera: TU WERSALU NIE BĘDZIE. Widać styl Pana Tymochowicza. Pan Tymochowicz wypuszcza nowy model polityka na sezon polityczny 2011-2014 do spółki z Panem Urbanem: „Jaruzelski wyrażał sie ciepło o Januszu Palikocie”. General stanu wojennego poparl Pana Komorowskiego. A i Urban był kontent. I gen MSW Cz. Kiszczak. Mówił redaktor Pan A.Michnik :”Od…p. sie od generała!!”. A teraz od Palikota?
Lech Wałęsa cały czas noszący znaczek w klapie z Jasnej Góry mówi o oczyszczającej roli J.Palikota. Czyżby chodzilo o oczyszczanie z krzyża w Sejmie? A co z kaplicą sejmową? Czy też trzeba zrobić porządek?siebie szumu medialnego. Najlepszą karą dla tego człowieczka byłby totalny ostracyzm. Mnie on po prostu nie obchodzi.
Uderzające jest to , że tuż po przegranych (z kretesem wyborach) wszyscy – najbardziej przegrani , mają najwięcej do powiedzenia i to nie tylko w sprawie krzyża. Palikot jak to Palikot – od czegoś musi zacząć a nie bardzo ma od czego więc złapał się krzyża . Inni też – mają dziwnie wiele do powiedzenia i oczywiście biadania nad Tuskiem i Jego problemami. Ciśnie się na usta powiedzenie : „panowie tu konie kują a żaby nóżki podstawiają” . Kto to konie a kto żaby , nie muszę chyba dopowiadać , wygląda to i śmiesznie i strasznie – takich mamy liderów. Kilka dni temu wszyscy dostali cenzurki i powinni o tym pamiętać. Wychodzi na to , że jedyny co zrozumiał – to Napieralski – zniknął i to najlepsze co mógł uczynić ,ale i http://lesnyraj.adresforum.pl/
http://www.manager2009fm.wxv.pl/
http://bmwpasja-sierpc.fsl.pl
Jarosław powinien chwilę odpocząć a nie komentować poczynania Tuska. Warto nieco poczekać , może coś się uzbiera a jest co . Trzeba mieć trochę szacunku dla tych z którymi się przegrało , przez zwyczajny szacunek dla siebie a może to pojęcie nieznane ? Taka nie znajomość dobrej kindersztuby bardzo szkodzi i świadczy o braku tej ostatniej.
Nie zachłystujcie się Panowie tak tą wygraną. Po prostu 6 milionów ludzi ma inne zdanie niż pięć milionów. Pomysł, żeby zakneblować na drugi dzień po „przegranej” te pięć milionów to iście pomysł rodem z 1933 roku. Słońce jutro i pojutrze znów wzejdzie i nie będzie to „Słońce Peru” tylko gwiazda wokół której kręcą się planety naszego układu.
Mam nadzieję, że będzie Pan beneficjentem wygranej. Liczba krewnych 207 królików jest pewnie ogromna ale nie przeracza moim zdaniem kilkudziesięciu tysięcy i stawia pozostałe pięć milionów dziewięćset tysięcy entuzjastów w obliczu kryzysu i rosnącego długu Państwa. Pozostawiam to Panu pod rozwagę
 

 
Panie andyn: jeżeli za ćwierć miliarda złotych III RP funduje bawidełko dla kilkudziesięciu osób (a później dożywotne utrzymanie dla personelu i wystawców) to wburza mnie to zdecydowanie bardziej niż opóźniona realizacja przedwojennej uchwały Sejmu (bo o ile dobrze pamiętam, to Świątynia Opatrzności Bożej miała być wotum za niepodległość i „cud nad Wisłą”).
Generalnie, to jestem zwolennikiem redukcji budżetu państwa o jakieś 90% i pozostawienia tylko MON, MSW+Administracji i Min. Sprawiedliwości. Resztę załatwiłbym tak, jak handel – kto chce, ten świadczy usługi, kto chce, ten korzysta. Czasami pisuje tutaj ktoś o nicku gość z CH. Może poinformuje jak działa w Szwajcarii państwowa edukacja i państwowa służba zdrowia, albo ministerstwa kultury i sportu.
Marnotrawstwo pieniędzy powinno boleć zawsze, gdziekolwiek się dzieje. Tu nie ma absolutnie sporu między nami. Sprawa co kogo bardziej/mniej oburza to kwestia indywidualna.
Zwróciłem Panu uwagę, że nie jest tak jak Pan napisał – świątynia O.B. nie powstaje wyłącznie ze składek, ale również jest finansowana z budżetu. Czyli państwo dokłada do tego kościelnego „prywatnego” interesu, w różnej formie. Weźmy przykład z Gdańska. Jeżeli prezydent Gdańska sprzedaje kurii działkę na nowym osiedlu, według planu zagospodarowania przeznaczoną pod usługi, za 10 % wartości to państwo dokłada do kościelnego interesu, kosztem niewierzących i innowierców. Gdyby miało być tak jak Pan napisał, czyli prywatna inicjatywa, to mieszkańcy osiedla powinni wykupić tę działkę (za 100% wartości) od miasta i przekazać ją kościołowi pod budowę kościoła. Tylko, że mieszkańcy tego osiedla wcale nie chcieli tam kościoła budować, woleli mieć „usługi”.
Jeśli takie rzeczy dzieją się w XXI wieku to łatwo sobie wyobrazić w jaki sposób kościół gromadził swój majątek w wiekach wcześniejszych.
Palikot jest awanturnikiem jak Lepper, chociaz Lepper byl o tyle bardziej wiarygodny, ze wyszedl ze srodowiska, ktore popieral. Poglady, ktore glosi Palikot sa obliczone na najwikeszy procentowo elektorat, ktory mogl zdobyc. Zapewne gdbyby elektorat katolicki byl do wziecia, pan Janusz biegal by za raczke z biskupami i wieszal krzyze w kazdym urzedzie… Jako czlowiek, ktory nie tak dawno jeszcze wydawal mocno katoliskie pismo jest to nawet bardzo prawdopodobne.
„Krzyż jest najważniejszym symbolem chrześcijaństwa. ”
dlatego nie powinien wisieć w Sejmie a w miejscach kultu religijnego!
„W Polsce jest nawet czymś więcej. Jest znakiem związanym z naszą historią, z walką o naszą narodową tożsamość. ”
To lepszym znakiem byłby emblemat Polski Walczącej z okresu II WŚ, portret Kościuszki albo wręcz dwa nagie miecze. Niczyich uczuc nie urażą bo są to uniwersalne symbole walki o naszą tożsamość, wolność albo o obie te wartości!
„Jest znakiem ważnym także dla niewierzących.”
Nadużycie, do kwadratu.
 

 
Proszę bardzo! Posłowie pan Tomasz Wójcik i Piotr Krutula w nocy z 19 na 20 października 1997 roku bez uchwały sejmowej bez pozwolenia marszałka sejmu wieszają krzyż. Nie proszę Pana uwazam, że te 45 lat to były rzady bezprawia i Panowie posłowie wieszając „złodziejskim sposobem” krzyż wpisali się idealnie w te obyczaje Nie mam nic do Krzyża jako symbolu religijnego, ale takie postępowanie to wykorzystanie tego symbolu jako instrumentu politycznego Ja rozumiem Pana, że bliskie jest Panu myślenie Pawlaka z „Samych swoich”, a dokładnie jego matki, ale o ile się nie mylę to przemiany miały to zmienić. Po drugie nie wiem jakim Pan jest katolikie-chrzescijaninem, bo zakładam z pańskiej wypowiedzi iż Pan nim jest, ale jeśli Panu te sejmowe warcholstwo nie przeszkadza i nie uwaza Pan, że urąga to Krzyżowi to marnie u Pana z wiedza o chrzescijaństwie i jego zasadach o reszcie nie wspomnę. Pozdrawiam!1
Trudno z panem dyskutować ,panie MorAmarth, gdyż nie rozumie pan inerlokutora. Proszę przypomnieć zdjęcie krzyża z polskiego sejmu po nastaniu PRL. Natomiast , wzorem wszystkich ateistów, wytyka pan drzazgi w oczach chrześcijan, nie widząc belki w swojej. Dodałbym, że w sejmie po 1990 roku oficjalne wprowadzenie krzyża do jego wnętrza nie mogło odbyć się zgodnie z uchwałą, co potwierdzają obecnie zachowania i życiorysy wielu” bojowników z komunizmem”.
http://crisronaldo.adresforum.pl
http://gratka.adresforum.pl
http://www.tsws.adresforum.pl/
Po pierwsze nie jestem ateistą, ale też nie jestem chrześcijaninem. Po drugie czytaj Pan uważnie uważam, że PRL było państwem bezprawia. Po 1989 mieliśmy mieć państwo prawa to co stało na przeszkodzie powiesić ten krzyż w jego majestacie. Dlaczego katolicka większość w tym kraju w kwestiach światopoglądowych i obyczajowych boi się aktu ogólnonarodowego referendum? To wiele spraw by uładziło!
I ostatnie czy wg Pana Panie ruisdael demokracja ma wyglądać zgodnie z zasadami co niektórych nawiedzeńców, którzy podważają wyniki demokratycznych wyborów jak tylko nie są po ich stronie?
P.s.
gwoli wyjaśnienia nie cierpię żadnego rodzaju totalitaryzmu czy to o konotacj ateistycznej czy też religijnej. Oba są ZŁEM i to totalnym!Nie rozumiem jednego dlaczego jak ktoś ma odmienne zdanie to zaraz jest obrażany! Nie wiem skąd Nick powziął podejrzenie, iż jestem z ekipy Palikota no ale to jego problem. I jeszcze tak dla czystości dyskusji – czy mógłby ktoś przypomnieć na jakiej podstawie zawisł Krzyż w polskim parlamencie w okresie międzywojennym? W internecie nie mogłem nic na ten temat znaleźć.
http://powerdance.adresforum.pl
http://www.jajko.fora.pl
http://www.osiedle007.fora.pl
Niestety, nie umiem wskazać ścisłych podstaw prawnych (może ktoś je jednak zna?), ale chciałbym przedstawić poniższe rozumowanie:
Krzyż nie „zawisł … w okresie międzywojennym” – był w urzędach państwowych, sądach, szkołach „od zawsze”, czyli prawie od początków chrystianizacji. Także podczas zaborów. W krajach anglosaskich do dziś, np. w sądach, są atrybuty religijne, jak krucyfiks i Biblia. W brytyjskim parlamencie obrady zaczynają się od modlitwy. Jest to ekspozycja ciągłości państwa i tradycji, z której literalnym prawnym umocowaniem nasi zachodni sąsiedzi, jak sadzę, też mogli by mieć kłopot.
Dawniejsze uregulowania prawne przyjmowały ten stan jako oczywisty i naturalny. Np. Konstytucja marcowa z 1921 roku zaczynała się od słów „W imię Boga Wszechmogącego”, a w zasadach ustrojowych (choć Krzyż jest znakiem chrześcijaństwa, nie tylko katolicyzmu) określała, że „Kościół Katolicki pełni rolę naczelną wśród równoprawnych wyznań”. Tym, którzy chcieliby od razu „się rzucić” na to sformułowanie wyjaśniam, że zasada „primus inter pares – pierwszy wśród równych” jest powszechna i do dziś stosowana, np. w kodeksie handlowym.
Wracając do głównego wątku – musimy jedynie rozstrzygnąć, czy dzisiejsza Rzeczpospolita jest kontynuacją Państwa Polskiego, czy PRL. Jeśli przyjmujemy pierwszy wariant – to dwaj posłowie, którzy w 1997 roku zawiesili Krzyż w sali sejmowej, działali legalnie i nie potrzebowali żadnej regulacji prawnej.
http://www.klanhoc.fora.pl
http://egzystencjalizm.fsl.pl/
http://konie.adresforum.pl
A dlaczego według pana nie może w Sejmie być krzyża? Kiedy nie będzie krzyża, to jak według pańskiego rozumowania mają się czuć ci, dla których krzyż jest ważny? I niech szanowny pan, panie MorA nie szuka tak zaciekle przyczyn dla których krzyż zawisł w miedzywojniu. Niech szanowny pan sobie poczyta (a może po prostu przypomni z programu nauczania historii), dlaczego Polska przyjęła chrześcijaństwo w 966 roku i jak to skutkowało przez następne tysiąclecie. Od siebie podsunę taką sugestię, że gdyby nie chrześcijństwo, to dzisiaj nie używał by pan języka polskiego, zwłaszcza z wysublimowanymi formami w rodzaju „czytaj pan”… M poważaniem MB.
 

 
Jesli Palikot bedzie sie domagal usuniecia krzyza droga proceduralna, to ma do tego prawo. Jesli Sejm/Trybunaly uznaja, ze krzyz powinien zniknac, to tak sie powinno stac. Jesli uznaja, ze nie to powinien zostac i tyle. Uwazam, ze poki wszystko sie dzieje zgodnie z litera prawa, to demonizowanie Palikota jest co najmniej smieszne. Powiem wiecej, moze czas najwyzszy, by sprawy wazne swiatopogladowo zostaly poruszone, a nie zamiatane pod dywan? Uznaje sie, ze w Polsce jest 90 proc katolikow, ale tez wg OBOP okolo 80ciu uwaza, ze kosciol za bardzo ingeruje w panstwo.
Co do samego Palikota to ostentacyjne ruchy w „obronie krzyza” tylko mu przysporza wyborcow. Tak jak awantury na krakowskim przedmiesciu czy slowa Rydzyka o „sodomitach w sejmie”. Ja nic do niego nie mam, chociaz to nie moja bajka. Reprezentuje 10 procent wyborcow, i ma pelne prawo byc w sejmie oraz walczyc o wazne dla swoich wyborcow sprawy. Tak samo prawo mial/maja Lepper, Giertych, Macierewicz, Janowski, nawet, jesli ich poczynania uragaja zdrowemu rozsadkowi wiekszosci.
http://sportsgames.adresforum.pl
http://kudowaforum.adresforum.pl
http://tsm.adresforum.pl
Dzieki za ten spokojny wywazony komentarz.
Nie ma zadnego sensu demonizowac Palikota.
Dostal 10% tj . 1,5 milionow glosow.
Robi to, co swoim wyborcom od dawna obiecywal, ze bedzie walczyl o ograniczenie wplywow Kosciola na panstwo. W tym sensie dotrzymuje obietnicy wyborczej.
Nic mniej i nic wiecej!
O wiele wazniejsze jest pytanie, czy Palikot bedzie szukal madrych koalicji i te 10% rozbuduje… czy bedzie na nich „siedzial” bez realnego wpywu na polityke Rzadu!
To czy jest dobrym czy kiepskim politykiem dopiero sie okaze.
Poki co, o udziale w Rzadzie moze zapomniec.
Jeśli myślisz, że te 1,5 mln głosowało na niego z powodu antyklerykalizmu, to się grubo mylisz. Myślę, że 80% z nich o to nie chodziło i Palikot robiący awantury o krzyż, tak naprawdę straci te 80%.
Głosowali na niego głównie młodzi ludzie, którzy nie są zadowoleni z sytuacji gospodarczej, gdzie głowami uderzają w szklany sufit zaraz po szkole i mają nadzieję że on coś z tym zrobi… Kiedy tylko zobaczą że tu tak naprawdę chodzi o zadymę i to nie związaną z ich zainteresowaniami przerzucą głosy na kogoś innego np. Korwina…
http://fizykabiomedyczna.phorum.pl/index.php
http://anielskie.phorum.pl
http://czarnobiale.phorum.pl
Jesli pana wpis jest skierowany do mnie, to odpowiem tak: na Palikota glosowali, przede wszystkim, mlodzi ludzie, ktorzy nie widza dla siebie zadnych szans z PO lub PiS.
Ale, niezaleznie od ich wlasnej sytuacji egzystencjalnej… nie podoba im sie wplyw Kosciola na sprawy panstwa!
Te 1,5 miliona to, w wiekszosci, dobrze wyksztalceni ludzie.
Jasne, ze dla nich wazniejsze jest by znalezc dobra prace, niz to by w sejmie byl „krzyz”!
Mysle, ze chca i jednego i drugiego: pracy i ograniczenia wplywu Kosciola na sprawy panstwa.
Gdyby tak nie bylo, to nie wybraliby Palikota.
http://maluchsim.phorum.pl
http://olimp.fora24.pl
http://ib2009.e-fora.pl
a co z kaczynskim ktory nazwal krzyz substytutem???? obrazil uczucia religijne czy nie obrazil?? jako niewierzacy nie zwracam uwagi na przydrozne krzyze- faktycznie niech sobie stoja – ale pod tym krzyzem w sejmie dzialy sie rozne wstretne rzeczy —co ciekawe nie czynione przez lewice — akurat ten krzyz powinien byc zdjety dla dobra samego krzyza i wiary. Zreszta znajac palikota w nastepnym sejmowym wydaniu w sejmie zasiadzie nergal- to bedzie jazda—
DO RZECZOWEJ DYSKUSJI PANOWIE REDAKTORZY —PROBLEM JEST POWAZNY I NIE DA SIE GO DLUZEJ ZBYWAC TAKIMI ARTYKULAMI JAK TEN
http://ebooks.e-fora.pl
http://paintball.e-fora.pl
http://john.fsl.pl
Jeżeli żyjemy w Państwie demokratycznym i co do głównej zasady tego systemu, że rządzi większość przy poszanowaniu praw mniejszości się zgadzamy, to proponuję, aby ostatecznie uciąć wszelkie kwestie symboli religijnych rozwiązać w drodze referendum. Jeżeli większość społeczeństwa uzna że chce aby symbol krzyża był umieszczany w przestrzeniach publiczno-państwowych, to należy ta wolę uszanować. Bo nikt nie zabrania ateistom i wyznawca innych religii czczenia swoich symboli, ale jeśli większość społeczeństwa ( a sądząc po sprzeciwie wszystkich partii w parlamencie do pomysłu Palikota, to jest to większość ) wyraziłaby pragnienie aby te symbole umieszczać, to trzeba to uszanować i nie forsować parareligijnej doktryny laickości państwa. Bo na zachodzie przyjęła ona formę oficjalnej doktryny a to jest oczywista sprzeczność z pomysłem neutralnego światopoglądowo państwa. Brak światopoglądu to też światopogląd !!!!
 

 
” foul me ones shame on you, foul me twice shame on me !” – jak sie Pan bardzo dokopie w slowniki to Pan to znajdzie powiedzenie na prawie wszystko.

W mowie potocznej to wyrazenie nie istnieje. Jak juz Pan chce cos z czego Brytyjczycy sa dumni to „stiff upper lip” – „cokolwiek sie dzieje nalezy zachowac spokoj i opanowanie, nie dac uwiesc sie emocjom, nie dac sie sprowokowac” – to praktycznie przeciwienstwo tego co Pan powiedzial a o wiele bardziej znane. To bym tez Polakom bardzo zalecal …

Inna rzecz ze przeinacza Pan to co mowie. Gdzie powiedzialem ze ” … nalezy zapominac o historii …” ? Powiedzialem ze nie nalezy zyc historia tak jak to robia Polacy i wrecz przeciwnie do tego co Pan mowi jest to bardzo praktyczne dlatego ze Polacy poraz milionowy beda wyzalac sie ze Sobieski takie dobre rzeczy zrobil pod Wiedniem i tak zle Polakom odplacono – w tym czasie mozna dyskutowac jak obnizyc dlug narodowy, czy poprawic gospodarke – to wlasnie jest takie specyficzne polskie LIBERUM VETO – dyskutowanie bezsensownych rzeczy zamiast waznych.

Moj ulubiony argument jaki slysze kiedy Polacy gledza o historii *za duzo* (bo nie mowie ze trzeba o niej zapomniec), to ze przeciez „historia pomaga uczyc sie na bledach”. Zgodze sie i widze ze Pana wniosek z historii to „panstwo polskie powinno przede wszystkim sluzyc dobru wlasnego narodu”.

No i w tym problem, przepraszam, ile to o tej historii trzeba dyskutowac zeby wiedziec ze nalezy „dbac o wlasny interes” ?? Cala ta historia, te dyskusje o zaborach, o wojnie, o PRL-u, o komunie i to nie raz a ciagle i w kolko i wniosek jest „trzeba dbac o wlasny interes” ? Kazdy Amerykanin, Brytyjczyk, Rosjanin, Wegier czy Chinczyk Panu to powie chocby nawet nie przeczytal jednej strony historii.

Trzeba czerpac z historii (wiec o niej nie zapominac), a nie plywac w niej jak to robia Polacy.
uuups zwrocilem sie przez ‘Pan’ a wyglada na to ze to ‘Pani’ – przepraszam.
Rola Palikota jest taka sama, jak zawsze. Happeningi, gumowe penisy, świńskie ryje, a teraz dodatkowo krzyże, rozmaite inicjatywy sejmowe, wszystko po to, by robić szum informacyjny. Prorządowe media z zachwytem to podchwycą i wcisną PiS w rolę dlań przeznaczoną.
PiS ma wskoczyć w swoją role, Palikot w swoją, a Tusk będzie wzywał do powściągliwości i do nieużywania języka nienawiści i wykluczenia

PiS będzie robić to co tylko umie robić,bronić krzyża,już Jarosław szykuje się do inkwizycji
Panie redaktorze, gdyby Polacy mogli na siebie spojrzec z zewnatrz spojrzeniem innych narodow to chyba by sie za glowy chwycili – albo przynajmniej powinni.

Z tego co widze to glownymi sprawami ktorymi Polacy sie zajmuja teraz lub zajmowali przez ostatnie 18 miesiecy nie byla gospodarka, nie byly reformy, nie byla konkretna debata polityczna a spory o:

a) teraz, krzyz w Sejmie
b) wczesniej, krzyz przed Palacem Prezydenckim (a teraz ten krzyz taki wazny?)
c) katastrofe smolenska

Wszyscy robia z tych spraw rzeczy honoru narodowego, tozsamosci narodowej, a mnie juz nie dziwi ze Polska nie potrafi sie rozwijac, bo takie sprawy BLOKUJA postep. Jest to swoiste LIBERUM VETO ktore przeszkadza w pracy Sejmu, rzadu. Wcale nie sa potrzebni zaborcy czy sily zewnetrzne - Polacy sami sobie krzywde robia.
Skoro Pan pyta, czy ten krzyż jest ważny, to ja Panu odpowiem tak: skoro Palikotowi jest on solą w oku, to chyba jest dla niego ważny. Bo gdyby nie był, to by sobie nim Palikot głowy nie zawracał. Tak na chłopski rozum. Skoro mowa o postępie, to zajmijmy się wszyscy (PIS, PO, RPP, SLD, PSL) wspólnie rozwojem polskiej gospodarki, a nie krzyżem w sejmie. On naprawdę dla gospodarczych losów kraju i naszej zamożności ma znikome znaczenie. Proponuję politykom zacząć działać i to szybko, bo wbrew publikowanym opiniom że jest dobrze, wcale dobrze nie jest. A ustawodawstwo leży i kwiczy. Myślę, że można powiedzieć, iż obecnie w europejskiej gospodarce jesteśmy pomijani (rurociąg, itd.) i krzyż na to nie ma wpływu, tylko słaba polityka zagraniczna kraju.
Pozdrawiam!
Dla mnie wszystko jedno czy krzyz wisi czy krzyz nie wisi bo dokladnie jak Pan mow,i ten krzyz, czy jego brak niczego nie zalatwi. Jesli wiekszosc chce zeby wisial to niech wisi i odwrotnie.

Palikot ma prawo poprosic aby ten krzyz zdjac, ale jak otrzyma odpowiedz na ‘tak’ czy na ‘nie’ to powinien to przyjac do wiadomosci i zajac sie waznymi sprawami. Zgadzam sie zupelnie z tym co Pan mowi.

Polacy strasznie trzymaja sie symbolizmu ktory jest dla nich wazniejszy niz prawdziwe sprawy wplywajace na przyszlosc narodu.

Jesli dwoch zachodnich politykow wchodzi do pokoju i dyskutuje na jakis wazny temat tak dlugo az jakis tam kompromis zostaje zawarty, to dwoch Polakow wchodzi do pokoju i najpierw negocjuje kto w ktorym krzesle siedzi, czy krzyz wisi na scianie, kto kogo obrazil wczesniej, kogo dziadek czy pradziadek moze nie byl wlasciwie Polakiem az w koncu brakuje czasu na przedyskutowanie sprawy w ktorej sie spotkali i ktora byla wazna. Dla mnie to forma LIBERUM VETO, bo blokuje i nie mozna niczego konkretnego przedyskutowac i uzgodnic.
http://warezik.foreo.pl/
http://write.foreo.pl/
http://wigiliaklasowa.foreo.pl/
http://naszepulawy.foreo.pl/
Na RPP zaglosowali wyborcy SLD(częśc) ktorzy zwątpili w sukces wyborczy partii
Napieralskiego.Robili to z czystego wyrachowania a nie z głupoty niestety.Robiąc zadymy (przy promocji mediów) przez najbliższe 4 lata osobnik ten ma duże szanse wprowadzić do sejmu jedyną lewicę o min.20% poparciu.Ale nie martwmy się ,jak uzbiera 30-35% poparcie i zostanie premierem kto wie czy nie zacznie znowu krzyża bronić…
http://goodfellas.foreo.pl/
http://gch.foreo.pl/
http://x-tech.foreo.pl/
PRL w owrocie? Bardziej niż Paliknota boję się upadku Rzepy i Uważam Rze. Czy dobrze kojarzę, że przeczytałem dziś coś o gościu ze Sztandaru Młodych i Polityki, niejakim aktywiście Fikusie?
http://thesims.foreo.pl/
http://paranormalne.foreo.pl
http://wartozobaczyc.foreo.pl
Palikot to wybujały ekshibicjonista i człowiek nieprzewidywalny. Potrafi szybko zmieniać poglądy i obsmarowywać wczorajszych przyjaciół. Myśli szybko, ale jest chaotyczny i nie potrafi skupić się przez dłuższy czas na jednym zagadnieniu. Roznosi go temperament i nie jest w stanie narzucić sobie ograniczeń. Pomimo niewątpliwych osiągnięć życiowych jest to człowiek niedojrzały i mało wiarygodny.
http://typs.foreo.pl/
http://kat.foreo.pl
http://kasa1h.foreo.pl
Palikotowa wojna o krzyż w sejmie nie jest mądrym zagraniem co nie znaczy, że sprawy na styku kościoł-państwo mają się zdrowo.
Nie we wsi, nie na obrzeżach kraju ale w stolicy, na Ursynowie, proboszcz kościoła św. Tomasza wsparł przedwyborczo największą partię opozycyjną, tak jak potrafił. Tuż przed wyborami, urządził wystawę fotograficzną ku czci „poległych” w katastrofie smoleńskiej.
Gdyby ta wystawa pojawiła się w rocznicę katastrofy, gdyby stylizowane artystycznie portrety ofiar nie obejmowały wyłącznie polityków jednej partii oraz tych z otoczenia prezydenta Kaczyńskiego. Gdyby…
Całkiem niedawno w tym samym kościele miała miejsce inna wystawa, grafiki sakralnej tyle, że tamta była poza głównymi nawami kościelnymi.
Tę partyjną, agitacyjną urządzono w centralnej części kościoła.
Ja zarzucam proboszczowi coś więcej niż to co wyżej. Oskarżam go, że wybierając portrety podsiadł Tego, który siedzi po prawicy Ojca, występując w roli Tego, któremu, w/g Pisma Świętego jest dane sądzić żywych i umarłych.
 

 
acja w 100%. Palikot i jego partia to tylko pozór. Jest to czysty, socjotechniczny zabieg PO. Miał na celu pokazówkę w stylu „pozbywamy się w końcu tego skandalisty”, ale w rzeczywistości zabieg ten służyć miał ponownemu przygarnięciu Palikota i jego partii, już pod inną nazwą, do Sejmu. W ten oto sposób Palikot jest bardzo użytecznym narzędziem w rękach PO do siania niezgody i zamętu, do bezustannych utarczek z PiS (bo ferajna PO doskonale to wie) i do odwracania uwagi opini publicznej od tego co ważne.
Ma Pan całkowitą rację, że nie powinniśmy dać się wciągać w te szumowiny, lecz stać na straży ważnych interesów państwowych, które nie mogą być załatwiane, bądź nie załątwiane w cieniu wywoływanych w Sejmie burd.
Czytam Pana redaktora, dziennikarza tylko było nie było i łza mi się w oku kręci. Gdzie bp. Dziwisz, gdzie bp. Pieronek, gdzie ks. Boniecki ? Co oni takiego boskiego zobaczyli w Palikocie, że oniemieli i oślepli z zachwytu ? Boże, widzisz i nie grzmisz.
Panie redaktorze, jeżeli jakiś poseł jest żydem to ma prawo w Sejmie umieścić na sali obrad gwiazdę Dawida?
Wydaje mi się, że może dużo więcej a nie tylko gwiazdę powiesić. Ale nie chce, bo chce uchodzić za prześladowanego. Się bardziej opłaca.
Czy mamy rozumiec ze nastepna heca Januszka bedzie usuwanie krzyzy z herbow miast? Co na to stanowiacy prawo lokalne radcy takich miast jak Gdansk czy Elblag siedzacy na sali Rady Miasta pod podwojnymi krzyzami? czy panstwa skandynawskie, wielka brytania, grecja czy slowacja sa mniej swieckie przez „niedpouszczalne” uzycie krzyza w ich symbolice narodowej. badzmy powazni..
„Krzyż jest znakiem ważnym także dla niewierzących”. Na jakiej podstawie pan redaktor wypisuje takie brednie ? Przecież to zdanie logicznie nie ma sensu. Jeśli ktoś w coś nie wierzy to nie może przykładać jakiejkolwiek wiary do symboli reprezentujących owe wierzenia.
Janusz Palikot w 2009 roku: „Nie przeszkadzają mi krzyże w szkołach czy innych miejscach publicznych. Krzyż jest w takim samym stopniu w Polsce symbolem religijnym, co narodowym. Jeśli komuś przeszkadza symbol religijny niech odczytuje to w sposób narodowy właśnie. Kościół w Polsce był zawsze bowiem po stronie ludu i po stronie polskości. Dlatego – inaczej niż w Hiszpanii – nie można bezmyślnie walczyć z krzyżem”.
Panie redaktorze skandalem to jest obecność krzyża w sejmie – instytucji państwowej. Krzyż – symbol katolików – powinien zostać zdjęty w tę samą noc podczas której zawisnął. Jestem zdania że pośrednio winę za ten stan rzeczy ponosi SLD które przez 20 lat dało się zepchnąć do narożnika z postulatami świeckości państwa, rozdziału od kościoła… itd. Lecz mimo wszystko w partii tej nigdy nie było zgody na takie zachowanie w przeciwieństwie do Palikota, który swoim zachowaniem firmował politykę podporządkowania państwa kościołowi i dopiero po Smoleńsku koniunkturalnie uznał ze to podporządkowanie jest zbyt duże.
A ja nie podzielam twoich poglądów.
I co teraz, wyjaśnij mi proszę z jakiego powodu ja mam szanować twoje stanowisko a ty mojego już nie?
Ja uważam ze trzeba wszystkie krzyże osunąć ze sfery publicznej np:
- trzy krzyże pod stocznia Gdańska
- krzyż kopalni Wujek
- krzyż pomordowanych robotników w Gdyni
- krzyż z Giewontu
- Góra trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym
- Pomnik pomordowanych na Wschodzie
- Krzyżne w Poznaniu 1956 r.
-krzyże powinny zniknąć z wierz kościołów, żeby nie kuliły w oczy itd.
A na koniec na niebie zabłyśnie – tęczą symbol nowoczesnego europejczyka!!!!
To prawdopodobnie ma być ironia.
Jakoś nikt się nie zawstydził, gdy pod osłoną nocy zawiesił ten krzyż w Sejmie poseł AWS. Skoro nie wstydzimy się wiary to trzeba to było zrobić „jak Bóg przykazał” a nie w tej sposób. To nie była „noc listopadowa” i wielu z tych ludzi wtedy się wstydziło tej ostentacyjności.
Symbole o jakich piszesz są naszą historią i same się obronią.
To fałszywi prorocy psują Kościół a nienawiść do innych jest ponad miłością bliżniego.
To jest smutne. A prawdziwa wiara się sama obroni.
Pan Palikot uważa się za wielkiego erudytę. Mówi jakby miał 1000% pewności o tym co mówi. W swojej wypowiedzi o krzyżu w Sejmie powiedział, że krzyż jest symbolem Watykanu. Nic bardziej nieprawdziwego. Jeśli za podstawę oceny weźmiemy flagi narodowe, to krzyż znajduje się na flagach Danii, Finlandii, Islandii, Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Malty, Grecji, a stylizowany – Słowacji. Krzyża nie ma na fladze Watykanu.
Nie sądzę, że z powodu krzyża na swoich flagach – te kraje są krajami religijnymi, a nie świeckimi, choć żyje w nich wielu wyznawców religii chrześcijańskiej.
Krzyż jest symbolem wiary chrześcijańskiej, a nie państwa. To nie przedstawiciele hierarchii polskiego kościoła katolickiego podjęli uchwałę o zawieszeniu krzyża w Sejmie i to nie przedstawiciele tej hierarchii wykonując tę uchwałę – ten krzyż zawiesili. Krzyż zawiesili posłowie, wyznający wiarę katolicką.
Absurdalnym jest domaganie się przez Palikota zdjęcia krzyża z powodu, że w Polsce jest rozdział Państwa od Kościoła. Krzyż w Sejmie – to symbol dla określonej grupy posłów, a nie państwa. Zapewne gdyby Palikot dla równowagi chciał zawiesić symbol swojego ruchu – mógłby to uczynić, o ile nie byłby to świński ryj, pistolet, wibrator, czy penis.
Ale Palikotowi tak naprawdę chodzi o rozgłos. Widocznie uważa, że nieważne co o nim mówią, ważne, że mówią. I to jest choroba obecnych lat. Wiele miernot w ten sposób zdobywa rozgłos. Pierwszym był ten, który spalił bibliotekę aleksandryjską.
Krzyz jest symbolem duzo wczesniejszym niz chrzescijanstwo.
Stosowany byl juz w epoce kamienia.
Podobnie jak swastyka jest symbolem solarnym.
Teraz nic raczej nie ma wspolnego z polskoscia, jest symbolem internacjonalnym,
tak jak sama ecclesia nie jest wynalazkiem polskim.
nie jest ważne czym był wcześniej, lecz czym jest teraz. I co z tego, że jest symbolem internacjonalnym (w sensie „międzynarodowym”), jak piszesz… sorry, ale tzw „komuna’ rozumiała – i rozumie – to lepiej od ciebie…
Krzyż jest symbolem uniwersalnym i znanym od pradziejów w wielu kulturach i w wielu formach. Zależnie od formy krzyż miał i ma różne znaczenie, może być m.in. symbolem życia, słońca, itd. a także symbolem cierpienia w imię wyższych celów. Ale w sali sejmowej wisi Krucyfiks, krzyż łaciński (ustanowiony przez cesarza Konstantyna na początku IV w.n.e.) z przedstawieniem Ukrzyżowanego Chrystusa, który jest symbolem partykularnym, przynależnym tylko jednemu kościołowi. Według konstytucji KK Krucyfiks jest symbolem Kościoła Chrystusowego, który wyznajemy w symbolu wiary jako jeden, święty, katolicki i apostolski”. Dobrze byłoby o tym pamiętać i nie spłycać dyskusji do sloganów o tradycji i uniwersalności symbolu.
Uczciwszym rozwiązaniem, będącym wyrazem szacunku do stanowionego prawa i sankcjonującym istniejącą praktykę byłoby umieszczenie w konstytucji zapisu, iż Polska jest krajem wyznaniowym a religia rzymsko-katolicka jest oficjalną religią państwową. (Może dobrze byłoby w drugim akapicie dodać, iż innowiercy i niewierzący nie będą paleni na stosie – przynajmniej w życiu doczesnym.) Jak się wydaje taką większość konstytucyjną w obecnym parlamencie znajdzie się bez kłopotu. Takich państw, formalnie wyznaniowych mamy w Europie kilka; m.in. Grecja, Wielka Brytania, Norwegia, Dania, Malta no i oczywiście Watykan.
Oficjalna flaga Watykanu ma godło ze skrzyżowanymi kluczami Piotrowymi (a więc w układzie krzyża św. Andrzeja), ale bardzo często pojawia się też tzw. flaga papieska, która ma dodatkowo niebieską tarczę z żółtym krzyżem.
http://www.klimatyzacja.fora.pl
http://www.mazforum.fora.pl/
http://www.fucan.fora.pl
http://www.tokiohotelalles.fora.pl
A co Wam przeszkadza usunięcie krzyży z miejsc publicznych ??? Mówię tylko o najważniejszych, mało macie świątyń, kapliczek,pomników,tablic upamiętniających, wszędzie, krzyże.
Podejrzewam, że w Polsce mamy więcej krzyży niż mieszkańców, czy oby nie przesadzacie z tą walką do upadłego o zawieszenie krzyża w każdym możliwym miejscu???

Pytanie, raczej dlaczego Tobie przeszkadza stan obecny? Jezeli chcesz cos zmieniac wypada najpierw uzasadnic, co to zmieni na lepsze?
Czy ktoś chce czy nie,to krzyż na trwałe wpisał się w naszą rzeczywistość.Wygłupy Paligłupa z Biłgowryja tego nie zmienią.Takie są realia.Może by spróbował usunąć krzyż na Giewoncie który codziennie ogląda tysiące turystów.Stawiam dolary przeciw orzechom że do Zakopanego by nie dojechał.
http://www.shake.fora.pl
http://www.najebka2007.fora.pl/
http://www.mechanics.fora.pl
http://www.elfy1234.fora.pl/
Co Polacy potrzebuja to pewna wspolna plaszczyzna na ktorej moga sie zgodzic na pewne fundamentalne wartosci:

a) Polska jest demoktracja (lepsza czy gorsza ale demokracja) wiec wyniki wyborow lepsze czy gorsze kazdy musi publicznie uszanowac i PiS teraz i PO jesli przegra nastepne
http://www.elfy1234.fora.pl/
http://www.prezesowesitotki.fora.pl
http://www.kolooceanografow.fora.pl/
http://www.oryginalfashion.fora.pl/
http://miaukunek.mojeforum.net
b) politycy musza zmoderowac swoj jezyk, bo zamiast pomagac sobie skrajnosciami i wolaniami „do boju”, „na barykady” bo sobie sami szkodza. Polska nie jest pod zaborami, nie jest rezimem totalitarnym, istnieje wonosc slowa (mozna spierac sie o pewne sprawy ale ogolnie mozna mowic swoje zdanie), nie ma politycznych wiezniow, czy przesladowac – trzeba to uszanowac i nie glosic absurdow.

c) Polacy musza zaczac bardziej myslec o przyszlosci i jak ja budowac. Wiem ze ten aspekt jest kotrowersyjny i ze sa krzywdy przeszlosci za ktore niektorzy chca zadoscuczynienia, ale prawda jest taka caly swiat idzie do przodu i jesli Polska bedzie ciagle zagubiona w procesach o to co bylo, to nigdy w Polsce sie nie poprawi.

d) obawiam sie ze polska historia zamiast byc sila Polakow z ktorej czerpia inspiracje stala sie powodem uzalania sie na soba, gdybania, uprzedzen do innych narodow – kazdy po prostu pilnuje swojego interesu. Polacy nie mogla ciagle zalic sie ze pomogali Austriakom pod Wiedniem, a pozniej tamci sie brzydko odwdzieczyli – pilnowali swojego interesu – „bylo minelo” jak Brytyjczycy mowia „water under the bridge” – ta woda juz dawno pod mostem przeplynela i nie ma co sie nad nia zalic. Mozna to dyskutowac ale nie moze to byc mysla przewodnia terazniejszosci – wazniejsze jest dzisiaj i jutro …

e) kultura cierpiennictwa, krzywdy i uciskow powinna byc zastapiona pilnowaniem wlasnych interesow w pragmatyczny sposob i poprawe polskiej konkurencyjnosci w stosunku do innych krajow. Nie mozna spodziewac sie ze Rosja, czy Niemcy, czy USA, czy Francja cos Polsce dadza – jeszcze raz „kazdy pilnuje swojego interesu”.

f) polska tozsamosc narodowa utozsamiona jest wlasnie z powyzszymi sprawami cierpienia i zaborow. Tozsamosc amerykanska jest utozsamiana z np ladowaniem na ksiezycu. Polacy potrzebuja sukecesow dnia dzisiejszego zeby to wlasnie stalo sie polska tozsamoscia, a nie zwyciestwa historyczne, czy historyczne cierpienie.
http://sagahp.mojeforum.net
http://fernost.mojeforum.net
http://kino.phorum.pl
http://k4siul.mojeforum.net
http://www.plfoto.mojeforum.net
brytyjczycy rowniez mowia ” foul me ones shame on you, foul me twice shame on me !”,
czyli ze nalezy wyciagac wnioski z tego co sie wydazylo i uczyc sie na bledach, albo te bledy powtarzac. Tak wiec teora o tm ze nalezy zapominac o historii jest co prawda bardzo wspanialomyslna ale niezbyt praktyczna.
Oczywiscie wnioski powinny sluzyc nie tylo samemu „uzalaniu sie nad zlym losem”, ale konkretnym konstuktywnym dzialaniu.
Pierwszy jaki sie nasuwa to ten ze panstwo polskie powinno przedewszystkim sluzyc dobru wlasnego narodu, tak jak czynnia to inne kraje.
prowadzenie polityki na przypodobanie sie zagranicy bedzie mialo / a nawet juz ma/ zgubne konsekwencje ,
 

 
Zechciałbyś wobec tego przedstawić fakty, które przeczą tezom Kutza? Choć nazwanie przyłączenia części Górnego Śląska do Polski anschlussem może się wydawać kontrowersyjne, to jednak ma takie znamiona- Polska plebiscyt przegrała sporym stosunkiem głosów, a następnie zainicjowała III powstanie (bez wsparcia logistycznego i osobowego powstanie by nie doszło do skutku). Powojenne obozy, delikatnie nazwę je obozami pracy”, na Górnym Śląsku były liczne. Liczba Ślązaków w elitach władzy też była niewielka.
Poza tym nie przedstawiłeś żadnych przykładów na rzekome przekłamywanie historii przez RAŚ, za to gładko przemilczałeś rewelacje opisywane np. w historii Śląska autorstwa Popiołka i setkach innych oszałamiających manipulacjami publikacji, której oddziaływanie było i jest znacznie szersze niż marginalnego ZLNŚ w rejestracji od 10 lat.
http://szczeniaki.adresforum.pl/post11.html?sid=4e690b9a089eddb7d8b09726736fdca6#p10
http://tornado.adresforum.pl/klimatyzacja-klimatyzatory-wentylacja-w-domu-t4.html?sid=944aa63a18a875d90a639b5ae687b88b#p7
Już nieraz ci tutaj tuplikowano, że kopalnie są administrowane tak nieudolnie przez ministerstwo skarbu państwa i ministerstwo gospodarki, które masz po sąsiedzku. Powołanie, jak to określiłeś, „komitetu odnowy gospodarki” jest możliwe wyłącznie w warunkach autonomii gospodarczej. I w końcu zrozum czym jest autonomia- to nie żadne odrywanie, ale przekazanie kompetencji dotyczących np. kopalń tam, gdzie są te kopalnie, bo z centralistycznej, warszawskiej perspektywy nawet nie umiecie rozróżnić poszczególnych miast na Górnym Śląsku, co ja zreszą piszę, dla was nawet Sosnowiec czy Dąbrowa Górnicza są śląskimi miastami. Poczytaj synek, chociażby tą książkę dr Sekuły, wówczas będziesz kandydatem do rozmowy, bo póki co jesteś ofensywny bez potrzeby, nie znając podstawowych pojęć.
http://lolol.adresforum.pl/klimatyzacja-wentylacja-klimatyzatory-t3.html?sid=55cb577a19ad8c950b7f5a6f40f8a00b#p5
http://pogadaj.adresforum.pl/wybor-systemu-klimatyzacji-t4.html#p5
http://djmartin.adresforum.pl/wentylacja-klimatyzacja-w-mieszkaniach-t4.html?sid=39eba9d679a69255f0cbb19610584a27
Slazacy, znowu grzebiecie sie w utopijnych bzdurach. Gospodarz rzucil wam ganta i wy sie o to zagryzacie. Slaska autonomia i narodowosc jest bzdura. Nawet gdybyscie sie kiedykolwiek oderwali od Polski to mozecie byc tylko slugusami innych narodow. Bo nie myslicie racjonalnie.
Draga do wolnosci jest zdrawa ekonomia a wy nie potraficie nawet wydobyc wegla ekonomicznie. Nikt was nie wezmie na utrzymanie. Nawet Unia nie jest taka dobroczynna. Powinniscie sie sie wreszcie otrzasnac, dajecie sie wyprowadzic w pole debatujac takie bzdury, tracicie czas. Powolajcie komitet odnowy gospodarki i zacznijcie pozyteczna dyskusje.
http://clubmp3.adresforum.pl/wybor-systemu-klimatyzacji-t10.html?
sid=f62a696af616cfb13d46ae47382bd47f
http://theclub.adresforum.pl/klimatyzacja-wentylacja-klimatyzatory-t3.html?sid=9eb295f4bcb9b5d78e2a36df19e01f19
Piszesz w bardzo nacjonalistycznym stylu a twoje dewiacje myslowe zostaly gdzies na zebraniach partyjnych PZPR-u.
Nie mam czasu na rozpisywanie sie bo za pare godzin lece na Slask.
Murator-zyjesz ,pracujesz,dorabiasz sie,placisz podatki w Niemczech;bardzo Cie prosze o wyjasnienie Twojego obywatelstwa,narodowosci co myslisz o Roberto Blanco,Dariuszu Michalczewskim,Teresie Orlowskiej i wielu im podobnych.
Odpisze dopiero w przyszlym roku o ile wroce!
http://tajada.adresforum.pl/post129.html?sid=b3fd9cfaebc3b6251a28d8fca2ff3d1b#p129
co za różnica w jaki sposób Habsburgowie zajęli tron hiszpański? Istotą jest tu coś, czego zdaje się nie zauważasz- linie hiszpańska i austriacka Habsburgów to dwie kompletnie różne sprawy, dwie linie dynastyczne realizujące odrębne i nieraz sprzeczne interesy, bez sentymentów, oderwane od niepragmatycznego i nieznanego wówczas nacjonalizmu, którym epatujesz w tępawy sposób. Podobnie jak śląskie linie Piastów, które różniło niemal wszystko, począwszy od sojuszy, poprzez realizowane polityki, na kulturze kończąc. Nie wspomnę nawet, że dochodziło do bezpośrednich walk między nimi.
http://black-hack.adresforum.pl/post3.html?sid=034b81040104479dc1d99646d5945cc1#p3
http://kocham.adresforum.pl/klimatyzacja-wentylacja-w-domu-i-biurze-t3.html?sid=52821762a9068ffb51ebe7db4cae3b4b
http://harpagany.adresforum.pl/klimatyzatory-i-klimatyzacja-t52.html?sid=9ea78863a0e6e5c0798c9e2a157685fe#p454
  • awatar Gość: http://opolskatrendsetterka.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie mogłem się doczekać nowego komentarza Gospodyni, teraz piszę aby Ją ostrzec. Jak sama Pani Redaktor napisała posada agenta nie jest zbytnio bezpieczna, nawet gdy się jest „śpiochem” bo i tak można być zdemaskowany. Los agenta bez maski i legendy to już istne dno, można być pewnym krótkiego i ciekawego życia. A teraz ostrzeżenie. Tygodnik „Polityka” może łatwo zostać uznany za tzw. przykrywkę (patrz raport szefa KW) i jako taki wystawiony na żer wszystkich agentów i kontragentów świata więc perspektywy raczej nie są wesołe. Cieszę się jednak z każdego Pani komentarza i możliwości dołożenia swoich niemądrych trzech groszy.
Nasz kraj uzyskał nową okazję, o polskim wywiadzie będą nauczać we wszystkich akademiach szpiegowskich świata. Zerwaliśmy z skostniałą tradycją utrzymywania w tajemnicy działań służb specjalnych.
Dzięki współpracy z Ministerstwem Oświaty ubierzemy naszych agentów w gustowne mundurki, wyposażymy w identyfikatory z chipem, przeszkolimy
na Akademii w Toruniu i wyślemy ich do „Z” by nawracali tubylców.
Sukcesy przyjdą same. Zanim to nastąpi musimy tylko ewakuować kilku ambasadorów, (i tak niesłusznych) znieść nieodpowiedzialne wyskoki prasy
zagranicznej i części prasy krajowej i ewentualnie odznaczyć twórców tej koncepcji medalem za odwagę.
Nawet gdy IV Rzeczypospolita nie dopełni wszystkich tych czynności ma pewność przejścia do historii jako jedyny w świecie kraj wystawiający świadomie swoich agentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
Jako rekompensata zostanie im zaszczyt uwiecznienia na kartach słynnego jawnego raportu tajnej Komisji.
jty
20 lutego o godz. 13:22
Szanowna Pani Redaktor!
Szanowni Współ-blogowicze!
W mojej głowie dość powstała apokaliptyczna wizja dalszego ciągu wydarzeń, związanego z ujawnieniem raportu o WSI. Jeśli ktoś wie, że nie ma ona szans na realizację, bardzo proszę o uspokojenie mnie. Będę wdzięczny.
Oto chronologiczny zarys możliwych dalszych wydarzeń:
1. Rosjanie aresztują jakąś dośc znaczną liczbę osób, które, jak triumfalnie obwieszczają w prasie i TV, zidentyfikowali jako siatkę polskich szpiegów na podstawie danych z raportu Macierewicza. Dla uzupełnienia, wydalają jeszcze kilku-kilkunastu naszych dyplomatów, z tym samym wyjaśnieniem.
Nie jest przy tym w zasadzie istotne, czy naprawdę użyją osób zidentyfikowanych na podstawie raportu, czy też znanych sobie już wcześniej.
Wyobrażam sobie, że aktualne rosyjskie prasowe podziękowania za raport są przygrywką do tej akcji.
2. W zasadzie po czymś takim obaj panowie Kaczyńscy, Macierewicz i zapewne obaj marszałkowie powinni ustąpić z zajmowanych stanowisk i dobrowolnie oddać się w ręce Trybunału Stanu (Macierewicza sądziłby sąd powszechny, bo jako wiceministrowi nie przysługuje mu TS; samobójstwa też wchodzą w grę jako honorowe wyjście z sytuacji).
3. Niezależnie od tego, czy dymisje i/lub samobójstwa nastąpią, nadchodzi okres długotrwałego chaosu politycznego i gwałtownych rozliczeń wszystkich z wszystkimi. Polska gwałtownie i na długo traci na znaczeniu w UE i NATO (zresztą Rosjanie mogliby też przy okazji, dla wzmocnienia efektu, aresztować paru ludzi ze „starego” NATO, którzy mieli kontakty z naszymi służbami).
4. Rosja zaciera ręce i konsumuje profity: nigdy więcej polskiej siatki wywiadowczej w Rosji, budowa rury, utrącenie tarczy, itd.
5. Jeśli punkty 1-4 się nie zrealizują, to tylko dlatego, że Rosja uzna, że spodziewa się po dalszych rządach aktualnej ekipy w Warszawie jeszcze większych korzyści dla siebie, niż by miała obalając ją i wpędzając Poskę w okres „wielkiej smuty”. W szczególności wcale bym się nie zdziwił, gdyby za jakiś czas do prezydenta Kaczyńskiego zadzwonił prezydent Putin i powiedział mu: „Lechu, nie bądź głupi, zrezygnuj z tarczy, bo jak nie, to gwarantuję Ci, że za miesiąc będziesz w Polsce symbolem zdrady narodowej i zaprzaństwa. Ale jak mi ustąpisz, to obiecuję, że nikt się nigdy o tym nie dowie, bo my akt naszych służb specjalnych nigdy nie publikujemy”.
A teraz proszę: wytłumaczcie mi, że to wszystko niemożliwe i że mogę spać spokojnie.
Nie chcąc wchodzić w ocenę aktualnego zawirowania na tej naszej, pożal się Boże, tzw. scenie politycznej bo do oceny i minimalnej nawet orientacji wymaga ona już wiedzy nie politologicznej czy nawet zwykłej tzw. chłopskiej logiki a specjalistycznej psychiatrycznej – co raz bardziej doskwiera mi brak pewnych działań. Chodzi mi tu o instytucję Trybunału Stanu. Istnieje ona już sporo wiosen, ale praktycznie nie jest wykorzystywana. Wśród „krewnych i znajomych królika” krąży zaś stwierdzenie, że nikt z brylujących aktualnie w okolicach cyrku na Wiejskiej nie jest zainteresowany poważnym wdrażaniem procedury oskarżania przed tym sądem (pomijam tu „zwyczajowe”, niejako, próby stawiania przed nim ministrów prywatyzacji) wychodząc z założenia, że jak „ja ich nie szarpię to i oni mnie zostawią w spokoju”.
W sytuacji, gdy gros ekspertów stwierdza w mniej lub bardziej dosadny sposób, że publikacja ostatniego dzieła Antosia & Comp. jest ewidentnym rozłożeniem polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego to sprawa oskarżenia i jego i jego mocodawców oraz szefów i inspiratorów przed Trybunałem Stanu staje się ewidentną koniecznością. Wydaje mi się też, że nawet nie kary więzienia, choć te były by wysoce przydatne ale i utwierdzały co poniektórych w ich manii prześladowczej, ale kary zakazu pełnienia funkcji publicznych i ograniczenia biernych i czynnych praw wyborczych były by „groźniejsze”.
http://cosmos-town.adresforum.pl/post8.html?sid=4d84a9fda707a034e9758fcf1d8d9e90#p5
http://zastepcze.foreo.pl/post353.html#p350
http://www.darketernal.wxv.pl/postlink/29785.htm#29785
http://gry.podyskutuj.pl/post46.html?sid=e885d91484435ead3b6b9974d0aaffa8#p46
http://siatkowka.podyskutuj.pl/klimatyzacja-wentylacja-w-biurze-t4.html?sid=66cc7969fc76936376c28ab87e5dab55#p7
http://dbfury.adresforum.pl/klimatyzatory-i-klimatyzacja-t2.html?sid=07afedc79988043ecd917e7adde9d48a
http://homm-morpg.adresforum.pl/klimatyzacja-wentylacja-t12.html?sid=0369d207fa7ff1aa1e45f39e984616a1
Dowiedziałem się od znajomych psychiatrów, że choroby, która polega m.in. na tym, że im mniej jest dowodów i faktów potwierdzajacych istnienie czegoś tam tym bardziej delikwent jest przekonany o tym, że zostały one skutecznie ukryte (to jak u Kubusia Puchatka: im bardziej zaglądał on do chatki tym bardziej Prosiaczka w niej nie było … ) nie mozna wyleczyc a tylko częściowo zaleczyć ograniczając w pewnym stopniu jej przejawy. I to dopiero mnie poważnie zaniepokoiło