• Wpisów: 179
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 233 dni temu, 19:20
  • Licznik odwiedzin: 28 316 / 2755 dni
 
klimatyzatorek
 
Arecki1: Osobiście zatelefonuje do Świętego Mikołaja ażeby dostarczył nagrodę pod choinkę, oczywiście na mój koszt.
Lajkonik może i by się uśmiał, ale zapewne wyjechał do UK lub nasza służba zdrowia pozbawiła go uzębienia i się nawet nie uśmiechnie.
Trafnie Pan scharakteryzował Platformę Obywatelską. Ja to uściślę, PO to ciepłe kluchy a jej liderzy nie mają jaj, co trzeba sobie otwarcie powiedzieć!
Jedyne, co może cieszyć to to, iż jeśli mamy taką słabą opozycję to powinniśmy już mieć inny ustrój, tzn. demokrację WG Kaczyńskich w pełnej krasie. Na szczęście IV RP nie została jeszcze zapięta na ostatni guzik i wygląda na to, że guzik nie zostanie zapięty po obżarstwie przedświątecznymi aferami w całym aparacie.Mamy już jasność, ale wciąż niepełną. Nie ulega wątpliwości, że był to najlepszy rok siedemnastolecia dla premiera. I nie ulega wątpliwości, że nie był to dobry rok dla Polski i pana Daniela. Dla opozycji ten rok był wręcz fatalny, to też jest jasne, i nie trzeba więcej o tym mówić, choćby dlatego, że nie należy mówić źle o nieobecnych.
Ale żeby zapanowała pełna jasność, warto pomówić o tym, kto winien jest temu, że Polska zamieniła się w pogorzelisko, a pan Daniel chodzi z niezadowoloną miną. Wbrew pozorom sprawa nie jest oczywista i jeśli ktoś pochopnie wykrzyknie, że winne są Kaczory, pominę to litościwym milczeniem i poczekam na bardziej logiczne wypowiedzi, bo w twierdzeniu jakoby Kaczory były winne temu, że miały swój najlepszy rok logiki nie ma. Tak samo zignoruję głosy stwierdzające, że winni jesteśmy wszyscy – poza brakiem logiki, to jednak za bardzo pachnie zbiorową odpowiedzialnością. Wypowiadam też posłuch sugestiom, iż winne są krasnoludki, albo syjoniści i cykliści. I im dłużej o tym myślę, tym bardziej tracę nadzieję na ujawnienie prawdy. Przed ukończeniem lektury wpisu, łudziłam się nadzieją, że pan Daniel nam ją na końcu odsłoni, ale on tylko rozłożył ręce, stwierdzając, że rok był fatalny i nie ma nawet na kogo zwalić. Znaczy sama muszę kogoś znaleźć i tak sobie myślę: Skoro nie są winne Kaczory, ani my wszyscy, ani krasnoludki, ani nawet syjoniści i cykliści, to pozostaje tylko jedna możliwość, że winny jest Lajkonik.fanklimat.mylog.pl/        

Reasumując: władza(PiS) i opozycja (PO) są do du**. Oczywiście do kolejnych wyborów obie partie zdołają zbałamucić wyborców, może kolejnym małżeństwem albo heroiczną walką, aby Polską znowu nie zawładneli postkomuniści czy tam lewica.

Nie możesz dodać komentarza.