• Wpisów: 179
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 25 dni temu, 19:20
  • Licznik odwiedzin: 27 632 / 2548 dni
 
klimatyzatorek
 
Arecki1: Słabość rządzących bierze się m.in. z słabości opozycji. Nikt nie zmusza PO (i PSL) do nadmiernego wysiłku w rządzeniu więc i nijak rządzą nie tracąc wcale za wiele w sondażach. To jak w sporcie, nawet najlepszy zawodnik czy drużyna nie wypadnie dobrze jeśli grać będzie ze słabeuszem. Jak to napisał ktoś na innym blogu – największym wyzwaniem dla rządu Tuska mogłaby być sytuacja, w której opozycja zamilkłaby na tydzień. I wówczas rząd musiałby w końcu powiedzieć coś od siebie, zrobić coś z własnej inicjatywy. I to byłby dopiero problem.Cóz tu pisac za ciekawił mnie Pani wpis do blogu, coz tu pisac komisje sledcze sa obrazem naszEGO zycia politycznego, narzedem naprawy panstwa a to raczej utopia, sen o szklanych domach coz tu pisac moze jakis serial nakresic na tłe komisje. Cóz tu pisac politycy miaja co to siebie, ze sa warci siebie, coz zycie polityczne tylko problemy korupcy, problemu styku polityki z biznesnem, coz tu pisac dziennikarze sa po to, zeby opisywac rzeczywistosc, takze opisywac problemy społecznie, pisac artykuły na róznie tematy, coz tu pisac afery beda, a dziennikarze beda je opisywac, taki jest ich obowiazek, rzetelnie informawac społeczenstwo o wydarzeniach, o aferach. Cóz tu pisac afera hazardowa trzeba dokładnie wyjasnic, coz tu chodzi o hazard i o duze pieniadze moze chodzic, Posłanka Kempka nie jest wymarzona kandydatka do komisji sledczej, ale zobaczymy jak sobie poradzi w czyniej pracy, który czasami nadaje sens zycia. coz tu pisac komisje sledcze to walka polityczna, miedzy Pisem a PO, cóz niedługo wybory na prezydenta kraju, coz w polityce sporo bede sie wydarzy do tej pory. Cóz tylko praca w komisji sledczej powinna dawac poczucie bezpieczenstwa, jak widze w telewizji wszelkie awanture o władze to mje bezpieczenstwa zostało zachwalnie, coz tu pisac poczucie bezpieczenstwa, przynaleznosci do jakies grupy, bycia szczeslwym, zadowalny z swojej pracy i dzieci, buc w zyciu kochanym jest waznie w zyciu
111a.hostingsiteforfree.com
fred4i.blogmonster.de/
Przebywanie „na-co-dzień” z intelektualistą ks.J.Tischnerem widać w tym przypadku w 156 % nie zdało egzaminu – niedostatki intelektu, „zapyzienie” bądź miałkość „umysłu”; horyzont umysłowy Jarosław G. ograniczył się widać do noszenia „teczki” za Księdzem Profesorem (podobnie jak młodzi leaderzy SLD nosili teczki za „tuzami”dawnej lewicy – Miller, Zemke, Piechota, Kurczuk czy Iwiński – i nic z tego „nie-skorzystali”). I nic poza tym……… I to jest problem polskiej polityki – noszenie „teczki” za KIMŚ NIBY WAŻNYM (a tą ważność kreują media) nobilituje do „uprawiania” polityki w przyszłości …….
- „j’acusse” P0 (o PiS-ie nie wspomnę bo to ta sama „rasa” umysłowa), iż używa wobec „minionej epoki” (a przede wszystkim wobec ludzi z tego okresu) zmyślonych, kłamliwych, aroganckich i propagandowych argumentów – ci co o minionym okresie wiedza co było w nim złe, co było podłe, co było szkodliwe i naganne, co niszczyło tkankę społeczną, ale wiedzą też (jak w codziennym życiu – które jest „szare” – nie czarno-białe) co było pozytywne, co było twórcze co było korzystne dla nas, jako zbiorowości, co pozwala (i pozwoliło podczas przełomu AD’89) nam Polakom wyjść na przeciw XXI wiekowi: inne granice, inny skład narodowościowy, inny skład społeczny, inna struktura „gospodarki” – byliśmy zacofani, ale po dziś dzień z tego zacofanego przemysłu można cokolwiek jeszcze sprzedawać – czy to nie jest aberracja mówić o „czarnej dziurze” albo o zniszczeniu kraju przez rządy „komunistów” a’la „Hitler” (tak mówił „drzewiej” polityk przy-P0, „drzewnianny” J.K.Bielecki) .
Tu wystarczy przywołać postacie A.Seweryna i O.Lipińskiej i ich decyzji, wypowiedzi czy enuncjacji wobec powszechnego, medialnego i kulturowego zaprzaństwa, totalnego kłamstwa i socjologicznego kuglarstwa faktami (jako demiurgów polskiego życia publiczno-intelektualnego).
klimatyzatory.blogasek.pl
klimatyzacja.blogownia.pl/
klimatyzacjawarszawa.bloog.pl/
mógłby wykazać trochę charakteru i nie oglądając się na nicmógłby przyjąć twardą linię postępowania na płaszczyźnie prawa. Znam Sebastiana na tyle dobrze, iż mogę zaręczyć całym sobą, że takiej wiary w stanowczość premiera, o jaką jego/Sebastiana/ Pani posądza on nie posiada. Nasz kraj musiłby chyba stanąć na głowie, gdyby nasz premier „doprowadził” do ściśle prawnej, stanowczej ścieżki postępowania…
Jeśli chodzi o komisję, to większość Pani poglądów podzielam, z wyjątkiem wersji o infantylności pana Chlebowskiego, któremu już w karierze różne „przypadki ” się zdarzały.
Jeśli chodzi o jakiś nadrzędną perspektywę dla oceny tej komisji, to na obecnym etapie można powiedzieć, że stan jest dziewiczy i wiele może się przy tej okazji zdarzyć. Komisja- to stworzona sytuacja wyjściowa , dla możliwości mieszania kwiatów z pomyjami. Każda ze stron może znaleźć własne, perfidne warianty wykorzystania tego tworu, zwiększając swoją skuteczność grą „podskórną” ,mało czytelną ,zwłaszcza dla przeciwnika.
Dla premiera , już teraz, problemem jest samo istnienie komisji. Na czas najbliższej kampanii, przy ogromie obowiązków związanych z funkcją premiera, taki „wrzodzik” w każdym przypadku jest uwierający. Na moje szczęście- ja tu tylko płacę podatki…
klimatyzatorki.wordpress.com/
klimatyzatory.webnode.com/
klimatyzacje.bnx.pl
Zgadzam się – z punktu widzenia państwa i społeczeństwa na takie „nicztożestwa” (z rosyjska) trudno się oburzać. Ale mnie osobiście mierzi wiele pobocznych epizodów tych sytuacji które Pani Redaktor opisuje w niniejszym felietonie, które Pani Redaktor nie oburzają ale „boki” tych sytuacji są „śmierdzące”, psują jakość życia publicznego w Polsce, rzutują na stosunek społeczny do demokratycznego państwa i porządku publicznego.
- „j’acusse” P0 (o PiS-ie nie wspomnę bo to ta sama „rasa” umysłowa), że ustami swego prominentnego posła J.Gowina stwierdza, iż można inwigilować bez nakazu sądu, podsłuchiwać i „kontrolować” w demokracji tych wybrańców narodu „którzy się nam nie podobają” – np. jak Cimoszewicz czy Miller z tytułu ich sprzed-’89-przeszłości; bo my „wiemy lepiej”, bo to my „ustalamy standardy”, bo to „my posiedliśmy prawdę”……. To jest właśnie totalitaryzm i to gorszy od formalnego – bo ten upada wraz ze zmianą porządku administracyjnego – a ten, opisany przeze mnie jest zakorzeniony „w głowach”.
Czy Pan Premier nie wie o tym ? Czy to są te „wysokie standardy” zakorzenione a’priori w P0

Nie możesz dodać komentarza.