• Wpisów: 109
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 33 dni temu, 20:10
  • Licznik odwiedzin: 16 648 / 384 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
klimatyzatorek
 
Mylicie się Państwo — nie, nie obrażam „dam sprzedających na bazarze”. To jakaś hiperpoprawność polityczna każe państwu sugerować, że obrażam osoby sprzedające na bazarze. Do takich osób, dowolnej płci zresztą, w ogóle się nie odnosiłem. Użyłem — i to ze świadomością, że właśnie taka reakcja czytelników może się pojawić — określenia, które metaforycznie, a właściwie metonimicznie, opisuje pewien typ postawy w kontaktach międzyludzkich. Tak jak „konował” to pewien typ lekarza, a nie określenie obrażające wszystkich lekarzy, a „wypizdek” (cytuję p. Kleofasa) to może być pewien rodzaj redaktora (choć nie spotkałem się z takim zastosowaniem), lecz nie wszyscy redaktorzy zasługują na to określenie (być może tylko i wyłącznie ja, zwłaszcza gdyby „moja mamusia” była piz…).
Moim zdaniem nie można zresztą sensownie mówić o „damach” pracujących na bazarze, bo narusza to istotnie pole znaczeniowe słowa „dama” i taki typ kurtuazji ma zastosowanie jedynie w satyrze.Mogłaby sobie byc pyskata ponad miarę, cwana, czyli kuta na cztery nogi, więc i trochę groźna.
Ale ta pani porusza się w parlamencie z wdziękiem i absolutnym poczuciem bezkarności niektórych prowicjonalnych bonzów, którym nikt nie podskoczy, bo mają waaadze. A ona ma jeszcze na dodatek – immunitet. Więc może pleść jak Piekarski na mękach.
Nie bez powodu posłuzyłam kolokwializmami odwołującymi się do skarbnicy polszczyzny ciut staroświeckiej. Tylko dlatego, że ktoś na siłę”rehabilituje” pojęcie przekupki bazarowej, ktore ma w naszym języku określone konotacje. I nic się na to nie poradzi.Chce być „swoja baba”, ale szanowana przez swoich wyborców za wykształcenie. I chce być święta jak stali bywalcy Radia Maryja. Ile w tym pozy i obłudy, to każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ale kto wie, może to nie gra? Może ona taka jest. Trudno powiedzieć, co gorsze.
Ona wie, że w mediach zaistnieje jedynie dzięki nachalności (tylko czemu jej się to udaje?), więc staje na głowie, żeby w każdych wiadomościach dzięki jakiejś akcji czy wypowiedzi się pojawić. A to solidarnościowy kubraczek, a to książki Rydzyka. Wie kobieta, że media to na bank puszczą bez zastanawiania się nad sensowności przekazu.
I chyba to jest najsmutniejsze.Mnie już zupełnie odeszła ochota do wiwisekcji duszy BK.A niby po jaka cholerę?.Pewnie także ten problem przestal dręczyc redaktora JK. Nadwrażliwy i analityczny Kartka,niezłomna Mag i prawie,niegdyś ,rządowa Matylda ?, zajmują się teraz sprawami rzeczywiście godnymi uwagi.
Sprawy godne uwagi,ostatnio,pomijając krętactwo emerytalne, dla mnie,dotyczą nadziei na europejską komunikację lotniczą skroś naszej ukochanej Ojczyzny.OLT ogłasza się za 99 PLN przewieśc z Wrocławia do Wawy ,jak również z Wawy do Szczecina.W tri miga ,czyli poniżej godziny.Europa !!!
Czytam jednak,że Amber Gold,właściciel OLT ,jest pod pod obserwacją nadzoru finansowego a jego prezes odwołuje się od wyroku sądowego.
To podcina moje oczekiwania na odwiedzanie wnuków.Oczekiwania regularnego podatnika i obywatela naszej klimatyzacja.cdrom.tv        
klimatyzator.adresforum.pl        
ukochanej Ojczyzny.
W tym świetle sztuka oratorska Mme’ BK zaczyna mi byc całkowicie obojętna.Mówiąc wprost „wisi mi smętnym kalafiorem”.
 

klimatyzatorek
 
Ale ja naprawdę poważnie. Pani posłanka Kempa to rzeczywiście ciekawy przypadek, ale nie tylko panią poseł miałem na myśli pisząc o poradni i jej potencjalnych klientach. Choroby psychiczne to naprawdę bogaty desygnat różnego rodzaju schorzeń i dolegliwości.
Na przykład depresja. Zły humor partyjnego przywódcy, brak zaproszenia do fascynującej telewizyjnej dyskusji, spadek notowań macierzystej organizacji partyjnej to przecież nic innego tylko powód wielotygodniowej depresji
Taka schizofrenia. Wstaje pan lub pani poseł rano z łóżka w hotelu sejmowym i nie wie czy jest jeszcze członkiem partii pana prezesa, pana premiera ,byłego pana ministra ,czy może jest już w zarządzie Stowarzyszenia Działkowców Polskich. Zdarzenia toczą się w tak szybko, wszystko dzieje się w tak przyśpieszonym tempie, że schizofrenia może dać naprawdę kliniczne objawy. Nawet na Wiejskiej.
Czy choroba sieroca. Wczoraj było się pupilem( lub pupilką) partyjnego zarządu, we włosy wpinał kwiaty sam szef partii, a dzisiaj co…Sierotka Marysia…albo niedoceniony Janko Muzykant ?
Czy lęk przed ciasnymi pomieszczeniami? Wizja ,że pani Posłanka której sejm jest już nie drugim ,ale pierwszym domem staje oto przed perspektywą zamiany przestronnej sali plenarnej sejmu na skromne audytorium sali posiedzeń w rodzinnej gminie czyż nie staje się osobą specjalnej troski .Troski nas wszystkich.Gdyby mamusia lub ciotunia Szanownego Pana sprzedawala drozdze na Bazarze Rozyckiego, pisalby klimatyzacja.ckg.pl        
 klimatyzator.7host.biz        
Pan o niej „przekupa” ? Z pewnoscia nie. Gdyby w jakims urzedzie zapytano: zawod mamusi ? Nie odpowiedzialby Pan: Przekupa bazarowa. Co zatem upowaznia Szanownego do pogardliwego traktowania kobiety ? Co upowaznia Redaktora do porownywania damy z bazaru do poslanki Kempy ?
Na Rynku Mariensztackim jest piekna zabytkowa rzezba damy handlujacej mydlem i powidlem oraz jarzynami, ale mowimy o niej „Przekupka”, „Przekupka z Mariensztatu”. Nikt kto sie szanuje nie powie „przekupa bazarowa”. Tak by powiedzial glab, cwok,zlew kalwaryjski, sierota obrzygana bez ojca i matki, palant, cham fastrygowany, szmondak, lebiega, burak, lachmadojda, wypizdek, ale nigdy – Redaktor szacownego tygodnika Polityka.
Prosze wybaczyc, ze osmielam sie robic uwage samemu Panu Redaktorowi, ze wszechmiar uwielbianemu i cenionemu przez tlumy czytelnikow, przepraszam i prosze pokornie o laskawe zrozumienie.
 

klimatyzatorek
 
Ma Pani calkowite poparcie ze strony Werbalisty (choc tak nie lubie pisac o sobie w trzeciej osobie).www.blog.fory.pl/klimatyzacja/            
Nie zgadzam sie – podobnie, jak Szanowna Pani – z pogladami P.T. Kaczynskiego, Ziobry, czy Kempy, ale bede zawsze bronil ich prawa do wyrazania wlasnej opinii.
Powiedzenie to przypisane bylo Voltaire’owi, choc chyba najpierw sformulowal je Helwecjusz.
Dzis ma to klimatyzacje.dada.pl/        
znaczenie troche inne, tak, jak Szanowna Pani pisze – na forum mozna wyrazic swoje zdanie, bez potrzeby obrazania osob, z ktorymi sie nie zgadzamy. Intelektualizm i kultura pozwalaja na to, aby wypowiedziec sie w sposob elegancki, podwazajacy argumenty osob, z ktorymi sie nie zgadzamy, bez jednoczesnego ich obrazania.Pana zdaniem można nazwać terytorium,gdzie gro społeczeństwa wykonuje pracę,nie mając wpływu na osiąganie za nią adekwatnego wynagrodzenia/co przekłada się na wysokość emerytur/ i gdzie zapowiada się im wydłużenie okresu wyzysku,aby zasłużyć na głodowe utrzymanie na starość,bez dostępu do właściwej opieki medycznej ,o wypoczynku nie wspominając,bo palmy zarezerwowała sobie klasa panująca.Są to, po prostu dobrowolne obozy pracy,alternatywą emigracja,lecz ta nie dla wszystkich.Daleki jestem od sympatii dla poseł Kempy,lecz w jej słowach odnajduję logikę rozumowania.Uważam, że społeczeństwo powinno mieć w parlamencie pełną reprezentację. Tylko zastanawiam się jaką grupę społeczną reprezentuje Beata Kempa. Oczywiście reprezentuje swój okręg wyborczy – ludzi tam zamieszkałych. Ale też się zastanawiam jakiemu typowi kobiet jest ona bliska. Myślę, że kobietom www.klimatyzacja.forumla.pl                        
najlepiej czującym się w środowiskach macho. Z dawnych lat pamietam, z czasów jeszcze obowiązkowej służby wojskowej, gdy na miasto wychodziła tzw „rezerwa”, mlodzi mężczyźni w hustach z pomponami. Szli i rządzili – a razem z nimi ich dziewczyny. Pamietam, że kiedyś z ogródka piwnego patrzyłem jak drogę zagrodziła im policja. I wtedy te dziewczyny zaczęły krzyczeć – „pedały, pedały …” A chlopcy to natychmiast, podszczuci podchwycili i zaczęli skandować _”pedały, pedały …” i rzucać w policjantów butelkami od piwa. Tak więc jest taka kategoria elektoratu jak kobiety swietnie czujące się z macho, w klimacie spotniałej, męskiej, głupawej adrenaliny – kobiety rezerwy, kibiców, skinów, politykow,W młodości miałem kolegę lekko cierpiącego z powodu kompleksu – w dzisiejszym nazewnictwie – genderowego. Uważał, on że okres tworzenia miał być dłuższy, ale św. Augustyn spali wszystkie zwoje z relacjami nieżyczliwych skandynawskich wyznawców trolli opisujących małą skuteczność tworzenia.
Po nieudanym Adamie, Stwórca postanowił spróbować jeszcze raz. Gdy przyszła Ewa już miała od dołu wszystko i pozostała tylko głowa nadlecieli kosmici. Stwóra otworzył usta zdziwiony i poczuł pustkę w głowię. A że tworzył na podobieństwo, to niezmutowana linia ma kobiety z trudem zamykające się ustami i pustka po oliwie wyciekłej.
Na to nasza jedna z bogiń tamtych lat – o ścislym umyśle – rzecze tak:
„Gdy się odrzuca pewnik wyboru to, siłą rzeczy lgną głupie.” Dziś trzy takie, z tamtego pocztu obecnych przy dawaniu IQ, są pokazywane w TV przy okazji potrzeby poparcia się autorytetem, dowodzącąc, że nie ma zgody w narodzie co do wagi teorii fizjonomiki. Mnie trafilo mi ziarno wokól całkiem niezasłużenie. Część tej ferajny wypędzili ówcześni protoplaści Prawdziwych Polaków.
Po kieliszkach wina z RWPG nasza banda zwykle uzgadniala poglądy takie, które wspominam na widok Beaty Kempy: inteligencję poznaje się po fryzurze. Jesteście blogowicze salonowo zakłamani z tą swoją wstrzemiężliwością oceny tej fryzury.
Przecież to widać nawet przy wyłączonym mikrofonie, że to strzyga!
 

klimatyzatorek
 
Problem jest natury socjologicznej i językoznawczej zarazem.
Otóż kwestie wygłaszane zwłaszcza przez „prawą” stronę naszej sceny politycznej coraz bardziej odbiegają od utartych pojęć i zmieniają sens poszczególnych słów.
Na przykład „prawo i sprawiedliwość” oznacza w praktyce dokładną odwrotność w sensie semantycznym. Kondominium lub Batustan w odniesieniu do Polski to klasyczne nadużycie semantyczne, a „krew na rękach” nie oznacza to co znaczy lecz dowalenie przeciwnikowi (pardon – wrogowi) plitycznemu.
I tak oto właśnie zmienia się i rozwija nasz piękny język ojczysty. W latach kończących wiek XX musiałem pędzlowac ,przynajmniej raz w tygodniu,na trasie Wawa – Wrocław (mój wnuk mówi Wrocek).S8 przez Bełchatów,Wieluń.
By tzw IT była pod odpowiednim nadzorem.Ze wspaniałym popasem w pałacu w Sokolnikach.Dawnej posiadłości rotmistrza K.Szoslanda ,medalisty olimpiady 1924 w konnych skokach.Pałac pięknie odrestaurowany.Kucharz,niestety, wszystko obsypywał kolorowym pieprzem.
I przez Syców ,dawniej Polnish Wartenberg,mieście rodzinnym BK.
Na emeryturze osiadłem pod miasteczkiem o podobnej historii,też z funkcją „straży granicznej” i wydaje mi się,że BK rozumiem.Stoi na straży.Małomiasteczkowych wartości.Że ma byc dobrze.Magle,o ile wiem,już nie funkcjonują ,a jakimś trafem trafiła BK do parlamentu.Wyszła na przeciw zapotrzebowaniu.Zachowując etos magla.Signum temporis.Transformacja to proces ,niestety bezrozumny,”stichija” jak mówią Rosjanie.O nieznanym zakończeniu.nie jest wyjątkowa – zarówno jeśli chodzi o formę wypowiedzi jak i przekazywane treści. Miałem do czynienia z takimi klimatyzacja.riderblog.pl        
kobietami – zarówno pełniącymi mniej lub bardziej ważne funkcje albo i bez funkcji. Z gory zastrzegam, że nie chcę uogolniać. To jest tylko pewna kategoria kobiet – agresywnych, brutalnych, podniecających się wladzą, walką, knuciem … . I to wszystko takie naładowane zlymi emocjami… . Dlatego sceptycznie podchodziłem do tzw parytetów, kore dzięki udzialowi kobiet w polityce miały racjonalizować ją i łagodzić obyczaje – tj tonować męską adrenalinę. No bo czy Beata Kempa jest w stanie cokolwiek wytonować.klimatyzator.subforum.pl        
Choćby chciała to nie umie. Niezdolna do tego jest – taka naturaMam po dziurki w nosie a nawet wyżej dość międlenia o Smoleńskach,
tutkach i ecetera.
Chcę tylko słów kilka poświęcić PRAWU DO PRAWDY.
PIS i jego naczelny łapacz prawd nieuświadomionych wciska nam od dwu lat swoje fobie i rujnuje to co z autorytetu Państwa Polskiego jeszcze się uchowało.
Na międzynarodowych pokojach i przedpokojach , wszędzie gdzie można tylko gwizdać i robić zadymę w każdej możliwej formie wszędzie jak kania dżdżu wzywamy międzynarodowej pomocy w wyjaśnieniu tego co niektórym z PIS-owskiej menażerii się w nocy przyśniło.
Znajduje klimatyzacja.frix.pl/        
się międzynarodowych specjalistów znanych osobiście rodzinie Kaczyńskiej i wierchuszce PIS , którzy mogli by i powinni wyjaśnić że zmarli żyją , zamach był hel był dmuchany itd.
Tak dzieje sie do czasu gdy do tematu wreszcie chce podejść ktoś poważny – w tym przypadku to jest program MAYDAY.
Chcą zrobić film , biorąc pod uwagę znane fakty.
No i zaczyna się , jeszcze nie zaczęli a już są niewiarygodni , nie nakręcili ani klatki a już sfałszują na pewno.
Polska ma zglosic oficjalny protest , zagrozic karami , międzynarodowymi odszkodowaniami ZA TO ŻE KTOŚ ZGODNIE Z PROŚBAMI NA FORUM MIĘDZYNARODOWYM SKŁADANYMI CHCE WYJAŚNIĆ PROCES KATASTROFY.
Przypomina mi się PIS-owskie śledztwo gdy gen Sikorskiego z grobu wyciągali by stwierdzić że już nie żyje. Ale tak właśnie mnie przekonywano do parytetów. Czyniły to również posłanki i inne kobiety aktywne publicznie. Argumentowały, że zwiększenie klimatyzacja.vum.pl/        
udziału kobiet w oszalałym, polskim życiu politycznym je wyłagodzi, wytonuje, nasyci kobiecym rozsądkiem i wrazliwością … .
Co było niepotrzebne, bo w rozmaitych wyborach życiowych – w tym politycznych – zdecydowanie unikam ogarniętych obsesjami (szczególnie na tle władzy), nienawistnych, fanatycznych ludzi. Bez wzgledu na ich płeć.
 

klimatyzatorek
 
1. Potrafisz „logicznie” udowodnić że nie ma niewidzialnych krasnoludków ? W takim razie jesteś wyznawca religii nieistnienia krasnoludków.
2. Konieczność przedstawienia dowodu spoczywa na tym kto tezę zgłasza. Jeśli twierdzisz że Bóg istnieje i ma określone zdanie w jakiejś kwestii musisz to udowodnić. Inaczej musiałbyś udowadniać że „smoków nie ma i nie żądają powieszenia ew sejmie oślej szczęki”.
3. O jakich przywilejach ateizmu piszesz ? Czyżby państwo finansowało naukę ateizmu, a nie religii w szkołach. Opłacało specjalny fundusz emerytalny dla „kapłanów ateizmu”, w wojsku istniał finansowany z naszych podatków „ordynariat polowy ateizmu” ? Czyżby pojawiła się ostatnio rada wspólna episkopatu ateistycznego i rządu ? a może jeden z odłamów ateizmu ma specjalny konkordat w Polską ?
Państwo finansuje w szkołach lekcje etyki dla dzieci ateistów. Kapłani ateizmu mają się świetnie na swoich emeryturach (to, że nie nazywali się kapłanami ateizmu tylko „profesorami marksizmu-leninizmu czy nauk społecznych było zmyłką i kamuflażem). Oficerowie polityczno-wychowawczy byli zmorą poborowych w całym układzie warszawskim (Wiktor Suworow w „Żołnierzach wolności” genialnie odmalowuje zajęcia z komuszej religii w sowieckiej armii) – uważa pan, że emerytowany, były Szef Zarządu Politycznego Ludowego Wojska Polskiego zdycha z głodu na lichej emeryturce?
To, że matematyka nie występuje w przyrodzie nawet w postaci skamienielin nie oznacza, że nie można się domyśleć jej istoty. Kto tego nie robi, ten mieszka w jaskini.
Ateistyczne reżymy były eksperymentowane w przeszłości. Wszystkie kończyły się fiaskiem. Można dobrze prosperować jako ateista w społeczności mającej ochotę kogoś takiego utrzymywać (czasami warto – św.pamięci Stanisław Lem był bardzo pożytecznym ateistą). Natomiast społeczeństwo bez spoiwa wynikającego z religii musi być spojone presją biurokracji – albo sklejamy trociny po dobroci, albo bez kleju prasujemy brykiety. Ludzie nadmiernej presji nie wytrzymują.
Odważne porównanie oficer polityczno-wychowawczy = kapelan. Nie moje ale muszę się zgodzić. W obu wypadkach mamy więc patologię, z jedną skończyliśmy 20 lat temu czas na drugą.
Jeśli chodzi o etykę to w przytłaczającej większości szkół nie ma takich zajęć. Ile było dyskusji na żeby zgodnie z ustawą zajęcia z religii były na pierwszej bądź ostatniej lekcji.
Nie wiem co masz na myśli pisząc ateistyczne reżimy.
Znam za to kilka przykładów państw i narodów, które świetnie sobie radzą bez religii, że tylko wymienię Czechów i Chińczyków.
Matematyka jest pojęciem abstrakcyjnym i jako takie jak najbardziej występuje w przyrodzie. Mam dwa jabłka, zjem dwa jabłka i mam zero jabłek. Bóg według osób wierzących nie jest abstrakcyjny, ale mocno zdefiniowany i wyposażony w moc sprawczą.
Nie mamy w obu przypadkach patologii. Kapelan odpowiada na naturalną potrzebę, politruk nie.
Etyki nie ma, bo nie ma chętnych. Swoją drogą zatrudnianie wykładowcy dla jednego ucznia to luksus dostępny tylko monarchom.
Religia powinna być wykładana na plebaniach. Nie rządzę, nie zmienię.
Ateistycznym reżymem była np. dyktatura Robespierre’a. W Wandei doszło do mordów Mordowano katolików) na skalę porównywalną z nowoczesnymi wyczynami ateistów spod sierpa i młota czy swastyki.
Cieszę się, że chociaż jeden zwolennik rządu PO potrafi rozumować analitycznie. Z resztą jest gorzej: mam deficyt, jestem zadłużony, nie mam możliwości spłacić długów, pożyczam dalej… (proszę nic o PiS – jestem korwinistą).
Boga nietrudno zdefiniować: jest wszechmogący. I wyposażony w moc sprawczą. Obawiam się, że wybaczanie nie jest Jego zawodem, jak czasami się pocieszamy…
 

klimatyzatorek
 
Tak.Walka z krzyżami na „dobry” początek. Dziecko D. Tuska  podnosi rączkę („Dzieckiem w kołysce kto łeb urwał Hydrze ten ludzkie zdusi centaury”) Palikot romantyk mojamaszyna.fsl.pl        
tsm.adresforum.pl        
nhrk.adresforum.pl        
czy bluźnierca? Bluźnierca. Wprowadza do Sejmu demolke obyczajową. Jak by gdzieś w oddali słychac było głos śp. Andrzeja Leppera: TU WERSALU NIE BĘDZIE. Widać styl Pana Tymochowicza. Pan Tymochowicz wypuszcza nowy model polityka na sezon polityczny 2011-2014 do spółki z Panem Urbanem: „Jaruzelski wyrażał sie ciepło o Januszu Palikocie”. General stanu wojennego poparl Pana Komorowskiego. A i Urban był kontent. I gen MSW Cz. Kiszczak. Mówił redaktor Pan A.Michnik :”Od…p. sie od generała!!”. A teraz od Palikota?
Lech Wałęsa cały czas noszący znaczek w klapie z Jasnej Góry mówi o oczyszczającej roli J.Palikota. Czyżby chodzilo o oczyszczanie z krzyża w Sejmie? A co z kaplicą sejmową? Czy też trzeba zrobić porządek?siebie szumu medialnego. Najlepszą karą dla tego człowieczka byłby totalny ostracyzm. Mnie on po prostu nie obchodzi.
Uderzające jest to , że tuż po przegranych (z kretesem wyborach) wszyscy – najbardziej przegrani , mają najwięcej do powiedzenia i to nie tylko w sprawie krzyża. Palikot jak to Palikot – od czegoś musi zacząć a nie bardzo ma od czego więc złapał się krzyża . Inni też – mają dziwnie wiele do powiedzenia i oczywiście biadania nad Tuskiem i Jego problemami.  Ciśnie się na usta powiedzenie : „panowie tu konie kują a żaby nóżki podstawiają” . Kto to konie a kto żaby , nie muszę chyba dopowiadać , wygląda to i śmiesznie i strasznie – takich mamy liderów. Kilka dni temu wszyscy dostali cenzurki i powinni o tym pamiętać. Wychodzi na to , że jedyny co zrozumiał – to Napieralski – zniknął i to najlepsze co mógł uczynić ,ale i lesnyraj.adresforum.pl/        
www.manager2009fm.wxv.pl/        
bmwpasja-sierpc.fsl.pl        
Jarosław powinien chwilę odpocząć a nie komentować poczynania Tuska. Warto nieco poczekać , może coś się uzbiera a jest co . Trzeba mieć trochę szacunku dla tych z którymi się przegrało , przez zwyczajny szacunek dla siebie a może to pojęcie nieznane ?   Taka nie znajomość dobrej kindersztuby bardzo szkodzi i świadczy o braku tej ostatniej.
Nie zachłystujcie się Panowie tak tą wygraną. Po prostu 6 milionów ludzi ma inne zdanie niż pięć milionów. Pomysł, żeby zakneblować na drugi dzień po „przegranej”  te pięć milionów to iście pomysł rodem z 1933 roku. Słońce jutro i pojutrze znów wzejdzie i nie będzie to „Słońce Peru” tylko gwiazda wokół której kręcą się planety naszego układu.
Mam nadzieję, że będzie Pan beneficjentem wygranej. Liczba krewnych 207 królików jest pewnie ogromna ale nie przeracza moim zdaniem kilkudziesięciu tysięcy i stawia pozostałe pięć milionów dziewięćset tysięcy entuzjastów w obliczu kryzysu i rosnącego długu Państwa. Pozostawiam to Panu pod rozwagę
 

klimatyzatorek
 
Panie andyn: jeżeli za ćwierć miliarda złotych III RP funduje bawidełko dla kilkudziesięciu osób (a później dożywotne utrzymanie dla personelu i wystawców) to wburza mnie to zdecydowanie bardziej niż opóźniona realizacja przedwojennej uchwały Sejmu (bo o ile dobrze pamiętam, to Świątynia Opatrzności Bożej miała być wotum za niepodległość i „cud nad Wisłą”).
Generalnie, to jestem zwolennikiem redukcji budżetu państwa o jakieś 90% i pozostawienia tylko MON, MSW+Administracji i Min. Sprawiedliwości. Resztę załatwiłbym tak, jak handel – kto chce, ten świadczy usługi, kto chce, ten korzysta. Czasami pisuje tutaj ktoś o nicku gość z CH. Może poinformuje jak działa w Szwajcarii państwowa edukacja i państwowa służba zdrowia, albo ministerstwa kultury i sportu.
Marnotrawstwo pieniędzy powinno boleć zawsze, gdziekolwiek się dzieje. Tu nie ma absolutnie sporu między nami. Sprawa co kogo bardziej/mniej oburza to kwestia indywidualna.
Zwróciłem Panu uwagę, że nie jest tak jak Pan napisał – świątynia O.B. nie powstaje wyłącznie ze składek, ale również jest finansowana z budżetu. Czyli państwo dokłada do tego kościelnego „prywatnego” interesu, w różnej formie. Weźmy przykład z Gdańska. Jeżeli prezydent Gdańska sprzedaje kurii działkę na nowym osiedlu, według planu zagospodarowania przeznaczoną pod usługi, za 10 % wartości to państwo dokłada do kościelnego interesu, kosztem niewierzących i innowierców. Gdyby miało być tak jak Pan napisał, czyli prywatna inicjatywa, to mieszkańcy osiedla powinni wykupić tę działkę (za 100% wartości) od miasta i przekazać ją kościołowi pod budowę kościoła. Tylko, że mieszkańcy tego osiedla wcale nie chcieli tam kościoła budować, woleli mieć „usługi”.
Jeśli takie rzeczy dzieją się w XXI wieku to łatwo sobie wyobrazić w jaki sposób kościół gromadził swój majątek w wiekach wcześniejszych.
Palikot jest awanturnikiem jak Lepper, chociaz Lepper byl o tyle bardziej wiarygodny, ze wyszedl ze srodowiska, ktore popieral. Poglady, ktore glosi Palikot sa obliczone na najwikeszy procentowo elektorat, ktory mogl zdobyc. Zapewne gdbyby elektorat katolicki byl do wziecia, pan Janusz biegal by za raczke z biskupami i wieszal krzyze w kazdym urzedzie… Jako czlowiek, ktory nie tak dawno jeszcze wydawal mocno katoliskie pismo jest to nawet bardzo prawdopodobne.
„Krzyż jest najważniejszym symbolem chrześcijaństwa. ”
dlatego nie powinien wisieć w Sejmie a w miejscach kultu religijnego!
„W Polsce jest nawet czymś więcej. Jest znakiem związanym z naszą historią, z walką o naszą narodową tożsamość. ”
To lepszym znakiem byłby emblemat Polski Walczącej z okresu II WŚ, portret Kościuszki albo wręcz dwa nagie miecze. Niczyich uczuc nie urażą bo są to uniwersalne symbole walki o naszą tożsamość, wolność albo o obie te wartości!
„Jest znakiem ważnym także dla niewierzących.”
Nadużycie, do kwadratu.
 

klimatyzatorek
 
Proszę bardzo! Posłowie pan Tomasz Wójcik i Piotr Krutula w nocy z 19 na 20 października 1997 roku bez uchwały sejmowej bez pozwolenia marszałka sejmu wieszają krzyż. Nie proszę Pana uwazam, że te 45 lat to były rzady bezprawia i Panowie posłowie wieszając „złodziejskim sposobem” krzyż wpisali się idealnie w te obyczaje Nie mam nic do Krzyża jako symbolu religijnego, ale takie postępowanie to wykorzystanie tego symbolu jako instrumentu politycznego Ja rozumiem Pana, że bliskie jest Panu myślenie Pawlaka z „Samych swoich”, a dokładnie jego matki, ale o ile się nie mylę to przemiany miały to zmienić. Po drugie nie wiem jakim Pan jest katolikie-chrzescijaninem, bo zakładam z pańskiej wypowiedzi iż Pan nim jest, ale jeśli Panu te sejmowe warcholstwo nie przeszkadza i nie uwaza Pan, że urąga to Krzyżowi to marnie u Pana z wiedza o chrzescijaństwie i jego zasadach o reszcie nie wspomnę. Pozdrawiam!1
Trudno z panem dyskutować ,panie MorAmarth, gdyż nie rozumie pan inerlokutora. Proszę przypomnieć zdjęcie krzyża z polskiego sejmu po nastaniu PRL. Natomiast , wzorem wszystkich ateistów, wytyka pan drzazgi w oczach chrześcijan, nie widząc belki w swojej. Dodałbym, że w sejmie po 1990 roku oficjalne wprowadzenie krzyża do jego wnętrza nie mogło odbyć się zgodnie z uchwałą, co potwierdzają obecnie zachowania i życiorysy wielu” bojowników z komunizmem”.
crisronaldo.adresforum.pl        
gratka.adresforum.pl        
www.tsws.adresforum.pl/        
Po pierwsze nie jestem ateistą, ale też nie jestem chrześcijaninem. Po drugie czytaj Pan uważnie uważam, że PRL było państwem bezprawia. Po 1989 mieliśmy mieć państwo prawa to co stało na przeszkodzie powiesić ten krzyż w jego majestacie. Dlaczego katolicka większość w tym kraju w kwestiach światopoglądowych i obyczajowych boi się aktu ogólnonarodowego referendum? To wiele spraw by uładziło!
I ostatnie czy wg Pana Panie ruisdael demokracja ma wyglądać zgodnie z zasadami co niektórych nawiedzeńców, którzy podważają wyniki demokratycznych wyborów jak tylko nie są po ich stronie?
P.s.
gwoli wyjaśnienia nie cierpię żadnego rodzaju totalitaryzmu czy to o konotacj ateistycznej czy też religijnej. Oba są ZŁEM i to totalnym!Nie rozumiem jednego dlaczego jak ktoś ma odmienne zdanie to zaraz jest obrażany! Nie wiem skąd Nick powziął podejrzenie, iż jestem z ekipy Palikota no ale to jego problem. I jeszcze tak dla czystości dyskusji – czy mógłby ktoś przypomnieć na jakiej podstawie zawisł Krzyż w polskim parlamencie w okresie międzywojennym? W internecie nie mogłem nic na ten temat znaleźć.
powerdance.adresforum.pl        
www.jajko.fora.pl        
www.osiedle007.fora.pl        
Niestety, nie umiem wskazać ścisłych podstaw prawnych (może ktoś je jednak zna?), ale chciałbym przedstawić poniższe rozumowanie:
Krzyż nie „zawisł … w okresie międzywojennym” – był w urzędach państwowych, sądach, szkołach „od zawsze”, czyli prawie od początków chrystianizacji. Także podczas zaborów. W krajach anglosaskich do dziś, np. w sądach, są atrybuty religijne, jak krucyfiks i Biblia. W brytyjskim parlamencie obrady zaczynają się od modlitwy. Jest to ekspozycja ciągłości państwa i tradycji, z której literalnym prawnym umocowaniem nasi zachodni sąsiedzi, jak sadzę, też mogli by mieć kłopot.
Dawniejsze uregulowania prawne przyjmowały ten stan jako oczywisty i naturalny. Np. Konstytucja marcowa z 1921 roku zaczynała się od słów „W imię Boga Wszechmogącego”, a w zasadach ustrojowych (choć Krzyż jest znakiem chrześcijaństwa, nie tylko katolicyzmu) określała, że „Kościół Katolicki pełni rolę naczelną wśród równoprawnych wyznań”. Tym, którzy chcieliby od razu „się rzucić” na to sformułowanie wyjaśniam, że zasada „primus inter pares – pierwszy wśród równych” jest powszechna i do dziś stosowana, np. w kodeksie handlowym.
Wracając do głównego wątku – musimy jedynie rozstrzygnąć, czy dzisiejsza Rzeczpospolita jest kontynuacją Państwa Polskiego, czy PRL. Jeśli przyjmujemy pierwszy wariant – to dwaj posłowie, którzy w 1997 roku zawiesili Krzyż w sali sejmowej, działali legalnie i nie potrzebowali żadnej regulacji prawnej.
www.klanhoc.fora.pl        
egzystencjalizm.fsl.pl/        
konie.adresforum.pl        
A dlaczego według pana nie może w Sejmie być krzyża? Kiedy nie będzie krzyża, to jak według pańskiego rozumowania mają się czuć ci, dla których krzyż jest ważny? I niech szanowny pan, panie MorA nie szuka tak zaciekle przyczyn dla których krzyż zawisł w miedzywojniu. Niech szanowny pan sobie poczyta (a może po prostu przypomni z programu nauczania historii), dlaczego Polska przyjęła chrześcijaństwo w 966 roku i jak to skutkowało przez następne tysiąclecie. Od siebie podsunę taką sugestię, że gdyby nie chrześcijństwo, to dzisiaj nie używał by pan języka polskiego, zwłaszcza z wysublimowanymi formami w rodzaju „czytaj pan”… M poważaniem MB.
 

klimatyzatorek
 
Jesli Palikot bedzie sie domagal usuniecia krzyza droga proceduralna, to ma do tego prawo. Jesli Sejm/Trybunaly uznaja, ze krzyz powinien zniknac, to tak sie powinno stac. Jesli uznaja, ze nie to powinien zostac i tyle. Uwazam, ze poki wszystko sie dzieje zgodnie z litera prawa, to demonizowanie Palikota jest co najmniej smieszne. Powiem wiecej, moze czas najwyzszy, by sprawy wazne swiatopogladowo zostaly poruszone, a nie zamiatane pod dywan? Uznaje sie, ze w Polsce jest 90 proc katolikow, ale tez wg OBOP okolo 80ciu uwaza, ze kosciol za bardzo ingeruje w panstwo.
Co do samego Palikota to ostentacyjne ruchy w „obronie krzyza” tylko mu przysporza wyborcow. Tak jak awantury na krakowskim przedmiesciu czy slowa Rydzyka o „sodomitach w sejmie”. Ja nic do niego nie mam, chociaz to nie moja bajka.  Reprezentuje 10 procent wyborcow, i ma pelne prawo byc w sejmie oraz walczyc o wazne dla swoich wyborcow sprawy. Tak samo prawo mial/maja Lepper, Giertych, Macierewicz, Janowski, nawet, jesli ich poczynania uragaja zdrowemu rozsadkowi wiekszosci.
sportsgames.adresforum.pl        
kudowaforum.adresforum.pl        
tsm.adresforum.pl        
Dzieki za ten spokojny wywazony komentarz.
Nie ma zadnego sensu demonizowac Palikota.
Dostal 10% tj . 1,5 milionow glosow.
Robi to, co swoim wyborcom od dawna obiecywal, ze bedzie walczyl o ograniczenie wplywow Kosciola na panstwo. W tym sensie dotrzymuje obietnicy wyborczej.
Nic mniej i nic wiecej!
O wiele wazniejsze jest pytanie, czy Palikot bedzie szukal madrych koalicji i te 10% rozbuduje… czy bedzie na nich „siedzial” bez realnego wpywu na polityke Rzadu!
To czy jest dobrym czy kiepskim politykiem dopiero sie okaze.
Poki co, o udziale w Rzadzie moze zapomniec.
Jeśli myślisz, że te 1,5 mln głosowało na niego z powodu antyklerykalizmu, to się grubo mylisz. Myślę, że 80% z nich o to nie chodziło i Palikot robiący awantury o krzyż, tak naprawdę straci te 80%.
Głosowali na niego głównie młodzi ludzie, którzy nie są zadowoleni z sytuacji gospodarczej, gdzie głowami uderzają w szklany sufit zaraz po szkole i mają nadzieję że on coś z tym zrobi… Kiedy tylko zobaczą że tu tak naprawdę chodzi o zadymę i to nie związaną z ich zainteresowaniami przerzucą głosy na kogoś innego np. Korwina…
fizykabiomedyczna.phorum.pl/index.php        
anielskie.phorum.pl        
czarnobiale.phorum.pl        
Jesli pana wpis jest skierowany do mnie, to odpowiem tak: na Palikota glosowali, przede wszystkim, mlodzi ludzie, ktorzy nie widza dla siebie zadnych szans z PO lub PiS.
Ale, niezaleznie od ich wlasnej sytuacji egzystencjalnej… nie podoba im sie wplyw Kosciola na sprawy panstwa!
Te 1,5 miliona to, w wiekszosci, dobrze wyksztalceni ludzie.
Jasne, ze dla nich wazniejsze jest by znalezc dobra prace, niz to by w sejmie byl „krzyz”!
Mysle, ze chca i jednego i drugiego: pracy i ograniczenia wplywu Kosciola na sprawy panstwa.
Gdyby tak nie bylo, to nie wybraliby Palikota.
maluchsim.phorum.pl        
olimp.fora24.pl        
ib2009.e-fora.pl        
a co z kaczynskim ktory nazwal krzyz substytutem???? obrazil uczucia religijne czy nie obrazil?? jako niewierzacy nie zwracam uwagi na przydrozne krzyze- faktycznie niech sobie stoja – ale pod tym krzyzem w sejmie dzialy sie rozne wstretne rzeczy —co ciekawe nie czynione przez lewice — akurat ten krzyz powinien byc zdjety dla dobra samego krzyza i wiary. Zreszta znajac palikota  w nastepnym sejmowym wydaniu w sejmie zasiadzie nergal- to bedzie jazda—
DO RZECZOWEJ DYSKUSJI PANOWIE REDAKTORZY  —PROBLEM JEST POWAZNY I NIE DA SIE GO DLUZEJ ZBYWAC TAKIMI ARTYKULAMI JAK TEN
ebooks.e-fora.pl    
paintball.e-fora.pl    
john.fsl.pl    
Jeżeli żyjemy w Państwie demokratycznym i co do głównej zasady tego systemu, że rządzi większość przy poszanowaniu praw mniejszości się zgadzamy, to proponuję, aby ostatecznie uciąć wszelkie kwestie symboli religijnych rozwiązać w drodze referendum. Jeżeli większość społeczeństwa uzna że chce aby symbol krzyża był umieszczany w przestrzeniach publiczno-państwowych, to należy ta wolę uszanować. Bo nikt nie zabrania ateistom i wyznawca innych religii czczenia swoich symboli, ale jeśli większość społeczeństwa ( a sądząc po sprzeciwie wszystkich partii w parlamencie do pomysłu Palikota, to jest to większość ) wyraziłaby pragnienie aby te symbole umieszczać, to trzeba to uszanować i nie forsować parareligijnej doktryny laickości państwa. Bo na zachodzie przyjęła ona formę oficjalnej doktryny a to jest oczywista sprzeczność z pomysłem neutralnego światopoglądowo państwa. Brak światopoglądu to też światopogląd !!!!
 

klimatyzatorek
 
” foul me ones shame on you, foul me twice shame on me !” – jak sie Pan bardzo dokopie w slowniki to Pan to znajdzie powiedzenie na prawie wszystko.

W mowie potocznej to wyrazenie nie istnieje.  Jak juz Pan chce cos z czego Brytyjczycy sa dumni to „stiff upper lip” – „cokolwiek sie dzieje nalezy zachowac spokoj i opanowanie, nie dac uwiesc sie emocjom, nie dac sie sprowokowac” – to praktycznie przeciwienstwo tego co Pan powiedzial a o wiele bardziej znane.  To bym tez Polakom bardzo zalecal …

Inna rzecz ze przeinacza Pan to co mowie.  Gdzie powiedzialem ze ” … nalezy zapominac o historii …” ?  Powiedzialem ze nie nalezy zyc historia tak jak to robia Polacy i wrecz przeciwnie do tego co Pan mowi jest to bardzo praktyczne dlatego ze Polacy poraz milionowy beda wyzalac sie ze Sobieski takie dobre rzeczy zrobil pod Wiedniem i tak zle Polakom odplacono – w tym czasie mozna dyskutowac jak obnizyc dlug narodowy, czy poprawic gospodarke – to wlasnie jest takie specyficzne polskie LIBERUM VETO – dyskutowanie bezsensownych rzeczy zamiast waznych.

Moj ulubiony argument jaki slysze kiedy Polacy gledza o historii *za duzo* (bo nie mowie ze trzeba o niej zapomniec), to ze przeciez „historia pomaga uczyc sie na bledach”.  Zgodze sie i widze ze Pana wniosek z historii to „panstwo polskie powinno przede wszystkim sluzyc dobru wlasnego narodu”.

No i w tym problem, przepraszam, ile to o tej historii trzeba dyskutowac zeby wiedziec ze nalezy „dbac o wlasny interes” ??  Cala ta historia, te dyskusje o zaborach, o wojnie, o PRL-u, o komunie i to nie raz a ciagle i w kolko i wniosek jest „trzeba dbac o wlasny interes” ?  Kazdy Amerykanin, Brytyjczyk, Rosjanin, Wegier czy Chinczyk Panu to powie chocby nawet nie przeczytal jednej strony historii.

Trzeba czerpac z historii (wiec o niej nie zapominac), a nie plywac w niej jak to robia Polacy.
uuups zwrocilem sie przez ‘Pan’ a wyglada na to ze to ‘Pani’ – przepraszam.
Rola Palikota jest  taka sama, jak zawsze. Happeningi, gumowe penisy, świńskie ryje, a teraz dodatkowo krzyże, rozmaite inicjatywy sejmowe, wszystko po to, by robić szum informacyjny. Prorządowe media z zachwytem to podchwycą i wcisną PiS w rolę dlań przeznaczoną.
PiS ma wskoczyć w swoją role, Palikot w swoją, a Tusk będzie wzywał do powściągliwości i do nieużywania języka nienawiści i wykluczenia  

PiS będzie robić to co tylko umie robić,bronić krzyża,już Jarosław szykuje się do inkwizycji
Panie redaktorze, gdyby Polacy mogli na siebie spojrzec z zewnatrz spojrzeniem innych narodow to chyba by sie za glowy chwycili – albo przynajmniej powinni.

Z tego co widze to glownymi sprawami ktorymi Polacy sie zajmuja teraz lub zajmowali przez ostatnie 18 miesiecy nie byla gospodarka, nie byly reformy, nie byla konkretna debata polityczna a spory o:

a) teraz, krzyz w Sejmie
b) wczesniej, krzyz przed Palacem Prezydenckim (a teraz ten krzyz taki wazny?)
c) katastrofe smolenska

Wszyscy robia z tych spraw rzeczy honoru narodowego, tozsamosci narodowej, a mnie juz nie dziwi ze Polska nie potrafi sie rozwijac, bo takie sprawy BLOKUJA postep.  Jest to swoiste LIBERUM VETO ktore przeszkadza w pracy Sejmu, rzadu.  Wcale nie sa potrzebni zaborcy czy sily zewnetrzne - Polacy sami sobie krzywde robia.
Skoro Pan pyta, czy ten krzyż jest ważny, to ja Panu odpowiem tak: skoro Palikotowi jest on solą w oku, to chyba jest dla niego ważny. Bo gdyby nie był, to by sobie nim Palikot głowy nie zawracał. Tak na chłopski rozum. Skoro mowa o postępie, to zajmijmy się wszyscy (PIS, PO, RPP, SLD, PSL) wspólnie rozwojem polskiej gospodarki, a nie krzyżem w sejmie. On naprawdę dla gospodarczych losów kraju i naszej zamożności ma znikome znaczenie. Proponuję politykom zacząć działać i to szybko, bo wbrew publikowanym opiniom że jest dobrze, wcale dobrze nie jest. A ustawodawstwo leży i kwiczy. Myślę, że można powiedzieć, iż obecnie w europejskiej gospodarce jesteśmy pomijani (rurociąg, itd.) i krzyż na to nie ma wpływu, tylko słaba polityka zagraniczna kraju.
Pozdrawiam!
Dla mnie wszystko jedno czy krzyz wisi czy krzyz nie wisi bo dokladnie jak Pan mow,i ten krzyz, czy jego brak niczego nie zalatwi.  Jesli wiekszosc chce zeby wisial to niech wisi i odwrotnie.

Palikot ma prawo poprosic aby ten krzyz zdjac, ale jak otrzyma odpowiedz na ‘tak’ czy na ‘nie’ to powinien to przyjac do wiadomosci i zajac sie waznymi sprawami.  Zgadzam sie zupelnie z tym co Pan mowi.

Polacy strasznie trzymaja sie symbolizmu ktory jest dla nich wazniejszy niz prawdziwe sprawy wplywajace na przyszlosc narodu.

Jesli dwoch zachodnich politykow wchodzi do pokoju i dyskutuje na jakis wazny temat tak dlugo az jakis tam kompromis zostaje zawarty, to dwoch Polakow wchodzi do pokoju i najpierw negocjuje kto w ktorym krzesle siedzi, czy krzyz wisi na scianie, kto kogo obrazil wczesniej, kogo dziadek czy pradziadek moze nie byl wlasciwie Polakiem az w koncu brakuje czasu na przedyskutowanie sprawy w ktorej sie spotkali i ktora byla wazna.  Dla mnie to forma LIBERUM VETO, bo blokuje i nie mozna niczego konkretnego przedyskutowac i uzgodnic.
warezik.foreo.pl/        
write.foreo.pl/        
wigiliaklasowa.foreo.pl/        
naszepulawy.foreo.pl/        
Na RPP zaglosowali wyborcy SLD(częśc) ktorzy zwątpili w  sukces wyborczy partii
Napieralskiego.Robili to z czystego wyrachowania a nie z głupoty  niestety.Robiąc  zadymy (przy promocji mediów) przez najbliższe 4 lata osobnik ten ma duże szanse wprowadzić do sejmu jedyną lewicę o min.20% poparciu.Ale nie martwmy się ,jak uzbiera 30-35% poparcie i zostanie premierem kto wie czy nie zacznie znowu krzyża bronić…
goodfellas.foreo.pl/    
gch.foreo.pl/    
x-tech.foreo.pl/    
PRL w owrocie? Bardziej niż Paliknota boję się upadku Rzepy i Uważam Rze. Czy dobrze kojarzę, że przeczytałem dziś coś o gościu ze Sztandaru Młodych i Polityki, niejakim aktywiście Fikusie?
thesims.foreo.pl/        
paranormalne.foreo.pl        
wartozobaczyc.foreo.pl        
Palikot to wybujały ekshibicjonista i człowiek nieprzewidywalny. Potrafi szybko zmieniać poglądy i obsmarowywać wczorajszych przyjaciół. Myśli szybko, ale jest chaotyczny i nie potrafi skupić się przez dłuższy czas na jednym zagadnieniu. Roznosi go temperament i nie jest w stanie narzucić sobie ograniczeń. Pomimo niewątpliwych osiągnięć życiowych jest to człowiek niedojrzały i mało wiarygodny.
typs.foreo.pl/        
kat.foreo.pl        
kasa1h.foreo.pl        
Palikotowa wojna o krzyż w sejmie nie jest mądrym zagraniem co nie znaczy, że sprawy na styku kościoł-państwo mają się zdrowo.
Nie we wsi, nie na obrzeżach kraju ale w stolicy, na Ursynowie, proboszcz kościoła św. Tomasza wsparł przedwyborczo największą partię opozycyjną, tak jak potrafił. Tuż przed wyborami, urządził wystawę fotograficzną ku czci „poległych” w katastrofie smoleńskiej.
Gdyby ta wystawa pojawiła się w rocznicę katastrofy, gdyby stylizowane artystycznie portrety ofiar nie obejmowały wyłącznie polityków jednej partii oraz tych z otoczenia prezydenta Kaczyńskiego. Gdyby…
Całkiem niedawno w tym samym kościele miała miejsce inna wystawa, grafiki sakralnej tyle, że tamta była poza głównymi nawami kościelnymi.
Tę partyjną, agitacyjną urządzono w centralnej części kościoła.
Ja zarzucam proboszczowi coś więcej niż to co wyżej. Oskarżam go, że wybierając portrety podsiadł Tego, który siedzi po prawicy Ojca, występując w roli Tego, któremu, w/g Pisma Świętego jest dane sądzić żywych i umarłych.